Page 5 of 6
Posted: Fri Jun 23, 2006 8:05 am
by AUTO
Raist - mowilem cos, czyz nie? Nie prowokuj.
Ja tylko przedstawiam fakty. No i przecież nie łamiem NZ
Posted: Fri Jun 23, 2006 9:24 am
by Obcy
Jeżeli już zastanawaicie się nad wojną morską, to jak rozwiązać technicznie te starcia?
1. Jedna salwa dziennie?
2. Prawdopodobieństwo trafienia zależne od czego?
3. Jakie obrażenia otrzymywałaby załoga trafionego statku czy okrętu, a jakie sam statek?
4. Jak staki by toneły i co działoby się z ich załogą?
5. Czy dałoby się naprawiać statki?
6. Co z atakiem z lądu i bombardowaniem wybrzeża?
Poza tym musiałaby w końcu zaistniec możliwość stwierdzenia kierunku i prędkości innych statków.
Bynajmniej nie jestem zagorzałym pacyfistą, ale zamiast usilnie wojować, zastanowiłbym się raczej nad czym w rodzaju nauki. Mam tu na myśli odkrywanie nowych technologii, maszyn lub narzędzi. Może usprawnianie istniejących?
Wojna w tempie Cantr jest wg mnie nieciekawa.
Posted: Fri Jun 23, 2006 10:05 am
by Rydygier
Myślę sobie tak:
1. Salwa, lub "wymiana salw", co jest bardziej realistycznie (tzn po kilka salw na statek, ich ilość też może zależeć od stopnia wyszkolenia i liczebności załogi, a skuteczność i od wyszkolenia i od liczby załogi i dział).
2. Od zdolności żeglarstwo, którą koniecznie trzeba wprowadzić i od pogody (stanu morza).
3. Hmm...
4. Tonęłaby razem ze statkiem, chyba, żeby wprowadzić pływanie wpław.
5. Oczywiście.
6. Analogicznie?

(oprócz tego tonięcia na lądzie).
Myślę, że jednocześnie należałoby wprowadzić "niszczalność" budynków i pojazdów lądowych, jak również ich "naprawialność"
Wraz z uszkodzeniem statku i stratami w załodze skuteczność ostrzału malałaby, w razie śmierci kapitana brałoby się pod uwagę zdolność żeglarstwo najlepszego w te klocki pośród załogi, bądź, jeszcze lepiej chyba, brałoby się zarówno do walki jak i do żeglugi w ogóle średnią całej załogi biorąc też pod uwagę pogorszenie walorów statku przy niedostatecznym stanie liczebnym załogi. Skutki ostrzału czy to lądu czy też statku możnaby losowo rozdzielać między załogę a sam okręt, czy też budynki na lądzie.
W zależności od zdolności żeglarstwo załogi (kapitana) można by redukować skuteczność wrogiego ognia danego dnia na zasadzie na przykład szansy na udany manewr:"kapitanowi sprytnym manewrem udało się zajść przeciwnika od rufy, dzięki czemu mógł ostrzelać statek wroga bez odpowiedzi z jego strony"
Posted: Fri Jun 23, 2006 11:52 am
by Cantryjczyk
1. Liczba salw dziennie zalezna od ilosci posiadanych dzial (wieksze statki na ktorych wybudowano wiecej armat moglyby strzelac czesciej).
ALBO
1. Liczba salw nie bylaby zalezna od ilosci dzial i rozmiru okretu, ale za to sila tych salw bylaby od tego zalezna.
2. Prawdopodobienstwo trafienia zalezne od umejetnosci strzelca, oraz od szybkosci/wielkosci przeciwnego statku.
3. Zaloga niewielkie rany, jesli wogole. Statek juz otrzymywalby znaczace uszkodzenia. Wraz z wzrostem uszkodzen statku, jego predkosc i mozliwosci by spadaly.
4. Moim zdaniem statki uszkodzone ktorych stan "zdrowia" spadlby do zera nie powinny tonac, ale byc unieruchomione i niezdolne do dalszej walki/plywania. Potem i tak potrzebny bylby abordaz by rozprawic sie z zaloga, przejac towary, a nawet statek po kosztownych naprawach.
5. Naprawianie statkow koniecznie, w czasie walki niewiele by to pomoglo, chyba ze zaloga bylaby duza, ale miedzy walkami lub w porcie mialoby to duze znaczenie.
6. W portach powinna byc mozliwosc budowy dzial do walki z okretami w poblizu, ale statki moglyby tez bombardowac i zniszczyc te ochronne dziala.
Co do statkow, to tak. Widzac statek z innego statku lub ladu, poza kierunkiem, nazwa i klasa statku powinna byc informacja czy on plynie/stoi/jest w trakcje dokowania w danym momencie.
Posted: Fri Jun 23, 2006 12:13 pm
by docent
Cantryjczyk ---> walka po twojemu brzmi sensownie
Posted: Fri Jun 23, 2006 12:20 pm
by Artur
po porzadnym ostrzale statek stalby sie plywajacym wrakiem, i do takiego wraku mogly by zadokowac wszystkie rodzaje statkow, nie tonolby, ale tracilby zamek i mozna by wtedy dokonac abordazu, jak tak bedzie to jestem ogolnie za dzialami...
Posted: Fri Jun 23, 2006 12:25 pm
by Yogi
Albo wziąść wybudować lotnisko. Bierzesz bombowca i w paru przeciągacie bombki na pokład. Teraz tylko zrobić nalot. Póki co to większość postaci lata sobie z dzidami. Ale by była jadka.

