Page 62 of 64

Re: Pozegnanie....

Posted: Fri Jun 10, 2011 6:35 pm
by Elm0
Ja myślałem, że 40 dni, ostatnio chyba po tylu mi wymarli.

Re: Pozegnanie....

Posted: Fri Jun 10, 2011 9:23 pm
by Echo
Kurka, skoro sami sobie umierają... To może ja bym poprosiła o "z martwych wstanie" moje konto ;)
no, ale dla umierania..?
nie, jednak ja bym ich tak nie mogła, chyba ;)
Jak ja bardzo Wam wszystkim dziękuję za grę! Tak spontanicznie i bez wyważonych zdań ;)

Kweku Pakulele!!!
Dzięki ogromne za tę postać! Za pobudzanie mojej, i tak wybujałej, wyobraźni! :)
W tej wspólnej grze zawsze mi się chciało coś :D ...czy to, czy tamto :D ale coś robić dla wspólnej gry w grze ;)
(niełatwo spotkać w cantr kogoś, kto dokładnie odczytuje intencje)
Dzięki raz jeszcze! ..i raz jeszcze! :D
i raz jeszcze :D

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Jun 14, 2011 10:03 am
by robin_waw
To i ja podziękuję za wspólna grę.

pozdrawiam

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Jun 14, 2011 2:55 pm
by Sasza
Robin, mistrzostwo świata, bo chyba to twoje pierwsze skasowane konto.

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Jun 14, 2011 7:13 pm
by robin_waw
Pierwsze i ostatnie, do tej pory postacie popadały w letarg ale tym razem to już koniec definitywny.
Przejadł mi się już Cantr, kilka razy próbowałem odpocząć od Cantra ale niestety nic to nie dawało.
Gdyby nastąpił reset świata i trzeba by było zaczynać wszystko od zera, plus nastąpiły by jakieś w tym czasie modyfikacje to może bym grał. A tak mi się znudziło.

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Jun 14, 2011 7:27 pm
by cald dashew
Sasza wrote:Robin, mistrzostwo świata, bo chyba to twoje pierwsze skasowane konto.


Ja tam nigdy nie kasowałem konta ;D mam jedne już 5 lat. A tak w ogóle Robin to ma racje, Cantr popada w monotonie. Reset by się przydał.

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Jun 14, 2011 7:31 pm
by GreenMoon
O tak. Przetasowanie, katastrofa, zmiany położenia lądów..Cokolwiek.

tmp

Posted: Fri Jun 17, 2011 2:46 pm
by robin_waw
Sasza wrote:Robin, mistrzostwo świata, bo chyba to twoje pierwsze skasowane konto.


Co do kasowania konta to nie miałem takiego zamiaru, chciałem poczekać tylko aż po 20 dniach bez logowania postacie mi padną.
Nie wiązałem tego ze skasowaniem konta.
Jak się okazuje postacie były bardzo mocno przywiązane do Cantra i padły po 34 dniach razem z kontem które się skasowało.
Ale może to i lepiej, bo jeszcze bym stworzył nową postać, a tak mam przynajmniej dodatkową barierę bo musiałbym poprosić o przywrócenie konta.

Re: Pozegnanie....

Posted: Fri Jun 17, 2011 3:17 pm
by GreenMoon
Może warto poprosić? Na pewno będą bardzo mili i szybko ci konto przywrócą... :wink:

Re: Pozegnanie....

Posted: Mon Sep 05, 2011 9:27 am
by Lucja
Grając dość długo w Cantr (będzie z 5 lat :roll: ) miałam okazję patrzeć na różne formy opuszczania zielonego świata przez masę postaci. Większość popadała zwyczajnie w śpiączkę, co bardzo często niezwykle utrudniało grę wszystkim pozostałym. Uważając się za poważnego gracza nigdy nie przypuszczałam, że sama wykręcę taki numer i odejdę w sposób tak zupełnie pozbawiony stylu. A jednak... Niestety świat realny, dostarczając wielu nieprzewidzianych oraz szalenie absorbujących problemów w tak atrakcyjnych i ogólnie dostępnych miejscach jak cmentarz, szpital lub choćby szkoła, bardzo często decyduje za nas.

