Page 2 of 5

Posted: Sun Sep 24, 2006 11:43 am
by Agent 0007
Podpisuje sie pod postem myszaqa.

Tez sie dziwilem, ze nie odnotowalem w ciagu prawie roku mojej bytnosci na forum nawet jednego warna... a powinna byc jakas rubryka z ostrzezeniami i z wlasnei tempbanami.

Posted: Sun Sep 24, 2006 11:55 am
by BZR
ja rowniez popieram Myszaqa.

Jak sie zaczyna jakas dyskusja w dziale Sugestie zawsze umiera w ten sam sposób.

Posted: Sun Sep 24, 2006 1:29 pm
by Zimt
Cóż, nie będę oryginalna. To jedno z najłagodniej moderowanych for (forów?) jakie znam.

Posted: Sun Sep 24, 2006 1:38 pm
by ushol
Z moih obserwacji ten cały spam zmienił swoje oblicze... keidyś było inaczej... tyle mogę napisać... Nie uważam, żę spam jest zły... oczywiście to musi mieć smak i umiar...

Posted: Sun Sep 24, 2006 1:51 pm
by Mattan
myszaq wrote:najgorsze jest to, ze naprawde w zadnym praktycznie miejscu nie mozna prowadzic dyskusji na temat, bo temat po wizycie kogokolwiek z pewnej grupy natychmiastowo zjezdza na manowce i dyskusja laduje w krzakach.


Oj tak.

Posted: Sun Sep 24, 2006 1:53 pm
by Forien
spam NIGDY nie jest dobry... oftop owszem... należy odróżniać te pojęcia...

offtop to pisanie na temat nie związany ściśle z myślą przewodnią topicu

spam to zasypywanie forów BEZENSOWNYMI postami, które przeszkadzają innym użytkownikom... i to nie jest śmieszne


więc spamowi mówię nie... a offtop? Przydaje się, gdy na forum jest niemrawo, pusto i cicho... offtop jest jak najbardziej w tym przypadku wskazany, a spam... nie


tyle z ogółu... na tym forum za spam userzy uważają offtopy, a moderatorzy - połowę postów na forum, nawet jak nie są offtopami... więc pozdr, spadam z tego forum (skoro obrzydzam inym z niego korzystanie, Chatette).*


*zeby nie bylo niedomowien - to przez modow z tad odchodze, nie przez ten domniemany spam

Posted: Sun Sep 24, 2006 6:55 pm
by Scorup
Z całym szacunkiem, ale modami tutaj jesteśmy ja i Raist - pozostali departamentowcy mają jedynie prawa moderatora w poniektórych działach.
Jeśli uważasz, że ktoś Cie swoją decyzją czy czymś skrzywdził, to daj znać o tym komuś z góry, kto tą sprawe rozpatrzy. Strzelanie focha nie jest rozwiązaniem. I przy okazji radzę się zastanowić, czy aby na pewno sami jesteśmy bez winy... bo z tym to różnie bywa. ;)

Pozdrawiam

Posted: Sun Sep 24, 2006 8:03 pm
by Sasza
Popieram Was.
Więc niema co już na mnie najeżdżać.
Narka :wink:

O ile nie sprowojujesz ludzi do tego "najeżdżania"... ale ja wierze, że nie będziesz tego robił, prawda ? ;)
edit: Oczywiście :cry:

Re: Wplyw spamu na sytuacje na forum

Posted: Mon Sep 25, 2006 7:11 am
by marol
Edited by Scorup
Mała uwaga dla Marola - posty z offtopem, które kwalifikują się do usunięcia, się usuwa, a nie edytuje. Ułatwia to robotę (mniej przeglądania) i daje mniej satysfakcji spamerom (mniej na liczniku).

Pozdrawiam
Nie ucz ojca dzieci robić. A jeśli już, to nie słyszałeś o PMach?

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:17 am
by Sanguinary
Hmm może powiem co do Gluczaka, Sprawa o którą wpierw się rozeszło czyli ten nie zbyt mądry quote z twoiej strony był błędem ludzie popełniają błedy...
i wg mnie Marol miał racje, no ale jak to mówią człowiek uczy się na błędach.

Spamowanie, śmiecenie na forum jest dla mnie czymś wogóle co nie powinno istnieć tam gdzie zbiera się grupa cywilizowanych ludzi którzy chcą wymieniać poglądy, Wg mnie spam to jest coś co nic nie znosi do dyskusji a tylko prowadzi do pewnego zamieszania i przez to wiele ciekawych tematów poprostu umiera

Co do offtopiców - to czasem fajnie jest po offtopować jest to pewne urozmaice i czasem może wzbogacić temat. Jak wiadomo nie łatwo jest się utrzymać w jednym temacie gdyż moze on nasówać inne coraz bardziej odległe i chyba na tym polega dyskusja...