Posted: Fri Jun 23, 2006 12:30 pm
by AUTO
Dobrze by było, gdyby załoga statku ZZZ przepływającego blisko statków XXX i YYY widziała te salwy (widzisz jak statek XXX oddaje salwę do statku YYY). Tylko trzeba się zastanowić czy załoga z tego trzeciego statku powinna też widzieć skuteczność ataku.
Po drugie jestem za tym aby salwy nie niszczyły budynków ani statków, a jedynie losowo raniły załogę, ewentualnie ludzi będących w ostrzeliwanym mieście (dostać mógłby każdy, niezależnie czy jest na placu czy w budynku, ale rany nie mogłyby być większe niż 40% za jedną salwę, za to jedna salwa mogłaby zranić wiele osób).
Niszczenie statków czy budynków uważam za zbyt skomplikowane do wprowadzenia (szczególnie ostrzeliwanie osad).
Posted: Fri Jun 23, 2006 12:56 pm
by Cantryjczyk
Co do obserwatorow: tez jestem zdania, ze ostrzal miedzy statkami powinien byc widoczny dla innych statkow oraz pobliskich portow. Natomiast skutecznosc nie musi byc. Wystarczyloby, zeby w opisie statku znalazl sie jeszcze jego stan po przyjrzeniu sie (nietkniety, lekko uszkodzony, sredno uszkodzony, mocno uszkodzony, wrak). Wtedy mozna by obserwowac kto do kogo strzela i jaki jest aktualny stan statkow.
Po drugie, zupelnie sie nie zgadzam z tym co zostalo w poscie wyzej podane jako "po drugie".
Posted: Fri Jun 23, 2006 12:58 pm
by in vitro...
2. Prawdopodobieństwo trafienia zależne od czego?
J.w., ale pewnie skuteczność dział pewnie i tak będzie wynosiła 100% (tak jak na lądzie)
Posted: Fri Jun 23, 2006 1:50 pm
by OktawiaN :)
Ale wprowadzmy najpierw ze im wieksza zaloga na statku tym szybciej takie statki sie poruszaja. Bo juz widze dzielnego kapitana pancernika "Orzel" ktory dzielnie plywa i odpiera atak dzialami

.
Moze zakladac sie bedzie projekt plywania i im wiecej osob bedzie w nim uczestniczyc tym wieksza szybkosc. Lub po prostu automatyka ze kazdy kto jest na statku przyspiesza go. Jednak zabiera miejsce na statku.
Lub jezeli galeon pomiescie 20 osob, to 10 osob automatycznie go napedza a reszta ktorzy nie zaliczaja sie do tej 10 beda pasazerami.
Posted: Fri Jun 23, 2006 2:27 pm
by docent
Strzelanie z dział ma być bodajże projektem... ???
Czyli kogo więcej ten szybciej strzela

Posted: Fri Jun 23, 2006 4:48 pm
by Yogi
Taka pływająca osada na galeonie. Jest ich 13 i robią wymiot na morzu. Śmiesznie by to wyglądało.
Posted: Fri Jun 23, 2006 6:00 pm
by OktawiaN :)
W klazdym rzie fajnie bedzie

Posted: Fri Jun 23, 2006 6:51 pm
by AUTO
Oby szybko wprowadzili te armaty. Już widzę zdziwienie graczy nie zaglądających na forum, kiedy ich postacie zostaną ostrzelane