Chciałabym podziękować wszystkim, których postacie los zetknął z moimi w tym najlepszym z zielonych światów. Szczególnie zaś tym, dzięki którym moje postacie dożyły tak sędziwego wieku. Żeby było wiadomo komu tutaj dziękuję wymienię postacie.
Ostatnio pożegnały się z życiem:
- Lusia (prawdopodobnie spadła z ławki na placu w Dom Bojran)
- Alina (tej należy szukać w kartoflisku w Brazylii)
- Wera (ostatnio widziałam ją w kamieniłomach na terenie Tartaru)
- Flora (jeżeli nikt jej nie znalazł to znajduje się nadal pod stołem w Edenie Majklimburskim)

Dużo wcześniej zasnęły na śmierć:
-Janka (na pokałdzie "Wesołego Samotnika" przycumowanego w porcie Vlotryan)
- Balbina (w samochodzie na wybrzeżu gdzieś niedaleko Vlotryan)

Na koniec pragnę podziękować jeszcze twórcy gry oraz wszystkim, którzy pracowali i pracują nad tym by Cantr "się kręcił". To wspaniała gra. Cieszę się, że przez jakiś czas mogłam choć w niewielkim zakresie kształtować jej historię.
Pozdrawiam i żegnam.
:)

Re: Pozegnanie....

Posted: Mon Sep 05, 2011 7:16 pm
by Khe
Pamietam tylko Balbine (krotkie spotkanko, ale zapadla mi w pamieci dzieki "Kasztanowej" :), no i oczywiscie Lusie, z ktora mialem stycznosc od jej pojawienia sie w zielonym swiecie, az do poznego jej wieku. Wiola i Sebastian pewnie wlasnie sie z nia spotykaja w zaswiatach i wspominaja dawne czasy. Milo byloby sie jeszcze kiedys spotkac, zebysmy i my mogli te czasy powspominac.

Sciskam i pozdrawiam :)

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Sep 06, 2011 10:08 pm
by Legalus
Do zobaczenia, Laura. Czekamy, aż wrócisz ;)

Re: Pozegnanie....

Posted: Tue Sep 06, 2011 10:16 pm
by gawi
Legalus wrote:Do zobaczenia, Laura. Czekamy, aż wrócisz ;)

hmmm.. a nie Lucja?

Re: Pozegnanie....

Posted: Fri Sep 09, 2011 6:39 pm
by Sayuri
Ot i przyszła kryska na matyska..
robin_waw wrote:[...]Przejadł mi się już Cantr[...]

Trzeba zakończyć chów zombie, bo nie na tym ta gra polega.

Jako, że sporo czasu się tu zasiedziałam, nie chciałam znikać tak bez słowa. Znaczy, nie będę się tłumaczyć, ale gdyby ktoś coś chciał zapytać, to z forum znikać nie będę. Zaglądać od czasu do czasu zamierzam, bo to niezwykłe miejsce, pełne niezwykłych (aż się ciśnie samo: nienormalnych) ludzi, z których wielu sobie bardzo cenię. Jakby co, wiecie, gdzie mnie szukać.

Trzymajcie się..

Re: Pozegnanie....

Posted: Fri Sep 09, 2011 10:19 pm
by Khe
oj i Ty Sayurku?
Trzymaj sie cieplo, bo tam u Was na polnocy to pewnie juz pol metra sniegu i niedzwiedzie wyszly na ulice ;) A tak serio, to mam nadzieje, ze nie tylko na forum bedziesz zagladac, ale i do nas, w tym prawdziwym swiecie. Moze w koncu kiedys uda nam sie ktorys z tych wielkich planow, o ktorych rozmawialismy :) ...a jak nie, to moze byc i jakis mniejszy ;)