Page 3 of 3

Posted: Tue Jun 20, 2006 11:18 pm
by KVZ
[critic]

A wiesz co wszesniej napisales? O "EDIT" wiem. Po prostu chlopcze moj post w innym temacie zostal przeniesiony do nowego watku. Alez Ty nic nie rozumiesz...


I co z tego, że został przeniesiony? Temat zaczyna się od Twojego postu, więc sam go możesz wyedytować nadając mu range nie wiem jakiej powagi... A to się się skarżyłeś, czy też żaliłeś.

Bo jezeli juz to kazdy moze sobie takie cos wykonac sam - bez naklaniania ze strony kogos teoretycznie zwiazanego z departamentami.


A Ty w ogóle potrafisz odróżnić gustowny żart od powagi i prawdę od fałszu? Teoretycznie związanego? Pfff... nie wiesz to się nie wypowiadaj. Albo popytaj znajomych graczy to może się czegoś dowiesz. Ostatnio praca w PD mi snu z powiek nie spędza, a przez takich maruderów jak Ty tracę swój cenny czas na forum. Gdybyś Ty tyle czasu poświecił na pracę w PD co ja to byś inaczej na tym forum się wypowiadał... Na pewno...[/critic]

EDIT:

Ehhh... niestety nie mam czasu dla obcych dzieci, mam swoje


Współczuję... poważnie, jak to czytacie, że macie takiego upierdliwego... tatusia...

Posted: Tue Jun 20, 2006 11:29 pm
by in vitro...
Belin, śmieszny jesteś...

Najpierw piszesz to:
A to co piszesz jest zenujace i co najmniej prymitywne.
Keves - Sam jestes zalosny - jestes jednym z najstarszych graczy i jednym z najbardziej wlasnie zalosnych,
czy innnego shitu
A to co napisal Keves to klasyczny kretynizm.
A potem to:
Są ludzie, którzy nie potrafią się odnaleźć i nic z tym nie mogą zrobić, więc nie narzekałbym tak głośno jak ty to robisz....
Ja glosno? Ushol... po prostu mnie cholera wziela

Posted: Tue Jun 20, 2006 11:38 pm
by belin
in vitro...
I niby co chciales wykazac? Zes ladnie pocytowal wyjete z tematow kawalki i tyle. Mam tez zaczac w ten sposob cytowac wszytkich?
Bo moge, czemu nie. Zestaw cytatow - piekna sprawa. Po pierwsze departamentowcy by wyszli niezle :-). Po drugie pare innych czesto udzielajacych sie osob. Sadze, ze wiekszosc by sie dalo obrobic w jednym watku w ktorym sie udzielali.
Moze wrocimy do tematu? hmm?

<i> czy naprawde tu wszyscy maja poprzestawiane synapsy?</i>

Posted: Tue Jun 20, 2006 11:43 pm
by KVZ
[critc]KONIEC PIERDÓŁ!!!

Jeszcze raz - KTOKOLWIEK - nie ważne czy to Ty belin, czy ktokowiek inny sprowokuje mnie do czegokolwiek przez użycie chociaż to jednej głupiej emotki to będą szły raporty na forum CD by wszystko było cięte. Miarka się przebrła, żyłka pekła, koniec zabaw, a ja się z Wami nie będę bawić w dobrego koleżkę od emotek. KONIEC.[/critic]

Posted: Wed Jun 21, 2006 12:01 am
by belin
A ja sobie pozwole zacytowac tak dwa posty.

KeVes wrote:[critc]KONIEC PIERDÓŁ!!!

Jeszcze raz - KTOKOLWIEK - nie ważne czy to Ty belin, czy ktokowiek inny sprowokuje mnie do czegokolwiek przez użycie chociaż to jednej głupiej emotki to będą szły raporty na forum CD by wszystko było cięte. Miarka się przebrła, żyłka pekła, koniec zabaw, a ja się z Wami nie będę bawić w dobrego koleżkę od emotek. KONIEC.[/critic]


KeVes wrote:I co z tego, że został przeniesiony? Temat zaczyna się od Twojego postu, więc sam go możesz wyedytować nadając mu range nie wiem jakiej powagi... A to się się skarżyłeś, czy też żaliłeś.