Co do Marola - Ja jeszcze nie miałem okazji poznać smaku wykasowania mojego posta chyba. Ale z tego co widze czasem przesadza, wg mnie jest to chyba spowodowane chęcią pokazania kto ma władze... i czasem możliwe że niezauważa granicy po między spamem a konstruktywnym offtopem ale jest to moje zdanie tylko.

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:23 am
by Agent 0007
Marol, watek jest otwarty. Scorup napisal to, co myslal o Twojej pracy. KONSTRUKTYWNIE skrytykowal niektore rzeczy, czy osoby, w tym i Ciebie. A Tymylisz ten "zamach" z zupelnie nie podobnymi atakami ze strony kilku innych osob. Ja dla przykladu uwazam, ze reagujesz zbyt impulsywnie by sie wypowiadac w imieniu PD, i jak dla mnie za czesto "odpierasz wredne ataki ohydnych spamerow na pd". Najlepszy przyklad - teraz. Odszczekales sie jak 10 latek... zdarzylo mi sie obejrzec ostatnio "super nianie"i tam wlasnie byl taki chlopiec, bachor wlasciwie, ktory na pytanie "a dlaczego?" odpowiadal: "a dlatego!" i... wybacz, ale Twe dzialania sa troche podobne. Prosilbym o wiekszy umiar... a najlepiej nie odzywanie sie w sprawach niektorych i zostawienie wyjasnienia spraw powiedzmy Chatette, z ktora wydaje sie takze kompetenta osobe, a zdecydowanie mniej zywiolowa.

Nie wiem dlaczego obruszasz sie o przyjacielska uwage, a skoro Ci ja zwrocono widocznie nie jestes taki geniusz ojciec setki bachorow, prawda? Ty innych mozesz krytykowac otwarcie... co sie czasem zdarza, a inni nie moga krytykowac publicznie Ciebie? Nawet jesli to tak delikatna krytyka?

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:29 am
by marol
Nie znasz, drogi Agencie, kontekstu moich i Scorupa relacji. Ja je znam i mam solidne podstawy by sądzić, że zrobił to złośliwie - takowe przesłanie mógł w PMa opakować, tak, jak ja to robiłem nieraz z moimi uwagami do niego.

Co do drugiej twojej uwagi, to pragnę cię poinformować, iż 2 tygodnie temu zrezygnowałem z pracy w Players Department, więc nie musisz się obawiać, iż w jego imieniu będę się wypowiadał. Bardzo chętnie zrezygnowałbym z forum, gdybym miał taką możliwość; mogę jedynie starać się ograniczać swoją aktywność tutaj do wątków związanych z Programming Department.

Edit: Aha, co do najeżdżania na mnie, to zauważam, iż większość z tych osób próbuje się na swój ograniczony sposób odegrać za przyłapanie ich przekręcików i sprawy w PD (zastrzegam, iż nie dotyczy to Agenta, gdyż nie mam odczucia by na mnie najeżdżał, ani nie pamiętam, by miał coś na sumieniu).

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:37 am
by Agent 0007
Coz... widocznie nie znam. Ton Twej wypowiedzi byl prawie jak zwykle agresywny i najbardziej o to mi chodzilo.

Co do Twojej rezygnacji... dlaczego nad Twym avatarem nadal jest PD member?? Wedlug mnie powinna zniknac ta adnotacja. No a tak poza tym... nie odchodz od programowania. Cantr straciloby kogos kto wiele dla tej gry zrobil i nadal robi. Szkoda by bylo...

Edit: Tutaj rzeczywiscie mozesz miec racje... chec odegrania sie wydaje sie byc czesta motywacja do roznych atakow. Pozdrawiam.

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:39 am
by marol
Agent 0007 wrote:Co do Twojej rezygnacji... dlaczego nad Twym avatarem nadal jest PD member??
Inercja układu... ponagliłem odpowiednie osoby w tej sprawie i czekam na zmianę tego.

Posted: Mon Sep 25, 2006 8:46 am
by Agent 0007
marol wrote:
Agent 0007 wrote:Co do Twojej rezygnacji... dlaczego nad Twym avatarem nadal jest PD member??
Inercja układu... ponagliłem odpowiednie osoby w tej sprawie i czekam na zmianę tego.


Moja zwykla ciekawosc po prostu ;)