Page 2 of 22

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:23 pm
by Snake
Z szacunkiem Loc 'The Offspring' i bez ostatnich dwóch albumów :P Bo nie ma to jak moc gitarry :D

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:40 pm
by ActionMutante
Jak ktos slucha Rammsteina, a nie zna Laibacha to gratuluje...
The Bill :D KSU :) Reverend Horton Heat, The Klingonz :twisted:
Nienawidze kalifornijskiego punka, jeczek typu Nightwish, smutasow jak Myslovits, monotonnych rzygowin jak Pidzama Porno...

HONOR, KONKWISTA88- muzyka dla prawdziwych mezczyzn ;)

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:45 pm
by Scorup
Monotonnych rzygowin... mocne słowa. ;) Mi coś te rzygowiny podchodzą, najwidoczniej zbyt się przyzwyczaiłem do smaku wymiotów. ;)
Honor przechodził wiele transformacji, spodobała mi się płyta Raiders of Revenge... ogólnie jednak nie przepadam za sceną RAC. :roll:
Czy jestem choć w 1/2 prawdziwym mężczyzną ? ;)

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:51 pm
by Snake
a jestes narodowym socjalistą? dopisz sobie 88 do nicka i dla niego bedziesz prawdziwym mezczyzna

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:53 pm
by Sasza
"Kto Cię obroni Polsko.." TAak. KSU :D
Niestety większość młodych woli Pidżame Porno.. Zazwyczaj są to pozerzy, no i takim zawsze wbijam :twisted:
..chodź czasem jest spoko ziomem, wiec ma lajt :wink:

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:53 pm
by robin_waw
A ja mam sluch muzyczny pierwszego stopnia, jak graja toslysze.

Nie lubie ciezkiej muzyki, jazzu.
Reszta mi raczej nie przeszkadza, z tego co lubie to np. Mozzart - Aine klaine nacht music - szczegonie podobalo mi sie w wykonaniu orkiestry elektronicznej, poza tym Jan Michael Jarre, Vangelis.

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:14 pm
by Sztywna
To ja na tle waszych upodobań wypadam... Inaczej. Ja słucham ogólnie muzyki celtyckiej, a szczególnie Clannadu. Lubię też SDM i szanty. I w ogóle to, co się nadaje do grania przy ognisku przeze mnie ;)

Posted: Mon Sep 25, 2006 9:57 pm
by Szopen
E, zabijanie uszu wiekszosc. Czy niekoniecznie?

T.Love - niech mowia, co chca, to jest moc.
Pogodno - Cos zdecydowanie innego.
Pudelsi - przez to, ze zawsze spiewam po pijaku. Zawodze raczej :D
St. Germain - swietny acid jazz
L. Armstrong, E. Fitzgerald, Lady D., etc. + whisky + fajka = Raj na Ziemi.
Cafe del Mar (szczegolnie vol.4) - na poranne dojazdy do szkoly/pracy (byle w roli pasazera)

Przyjdzie mi cos do glowy, to jeszcze was zniesmacze :twisted:

Posted: Tue Sep 26, 2006 1:07 am
by Sanguinary
Tak o Pogodno warto wspomnieć, ciekwie teksty układają...
Ale jak już mówimy o alternatywnych scenach to ja gorąco polecam pewną kapele alternatywno-kabaretową tak chyba mogę ją określić czyli: Kabanos a szczególnie płyte o dość osobliwej nazwie "Skarpetki lubią wilgoć" warto przesłuchać można się pośmiać ale do dłużeszgo obcowania z tą muzyką nie namawiam ;]

a slyszeliście może kapele Starzy Singers i utwór O'Losie jak pierwszy raz słyszałem to tarzałem się ze śmiechu... wogóle ich projekty jeszcze w grupach Kwadratowi i Mitch & Mitch są ciekawe zajmują się tylko i wyłącznie coverowaniem ale dla mnie robią to chwilami świetnie:)[/url]

Posted: Tue Sep 26, 2006 1:25 am
by Sasza
A do tego można dodać Sto Twarzy Grzybiaży. Miałem okazje posłuchać ich na żywo i nieźle się pozytywnie uśmiałem :D
.. Sorki, ale zapomniałem dodać wokalisty, którego często, często słucham:
Michael Jackson :D :D Czy podzielacie zdanie, że jest królem? Większym niż Elvis :D

Sztywna: Muzyka Celtycka jest naprawde świetna :D Najlepsze utwory, które spotkałem to muzyka do filmu Robin Hood oraz Braveheart (który jest zesztą moim ulubionym filmem, zaraz przed "Shina- Królowa Dżungli" :lol: ). Napisz coś więcej na temat tego gatunku... proszę :wink:

Posted: Tue Sep 26, 2006 7:39 am
by Artur
tak, sciezka z Bravehearta jest genialna, a Jacksona sluchalem jak bylem maly, do dzisiaj uwielbiam kawalek "Beat It" :lol: , pamietam tez jak jedna panienka na jakimsatam syrvivalu szkolnym grala i spiewala przy ognisku kawalki SDM (fajny maja skrot, ale pelna nazwa odstrasza) i bylo to naprawde cos pieknego... i przypomnialo mi sie ze uwielbiam stare piosenki Daukszewicza, teraz troche zdziadzial ale kiedys dawal czadu 8)

Posted: Tue Sep 26, 2006 9:09 am
by Rydygier
Clannad (i Moya Brennan solo), Vangelis, Kitaro, Oldfield, Balckmore's Night, Loreena McKennit, soundtracki: Hans Zimmer (Twierdza, Gladiator, Król Artur, Helikopter w Ogniu), Vangelis (1492: Wyprawa do raju, Blade Runner, Bounty, Rydwany Ognia), Morricone (spaghetti westerny, Misja), Trevor Jones, Randy Edelman, Nick Glennie - Smith (Ostatno Mohikanin), Clannad (Robin of Sherwood, Ostatni Mohikanin - "I will find You"), Jerry Goldsmith (różne), Harry Gregson-Williams (Królestwo Niebieskie), James Horner (Braveheart), Klaus Doldinger (Das Boot), chorał gregoriański, pseudochorały (a la Gregorian), szanty, a także... Bolero (Ravel).

No i muzyka z gier niektórych, głównie Mark Morgan (Fallouty, Panescape:Torment), także niektóre kawałki z Baldurów i Icewindów...

Posted: Tue Sep 26, 2006 9:26 am
by robin_waw
Rydgier a slyszales John and Vangelis.
Kitaro, Mike Oldfield tez slucham.

Muzyka z filmu "Jurasic Park"

Posted: Tue Sep 26, 2006 9:28 am
by Artur
i tak wszystko przebija muza z "Top Gun" :lol:

Posted: Tue Sep 26, 2006 9:35 am
by Rydygier
robin_waw wrote:Rydgier a slyszales John and Vangelis.
Kitaro, Mike Oldfield tez slucham.

Muzyka z filmu "Jurasic Park"


Słyszałem Jona & Vangelisa (i podobało mi się). :)

Co do JP zgoda, Williams też bywa niezły.

PS. Czy był już tu analogiczny temat dotyczący książek, bo znaleźć nie mogę?