Drogi dorosły człowieku (mała zmiana ;) )... jak musze to z Toba podyskutuje. Calosc a zwlaszcza koniec Twojej wypowiedzi pokazuje totalna ignorancje do wszystkiego co sie dzieje. Nie potrafisz zrozumiec paru slow zlozonych w zdanie wiec totalnie sie dziwie, ze jeszcze jestes w PD. Naprawde jestes? (bo jesli tak to ja przepraszam ale ktos chyba jest chory).

<i>I prosze bardzo - mozna calosc wyciac. Jak dla mnie i tak skandaliczne bylo wyjecie tego z dyskusji o umieralnosci bo moja pierwotna wypowiedz o tym wlasnie traktowala. A przepraszam "Keves" zrobil sobie z tego poletko do prywatnej wojenki dzieki wyjeciu tematu. O calosci pojecia nie ma (a raczej ma "swoje wlasne pojecie"). O marketingu pojecia rowniez nie ma. Naprawde jest w PD?</i>

Posted: Wed Jun 21, 2006 12:06 am
by KVZ
Prosił bym Belin został za to upomniany. Sam mogę to zrobić, ale moderowanie forum to nie moja działka. Szczegóły w dziale dla moderatorów.

Upomniałem dwa razy - Ciebie też upomne, żebyś nie poczuł się niedoceniony. ;) Nie róbcie mi prosze dodatkowej roboty. ;)

Posted: Wed Jun 21, 2006 3:00 am
by Scorup
Belin - sądząc po Twojej postawie wnioskuje, że jesteś człowiekiem, który zna swoją wartość, ceni inteligencję zarówno u siebie, jak i u innych (choć u tych niezawsze ją dostrzega ;) ), w związku z niebanalnym postrzeganiem świata, kieruje się równie niebanalnymi zasadami.
Swoje myśli ładnie ubierasz w słowa... pamiętaj jednak, że jesteś użytkownikiem forum. Zapewne jak każdy inteligentny człowiek zdajesz sobie sprawę, iż potrzebne są pewne zasady, by forum to działało tak, jak należy. Jedną z tych zasad jest trzymanie się narzuconego wątku, inną zaś jest kultura w stosunku do innych forumowiczów. Nie oczekuję od Ciebie życzliwości, lecz kultura musi być... zresztą podobno powinna ona iść w parze z inteligencją, right ? ;)
Zostałeś już upomniany przeze mnie raz... zauważ, że nie tłumaczyłem w moim małym edicie tylko nazwy tego topicu, lecz również prosiłem Ciebie o stonowanie swoich wypowiedzi w stosunku do KeVesa.
Nie przestrzegałeś zasad panujących na forum, zignorowałeś moje upomnienie. Swoich dzieci też uczysz takiego postępowania ?
Koniec zniewag ! Kłóćcie się na pm. (albo przez e-maile, bo znając KeVesa, nie zdziwiłbym się, gdybyś był faktycznie u niego zablokowany :P)

Pozdrawiam

Posted: Wed Jun 21, 2006 8:28 am
by WojD
1. Cantr to GRA, która jest SYMULATOREM - ni mniej, ni wiecej. Do pewnego meomentu podchodziłem do grania zbyt poważnie - pół roku zajęło mi zbyt powazne wciągnięcie się w symulator, dwa tygodnie zrozumienie, ze to jednak przede wszystkim gra...

2. Postaci trzeba traktować poważnie - i własne i cudze - tak jak w życiu. Szanuję graczy (i ich postaci), którzy walczą o życie swoich postaci w sposób sensowny i bez skrupułów zabijam te postaci, które ograniczają się do głupich numerów bez jakiegolwiek uzasadnienia.

3. Potrzebne jednak są zarówno jednostki 'wybitne' - przywódcy, żeglarze, kupcy - jak i cisi wyrobnicy, którzy zapewniają działanie gospodarki poszczególnych osad. To kwestia równowagi. Jeśli wszystkie postaci byłyby kupcami albo wodzami, to kto by pracował? Gdyby wszyscy ludzie byli w RL politykami albo artystami, to mielibyśmy g... a nie RL ;)

4. Dobrze, że wielu graczy ma swój styl - nieważne, czy polega to na szaleństwie, uporze czy samodzielności - wszystko jest statystycznie potrzebne i uzasadnione... Przekrój społeczeństwa musi być taki, by było ciekawie. Na samym dole jest szara masa, która uzasadnia potrzebę istnienia masy kolorowej...

5. Jaka jest jeszcze jedna przyczyna zniechęcenia części graczy? Otoż w pewnym momencie, gdy przychodzi doświadczenie i poznanie, zaczynaja oni rozumieć, że Cantr funkcjonuje na wielu płaszczyznach. Że to niestety nie tylko warstwa fabularna w grze - to również interakcje pomiędzy graczami oraz mała wojna miedzy graczami i PD. To również zniechęca, gdy trzeba na przykład się tłumaczyć z niepopełnionych grzechów, bo ktoś napisał donos lub nadgorliwy PeDek znalazł w nas przyczynę wszelkiego zła w Cantr... Inni gracze próbuja z kolei przechytrzyć lub ulepszyc fabułę poprzez współpracę - często niewinną ale w sumie szkodliwą ze znajomymi graczami. Poznanie tych mechanizmów - również zniechęca...

6. Amnezja nazw budynków - ja też uważam to za zły pomysł - o ile nie będzie jednocześnie możliwości dodania szyldów. Natomiast ponumerowanie i ułożenie budynków według daty powstania jest chore, ponieważ rozbiło 'układ architektoniczny' wielu osad budowanych planowo. Teraz liczne ulice zostały połamane i zamiast pięknej ciagłej numeracji mamy bajzel...

7. Belinie i KeVesie - dajcie sobie spokój. Znam Was obu - jeśli nie zluzujecie, to się nigdy nie dogadacie, bo choć w kilku kwestiach macie podobny ogląd świata, to w innych nigdy się nie dogadacie. Easy Panowie - zaakceptujcie się nawzajem, nie potrzebna nam tu wojna - znacznie bardziej przyda się spokojna dyskusja - tym bardziej cenna, że ze skrajnie różnymi poglądami. Obaj macie po części rację - każdy ze swojego punktu widzenia. Jeśli spróbujecie na to spojrzeć właśnie poprzez pryzmat doświadczeń drugiego, to może zrozumiecie i przestaniecie działać na siebie jak płachta na byka ;)

Posted: Wed Jun 21, 2006 9:47 am
by KVZ
WojD wrote:6. Amnezja nazw budynków - ja też uważam to za zły pomysł - o ile nie będzie jednocześnie możliwości dodania szyldów. Natomiast ponumerowanie i ułożenie budynków według daty powstania jest chore, ponieważ rozbiło 'układ architektoniczny' wielu osad budowanych planowo. Teraz liczne ulice zostały połamane i zamiast pięknej ciagłej numeracji mamy bajzel...


Dla mnie to żaden problem. Szyldy będą tak samo jak landmarki. Nie logiczne jest przecież, by nagle widząc błotną lepiankę bez szyldu wiedzieć, że jest to lepianka Marty i Krystiana. Bardziej jednak przydała by się amnezja nazw pojazdów. Dla mnie to komedia jak widzę rower który wpada do lokacji i odrazu wszyscy więdzą jak się ten rower zwie. To samo z łodziami. Układ architektoniczny? No cóż... nie podoba się? Nie pasuje? Można uznać, że architekt był kiepskim planistą, albo był pijany. Jak będą szyldy to można to będzie naprawić. A takie Vlotryan teraz fajniej wygląda. Odrazu widać co było budowane pierwsze.

