Page 6 of 8
Posted: Sun Feb 11, 2007 1:28 pm
by matt_
mocny92 wrote:Z polskich to jeszcze piekara, oraz filipiuk w "Jakubie Wędrowiczu"
jakbym Cię miał w zasięgu ręki to bym nie wiem co Ci zrobił...
nie piekara tylko Piekara bo w dziób można zarobić...a za filipuka to wyrok powinien być...Pilipiuk!!
Posted: Sun Feb 11, 2007 3:28 pm
by mocny92
Scotta Carda polecam także Pamięć Ziemi.
I ciekawa książka, niby czasy niekoniecznie nasze, a porusza ważne kwestie (wiara precz od władzy, potencjał nie wystarczy(ode mnie: trza znajomości

))
Bolesław Prus - Faraon
matt_666 wrote:mocny92 wrote:Z polskich to jeszcze piekara, oraz filipiuk w "Jakubie Wędrowiczu"
jakbym Cię miał w zasięgu ręki to bym nie wiem co Ci zrobił...
nie piekara tylko Piekara bo w dziób można zarobić...a za filipuka to wyrok powinien być...Pilipiuk!!
Eh tam, szczegóły, a za Filipiuka, prawda, literówka... Eh te skomplikowane nazwiska...
Następnym razem kiedy zacznę coś pisać po nocy której nie przespałem, niech mnie ktoś trzaśnie...
Posted: Sun Feb 11, 2007 4:55 pm
by in vitro...
Piekarę również polecam.
A co do Sapkowskiego - czytałem tylko 3 pierwsze części sagi, ale są mistrzowsko napisane. Świetne są szczegóły, które zauważa się po kilkukrotnym przeczytaniu sagi, np. farmer w Hirundum rozmawia z Geraltem o jakimś statku-widmie, a potem Faoiltiarna opowiada o wpłynięciu na Thanedd pod osłoną niewidzialności. I to był właśnie ten sam statek.
Posted: Sun Feb 11, 2007 5:58 pm
by Averus Wolfmaster
in vitro... wrote:Piekarę również polecam.
A co do Sapkowskiego - czytałem tylko 3 pierwsze części sagi, ale są mistrzowsko napisane. Świetne są szczegóły, które zauważa się po kilkukrotnym przeczytaniu sagi, np. farmer w Hirundum rozmawia z Geraltem o jakimś statku-widmie, a potem Faoiltiarna opowiada o wpłynięciu na Thanedd pod osłoną niewidzialności. I to był właśnie ten sam statek.
No i Sapkowski nie oferuje przejaskrawionego świata, ani w stronę zła(WPK), ani dobra(Drizzt). Mówcie co chcecie, ja zdania nie zmienie, chociażby z racji nutki sentymentu do Geralta.
Posted: Sun Feb 11, 2007 6:01 pm
by Elm0
A ja się przymierzam do Narrenturm i Bożych Bojowników - czytał to ktoś? Może coś o tym powiedzieć?
Posted: Sun Feb 11, 2007 7:51 pm
by robin_waw
mocny92 wrote:A także Harrego Harrisona w "Planecie Śmierci"
Harrisona większość mi się podoba szczególnie seria o Stalowym Szczurze, Planeta Śmierci też jest dobra
Posted: Sun Feb 11, 2007 9:24 pm
by Marcin24
Elm0 wrote:A ja się przymierzam do Narrenturm i Bożych Bojowników - czytał to ktoś? Może coś o tym powiedzieć?
Nie to co Geralt ale przeczytać da sie. Miejscami nawet wciągające.
Posted: Sun Feb 11, 2007 10:21 pm
by Echo
Dopiero przedwczoraj zauważyłam nekrolog Ryszarda Kapuścińskiego.
Jeśli jeszcze ktoś z Was nie czytał, polecam.
Obojętnie, którą z książek. Choćby tylko Autoportret reportera.
Nie wspominając o Szachinszachu, Cesarzu, Imperium czy Lapidarium.
Posted: Mon Feb 12, 2007 7:47 am
by pipok
Elm0 wrote:A ja się przymierzam do Narrenturm i Bożych Bojowników - czytał to ktoś? Może coś o tym powiedzieć?
Ogółnie: trochę bliżej powieści historycznej, kostiumowej niż typowej fantasy. Akcja dzieje się podczas wojen husyckich, na początku XV wieku na Śląsku i w Czechach, ale magia i nie-ludzie też występują.
Narrenturm dość Sapkowe, wciąga od pierwszego rozdziału. W
Bożych Bojownikach bohater robi się jakby dojrzalszy, więc drugi tom czyta się całkiem inaczej. Trzeci,
Lux Perpetua wydał mi się najsłabszy, autor jak dla mnie nadużywa
Deus ex machina, od samego początku. Miłośnicy Wiedźmina mogą być szczególnie rozczarowani drugą i trzecią częścią powieści.
Posted: Mon Feb 12, 2007 11:26 am
by Elm0
Właśnie umiejscowienie akcji dla mnie najciekawsze

