Page 4 of 33

Posted: Thu Oct 05, 2006 7:52 am
by tehanu
Sztywna,
padłam... :lol:

Posted: Thu Oct 05, 2006 8:46 pm
by Sztywna
Jusz f potstafofce pani mnie spytała ile jest tfa rasy tfa fiec jej mofie se stery a ona to mnie: jak ty mufis, to ja jej se stery psecies jest a ona ale jak ty mofis ciebie srosumiec nie mosna ty fes ic to lekasa, no to posłam. Zagladali mi do nosa to usu to kaltla i nic. No jakos tam te podstafofke skoncylam, poslam to kimnasjum. A tam plofesolka pyta mnie: pofiec no mi ciecko kto napisał "Lalke", fiec jej mofie se Prus a ona na mnie jak nie skocy jak ty mofis mofi, ty sie fec ic zpadaj do lekasa, topie cos jest. No to posłam, sbatali mnie wsystko ale nic nie snalesli wiec co pylo ropic. Jakos tam sie utalo skoncyc te kimnasjum. Poslam na stutia i jus na pielwsych sajeciach plofesol mnie o cos tam pyta i snow to samo, do lekasa mnie wygnali, snofu nic nie snalesli i tyle. No jakos te stutia psemencylam, i posnalam Psemcia. No mofie co sa facet. Ale tes w noc poslubna pyta mnie kofas mnie to ja mu mofie se ocywiscie se cie kofam a on jak na mnie nie ksyknie, ty jak ty mofis mofi, to ja mu na to psecies mofie se cie kofam ale on tfaldo to mnie ale jak ty mofis ciepie srosumiec nie mosna mofi ty fes ic do łasienki i sie mose wysmarkaj cy co. No i poslam to łasienki, fsiełam papielku i se wysmalkałam...
...i od tej pory mówię normalnie.


Baranek poliglota:

| Jak dobrze być barankiem
| i wstawać sobie rankiem,
| i biegać na polankę,
| i śpiewać sobie tak:
| be be be, kopytka niosą mnie,
| be be be, kopytka niosą mnie.
|
| english:
| How good to be baranek
| and wake up sobie ranek,
| and running to polanek,
| and singing just like that:
| be be be, kopytka taking me,
| be be be, kopytka taking me.
|
| deutsch:
| So gut zu sein baranek
| aufsteigen sobie ranek,
| und gehen aus polanek,
| und singen so wie als:
| bich bich bich, kopytka tragen mich,
| bich bich bich, kopytka tragen mich.
|
| francuski:
| C'est bien d'etre un baranek
| et se berer sobie ranek,
| et courir sur polanek,
| et chanter comme ca :
| boit boit boit, kopytka portent moi,
| boit boit boit, kopytka portent moi.
|
| wloski:
| Bene essere baranek
| alzarsi sobie ranek
| corere na polanek
| e cantare me si :
| be be be, kopytka portano me,
| be be be, kopytka portano me.
|
| hiszpanski:
| Es bueno ser baranek
| Alcanzar sobie ranek
| Corir na polanek
| Y cantarme si :
| be be be, kopytka portan me,
| be be be, kopytka portan me.
|
| holenderski:
| 't Is tof zijn een baranek
| en opstaan elk poranek
| dan lopen naar polanek
| en zingen als volgt:
| be be be, kopytka dragen me
| be be be, kopytka dragen me
|
| czeski (fonetycznie):
| Jak dobrze byt beranek
| a vstavat brzy ranek
| a bieżet na polanek
| a zaspivat si tak
| be be be kopytka nesou mne
| be be be kopytka nesou mne
|
| arabski (fonetycznie):
| Mnich entakun baranek
| Ła tałaa sobie ranek
| Łatarkud ila polanek
| Ła tugranne
| Me me me kopytka jaahuduni
| Me me me kopytka jaahuduni
|
| hebrajski:
| Jafe lihjot baranek
| Lakum sobie poranek
| Lalechet lepolanek
| Laszir szira kazot
| Bi, bi, bi, kopytka nos'im oti
| Bi, bi, bi, kopytka nos'im oti
|
| japoński:
| Baranek de aru no-wa ii ne.
| ranek-ni okite,
| polanka-e hashitte,
| kou utattari suru:
| be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru
| be be be, kopytka-wa boku-wo hakonde iru
|
| esperanto:
| Kiel bone esti baranek
| kaj levigxi sobie ranek
| kaj kuri al polanek
| kaj kanti al si tie:
| bi bi bi, kopytka portas min
| bi bi bi, kopytka portas min
|
| węgierski:
| Jaj de jó baranek lenni
| És sobie ranek felkelni
| És polanekre futni
| És énekelni így:
| bem bem bem kopytka hoznak engem
| bem bem bem kopytka hoznak engem.
|
| rosyjski:
| Kak choroszo byt' baranek
| I prosypat'sja każdyj ranek
| I bieżat' na polanek
| I piet' siebie wot tak:
| be be be kopytka niesut mnie
| be be be kopytka niesut mnie
|
| portugalski:
| Como e bom ser baranek
| levantar co poranek
| e correr na polanek
| cantando assim:
| be be be kopytka estao carregando me
| be be be kopytka estao corregando me