WojD wrote:7. Belinie i KeVesie - dajcie sobie spokój. Znam Was obu - jeśli nie zluzujecie, to się nigdy nie dogadacie, bo choć w kilku kwestiach macie podobny ogląd świata, to w innych nigdy się nie dogadacie. Easy Panowie - zaakceptujcie się nawzajem, nie potrzebna nam tu wojna - znacznie bardziej przyda się spokojna dyskusja - tym bardziej cenna, że ze skrajnie różnymi poglądami. Obaj macie po części rację - każdy ze swojego punktu widzenia. Jeśli spróbujecie na to spojrzeć właśnie poprzez pryzmat doświadczeń drugiego, to może zrozumiecie i przestaniecie działać na siebie jak płachta na byka


Spox. Ja już sobie włączyłem na luz. I info dla Belina: czytam ze zrozumieniem, ale Ty też byś mógł być mniej uparty i czytał byś ze zrozumieniem. Oznaczenia kto jest w jakim dept. nie są dla szpanu tylko dla informacji. Jak nie wierzysz to sprawdź na stronie departamentów. A ja nie mam zamiaru się przechwalać już, czy jestem tam aktywny czy nie i jak mi tam idzie. Napisz do GAB jak chcesz i poproś ich o sprawozdanie aktywności członków ;) Mam tylko nadzieje, że nie będziesz mi robić więcej roboty i życzę sobie i Tobie bym nie musiał Ci wysyłać upomnień w grze ;)

Posted: Wed Jun 21, 2006 10:19 am
by PRUT
O moim starym rowerze też każdy wiedział jak się zwie od razu - Wigry 3 (tak było napisane na ramie). Podobnie ze statkami - mają napisy na burcie - od razu widać.

Co do nazw budynków - przez to, że są teraz wszystkim wiadome, zakładam, że mają szyldy lub napisy nad wejściem. nie jest to złe. Amnezja budynków to jakiś dziwny pomysł conajmniej, bo dopiero wszyscy bedą się wkurzać jak tzw. "jakwtosięgraje" pierwsze co bedą robić to pytać:
- Jak masz na imię
- Jak ona ma na imię
- Jak nazywa się ten budynek?
- A jak ten?
- A ten rower to czyj?
- A ten statek, czumu nie ma nazwy?
- Mam iść do ratusza poczytać notki? A który budynek to ratusz?
- A dokąd prowadzi ta droga?
- A dokąd ta?

plus wszystkie standardowe jak to zrobić, gdzie wydobyć, ile czasu się wydobywa, jakie narzędzia potrzebne - a dlaczego nie moge wydobywac itp.

P.S. Moje postacie ilekroć pojawiają się w nowych miejcach rzadko napotykają chętne osoby do przedstawiania się lub innych osób tymbardziej - a co dopiero przedtswianie budynków i pojazdów.
To zmiana na niekorzyśc nowych graczy!

Posted: Wed Jun 21, 2006 10:44 am
by KVZ
PRUT wrote:O moim starym rowerze też każdy wiedział jak się zwie od razu - Wigry 3 (tak było napisane na ramie). Podobnie ze statkami - mają napisy na burcie - od razu widać.


Bez lornetek też z odległosci XXX metrów? Spox ;) Chodzi tu jeszcze o przenikanie wiadomości OOC. Teraz jak jakiś statek narozbrabia w lokacji AAA to w lokacji BBB już wszyscy widząc dokujący statek o tej nazwie logują się w określnoej porze i są gotowi na najgorsze... Amnezja by pomogła z tym problemem. Jak widzę jakiś statek w realu to nie zapamiętuję go po niewidocznej nazwie, a po czymś charakterystycznym rzucającym się w oczy i w ten sposób rozróżniam go od innych. To by się sprawdziło.

PRUT wrote:Co do nazw budynków - przez to, że są teraz wszystkim wiadome, zakładam, że mają szyldy lub napisy nad wejściem.


Można by ułatwić to, i zrobić, że teraz każdy budynek by miał właśnie taki szyld jak obecna nazwa dynamiczna, który można by było usunąć, ale zapamiętana dynamiczna nazwa by pozostawała do czasu aż jej ktoś nie zmieni. Wtedy amnezja by miała całkiem inny wymiar, a nowe już budynki pozbawione były by całkowicie szyldów, ale z drugiej strony szyldy dla wszystkich starych budynków to troche niesprawiedliwe ułatwienie i po co każda lepianka ma mieć szyld jak można je rozponać po numerze porządkowym.

PRUT wrote:- Mam iść do ratusza poczytać notki? A który budynek to ratusz?
- A dokąd prowadzi ta droga?


W realu też się takie sytuacje zdarzają. Ale... są dwa typy ludzi. Tacy co chcą wszystko poznać na szybkiego z pomocą innych, oraz tacy którzy uczą się powoli poprzez dedukcję. To ciekawe, że w Cantr można też spotkać oba typy postaci.

Posted: Wed Jun 21, 2006 10:51 am
by alek
Zgodze sie z Toba, PRUT. Jednak w miare wzrostu populacji cantryjczykow nie unikniemy juz (jak w RL) anonimowosci. Nasze postaci nie musza znac wszystkich innych mieszkajacych w ich lokacji, tak jak piekarza nie bedzie interesowala, gdzie jest kuznia do poki nie bedzie chcial z niej skorzystac.

To jest bol graczy nie postaci, w symulowanym swiecie, takim jak Cantr, gracz (nie kazdy) moze miec nad wszystkim kontrole, wiec chce wiedziec jak najwiecej, bo jest to mozliwe. To jest zludzenia bezpieczenstwa, w przeciwienstwie do RL, gdzie ciagle wokol mamy cos nieznanego. Ten aspekt na pewno wplywa na uzaleznienie od gier tego typu...ale chyba odchodze od tematu.

Prowadze do tego, ze jak Cantr stanie sie pod tym wzgledem podobny do RL moze zniechecic tych co wlasnie uciekaja (nawet podswiadomie) od tego wszechobecnego nieznanego tworzac swoje alterega, gdzie maja kontrole nad jutrem.

Jednak jestem pewna, ze dla wielu graczy nie to sie liczy, a wiec po dlugich i nudnych rozwazaniach opowiadam sie za amnezja!

Uff, udalo mi sie w koncu skonczyc... ;)

Posted: Wed Jun 21, 2006 10:56 am
by Raist
Najlepiej obarczyc amnestia takze kamienne i drewniane znaki ... a co! Kazdy powinien sam dojsc do tego co tam jest nabazgrane :) I notatki! Notatki tez powinny zostac wyczyszczone ... kazdy sobie uzupelni w miare otrzymywanych w grze informacji :)





:D

Posted: Wed Jun 21, 2006 11:16 am
by Gulczak
Raist wrote:Najlepiej obarczyc amnestia takze kamienne i drewniane znaki ... a co! Kazdy powinien sam dojsc do tego co tam jest nabazgrane :) I notatki! Notatki tez powinny zostac wyczyszczone ... kazdy sobie uzupelni w miare otrzymywanych w grze informacji :)





:D

Popieram! :P :P :P

Posted: Wed Jun 21, 2006 2:53 pm
by in vitro...
belin wrote:in vitro...
I niby co chciales wykazac? Zes ladnie pocytowal wyjete z tematow kawalki i tyle. Mam tez zaczac w ten sposob cytowac wszytkich?
Bo moge, czemu nie. Zestaw cytatow - piekna sprawa.

Chciałem Ci pokazać, że kilka osób inaczej interpretuje "ton" Twoich postów, i używanie tego typu wyrazów na forum jest wg. mnie głośnym zachowaniem.