A że Sapek, to trochę mniej ważne chociaż Wiedźmina czytałem maniakalnie

Posted: Mon Feb 12, 2007 11:30 am
by matt_
ja nie wiem co wy z tym Sapkowskim...ja...naprawdę starałem się przeczytać chociaż jeden tom z Geraltem...no i, niestety...tego nie da się czytać!!
Posted: Mon Feb 12, 2007 11:45 am
by pipok
matt_666 wrote:ja nie wiem co wy z tym Sapkowskim...ja...naprawdę starałem się przeczytać chociaż jeden tom z Geraltem...no i, niestety...tego nie da się czytać!!
Niektórzy tak mają. Spróbuj zacząć od opowiadań o wiedźminie - Sapkowski w opowiadaniach jest znacznie lepszy. I lżej strawna forma
Ważne: kiedyś opowiadania Sapkowskiego o wiedźminie Geralcie ukazywały się na łamach miesięcznika "Fantastyka", czytelnik miał do czynienia z jednym na raz. Teraz są oferowane w zbiorku, gdzie między opowiadaniami umieszczono "lepiszcze". Najlepiej je pomijać.
Posted: Mon Feb 12, 2007 11:57 am
by Milo
Matt, opowiadania sa naprawde swietne. Tylko tak jak pisze pipok czytaj je pojedynczo. Powiesci to juz nie ta klasa i sa z tomu na tom słabsze, a Geralt staje sie coraz bardziej meczacy... Jak wreszcie dostal konfesjonalnie wpi...dol to biłem brawo

Własciwie powiesci mozna przeczytac po opowiadaniach dla smakowitych postaci drugoplanowych, jak ktos bardzo chce
PS.
pipok... czy ja sie dobrze domyslam ze Twoj nick jest nawiazaniem do pewnego utworu o kosmosie i biurokracji???
Posted: Mon Feb 12, 2007 12:21 pm
by pipok
Elm0 wrote:Właśnie umiejscowienie akcji dla mnie najciekawsze

Każdemu to, co lubi

Dla mnie najciekawszy był czas i miejsce, znaczy - ruch husycki.
Spoiler
W powieści nie widać, żeby Reynevan szczególnie wnikał w religijne sedno husytyzmu (w polityczne i w społeczne też nie), mimo że deklaruje, że się przekonał do tego wyznania. Straśnie się przejął, ale neoficko powierzchownie: walczy o
sub utraque specie, trochę może o bliżej nieokreśloną "wolność", i to właściwie tyle jego husytyzmu. Ostatni z artykułów praskich (które chyba nawet nigdzie nie zostały przez narratora ani żadną postać wprost wyliczone) - karanie za grzechy ciężkie, choć jednakowo wszystkich, bez względu na stan - Reynevan cichcem odrzuca. Szkoda, liczyłem na to, że Sapkowski spróbuje wykorzystać okazję do ciekawego pokazania
idei, tak jak się to udało Eco zrobić w swojej powieści.
Milo, owszem - mój nick jest z tego słynnego opowiadania, z pierwszego czy drugiego roku "Fantastyki", wczesne lata 80. Jedno z tych, których się nie zapomina. Podobnie jak np. "Piaseczniki".
Posted: Mon Feb 12, 2007 12:23 pm
by Milo