A tak serio, to znam mnóstwo naprawdę zabawnych kawałów, ale wolałabym, żeby mój Brat nie był świadom, o czynm ja opowiadam... ;)

Posted: Thu Oct 05, 2006 9:18 pm
by tehanu
Sztywna, to Ty masz tu brata? :shock:

Ja też... :wink:

Posted: Tue Oct 10, 2006 10:07 am
by ActionMutante
Dzieciom czytanie wzbronione!!!

Kto zrozumie od razu ten ma u mnie +. (Trzy plusy i wpierd...) ;)
Znam tylko 4 osoby (lacznie ze mna ktorym sie to udalo.

Pewien mezczyzna poszedl se pewnego dnia, do pewnego domu, pewnych uciech ;)

Poprosil odrazu gospodynie o pelny cennik. Przegladajac tenze zauwazyl pozycje "specjalnosc zakladu"

-Coz takiego to jest?- pyta sie gospodyni.
-Otoz moja dziewczyna zaspokaja Cie oralnie i jednoczesnie spiewa hymn polski.
- Biore!- zakrzyknal zafascynowany klient.

Wszedl do pokoju w ktorym siedziala owautalentowana dziewczyna.

-Zgas swiatlo- rzekla.

Klient zrobil to bezzwlocznie, po czym rozpoczela sie zabawa...

"Jeszcze Polska..."

Po calej akcji zdziwiony mezczyzna poszedl do domu, przez caly czas zastanawiajac sie jak to mozliwe, zeby...
Nastepnego dnia postanowil isc tam znow...
Wszedl do pokoju i poprosil o nie gaszenie swiatla, lecz spotkal sie ze zdecydowana odmowa.

"...nie zginela..."

Wrocil zrezygnowany do domu, gdzie wpadl na genialny pomysl- wezmie ze soba latarke!
Przychodzi znow, gasi swiatlo...

"...poki my zyjemy..."

Zapala latarke,patrzy, a na stole lezy oko...




:twisted: :twisted: :twisted:
Dobry, nie...?

Posted: Tue Oct 10, 2006 11:21 am
by Artur
ja tez tak chce :!: :twisted:



a na serio to kawal ochydny... znaczy taki jakie lubie :P

Posted: Tue Oct 10, 2006 11:31 am
by Sasza
Jeżeli niepowiedziałbyś "na stole" , to bym pomyślał, że chodzi Ci o dupe.. :P
A tak to niemam pojęcia :P

Posted: Tue Oct 10, 2006 11:34 am
by suchy
Dobry kawał. Obleśny, ale dobry ;)

Posted: Tue Oct 10, 2006 12:17 pm
by Sztywna
Wow, zrozumiałam :)
Wiem, dzieci nie miały czytać, ale co tam :P

Posted: Tue Oct 10, 2006 12:46 pm
by Quijo
Chwile nad tym pomyslalem, ale juz skumalem naprawde dobre

Posted: Tue Oct 10, 2006 12:46 pm
by in vitro...
wcale nie taki trudny do zrozumienia, 42s z zegarkiem w ręku :D

...ale świetny

Posted: Tue Oct 10, 2006 2:11 pm
by Elm0
Heh, mocny...

Posted: Mon Oct 16, 2006 11:49 pm
by tehanu
No i co, że niby w ten oczodół, tak?
:roll:
chyba się nie znam na żartach, bo mnie nie rozśmieszyło...

a może poprostu nie zrozumialam..? :?

Ja znam jeden naprawdę dobry kawał, ale to niestety z tych mówionych na ucho... W pracy mnie już zlinczowali za niego więc i tutaj wolę się nie wychylać... :wink:

Posted: Tue Oct 17, 2006 12:15 am
by Milo
Bogowie, alez staroc... Sasza, ten kawal ma brode jak Swiety Mikolaj... Kiedys znajomy Szkot, zreszta bardzo w tamtej chwili pijany, opowiadal cala serie kawalow ktorych akcja dziala sie w burdelach Kalkuty za czasow kompani wschodnio-indyjskiej... Ten to byl jeden z mniejszych hardcorow. A tak na marginesie, po cholere mieszac w to hymn Polski?

Posted: Tue Oct 17, 2006 6:57 am
by Artur
ja znam jeden zajeb***y kawal, ale za duzo tu wierzacych aby go opowiedziec :twisted:

Posted: Tue Oct 17, 2006 9:40 am
by Sasza
Niezam sie na kawalach, a poza tym malo rozumny jestem, jak sami widzicie 8)

Co do wierzący, to owych (odmienia się?) niespotkałem tutaj :lol:
Kaman wiara, kaman :twisted: