Posted: Fri Jun 30, 2006 3:30 pm
Podobnie jak Gnom, każda z moich postaci stanowi osobny zbiór cech, dążeń, osobowości, reakcji, itd.
Jednak jako gracz mam jedno wielkie dążenie. Rozwijać fabułę Cantr. Niektóre moje postacie będą wywoływać wojny inne budować wyjątkowe społeczności. Inne wprowadzać chaos i porządek w świecie Cantr. Na tym polega dobre odgrywanie postaci.
Szkoda tylko, że tak mało jest dobrych postaci w grze.
Z Cantr już dawno przestałem czerpać przyjemność. Czasami trzeba się po prostu poświęcić i zawsze napisać coś mimo, że się nie ma siły/ochoty/pomysłu. Mimo wszystko odczówam ogromną ciekawośc jakie reakcje wywołają moje postacie. Największą jednak przyjemnośc czerpię z planowania na przyszłośc. I oglądania jak powoli moje plany się spełniaję. To jest przyjemnośc jaka niesie Cantr.
Ach i jeszcze jak zacznie się jakiś ciekawy okres w fabule. Kiedy na przykład uwięzili mi moją postać to przeżywałem jeden z najlepszych okresów wciągnięcia w Cantr.Podobnie, gdy powstają jakieś konflikty. Tyle, że większość większych konfliktów szybko się kończy. Jakieś pioruny z nieba itd...
Nie mogę powiedzieć, żeby moje postacie dążyły do czegokolwiek podobnego jak sława, pieniądze, czy władza. Dążę nimi JA do rozwijania fabuły.
Nie głosowałem
Jednak jako gracz mam jedno wielkie dążenie. Rozwijać fabułę Cantr. Niektóre moje postacie będą wywoływać wojny inne budować wyjątkowe społeczności. Inne wprowadzać chaos i porządek w świecie Cantr. Na tym polega dobre odgrywanie postaci.
Szkoda tylko, że tak mało jest dobrych postaci w grze.
Z Cantr już dawno przestałem czerpać przyjemność. Czasami trzeba się po prostu poświęcić i zawsze napisać coś mimo, że się nie ma siły/ochoty/pomysłu. Mimo wszystko odczówam ogromną ciekawośc jakie reakcje wywołają moje postacie. Największą jednak przyjemnośc czerpię z planowania na przyszłośc. I oglądania jak powoli moje plany się spełniaję. To jest przyjemnośc jaka niesie Cantr.
Ach i jeszcze jak zacznie się jakiś ciekawy okres w fabule. Kiedy na przykład uwięzili mi moją postać to przeżywałem jeden z najlepszych okresów wciągnięcia w Cantr.Podobnie, gdy powstają jakieś konflikty. Tyle, że większość większych konfliktów szybko się kończy. Jakieś pioruny z nieba itd...
Nie mogę powiedzieć, żeby moje postacie dążyły do czegokolwiek podobnego jak sława, pieniądze, czy władza. Dążę nimi JA do rozwijania fabuły.
Nie głosowałem