Page 2 of 3

Re: "Sprawiedliwosc"

Posted: Mon Jun 12, 2006 8:19 pm
by belin
ST.George wrote:Dalibyscie spokój. Kara śmierci za kradzież czy kłusownictwo? W co drugim miasteczku widnieje taki "prawo". Czy to nie jest lekka przesada?


A co powiesz o miejscach gdzie po prostu caly czas sa dwie owce i jeden leming czy inny podobny zestaw? Tam kazdy co sie chociaz zamachnie na zwierze dostanie po lbie.
A swoja droga po prostu tacy klusownicy to w wiekszosci postacie mocno ogranoczonych graczy (jak dla mnie) - zwlaszcza tuz w okolicy lub wrecz na terenie duzych osad. Tam naprawde nic z tego zwierzaka nie jest potrzebne do zycia.

Posted: Tue Jun 13, 2006 5:55 pm
by Rusalka
Ale moze w przyszlosci bedzie potrzebne. Kto wie co zostanie zaimplementowane i kiedy... A duze stare miasta nie chca utkwic w rozwoju podczas gdy nowy swiat ich przerosnie. Sytuacja znana z historii.

Posted: Thu Jun 15, 2006 9:20 am
by Smith
Problemem "sprawiedliwości" w cantr jest to że w tej chwili niema właściwie innego sposobu na ukaranie przestępcy niż zabić go, bo nawet więzienie chyba jest tylko po to żeby czekać aż zamknięta w nim osoba umrze. Nikt nigdy niemyślał o wprowadzeniu kajdan na nogi?Takich które uniemożliwiałyby ucieczke na droge i samodzielne wejście lub zejście z pojazdu a także z powodu ograniczonej ruchliwości tak spowolniałyby atak że szanse na trafienie zarówno człowieka jak i zwierze byłyby zerowe, ale jednocześnie zostawiałyby wolne ręce do pracy. W ten sposób bezradnego przestępce możnabyłoby zmusić do ciężkiej pracy żeby odpracował swoje winy.

Posted: Thu Jun 15, 2006 9:22 am
by Yossarian
I bicz by się przydał na coś wreszcie. Na szyldy, zagrody i kajdany czekam z niecierpliwością.

Posted: Thu Jun 15, 2006 11:47 am
by Snake
Problemem jest to, że większość osób nie przejmuje sie za bardzo życiem swoich przestępców.

Posted: Thu Jun 15, 2006 12:24 pm
by ushol
Dokładnie tak jak usłyszałem ostatnio...

"chciałem porobić jaja - porobiłem"

postać która miała wprowadzić jedynie zamieszanie i prtóbować uciec, co było właściwie beznadziejnee... szkoda...

Posted: Thu Jun 15, 2006 7:04 pm
by AUTO
Bardziej rozwinięte osady mają więzienia, gdzie przestępca nie tylko siedzi, ale i wykonuje przymusowe roboty, np. kruszenie hematytu. W zamian za to ma krótszą karę. Oczywiście nie wszyscy przestępcy idą na taki układ, ale część tak.

Posted: Sat Jun 24, 2006 5:37 pm
by Stary_i_glupi
Pomalu wszystko przyjdzie z czasem. Nie potrzeba dybów wystarczy budynek z kluczykiem <lol>

Posted: Mon Jun 26, 2006 11:59 am
by Gender
Jest tutaj jedna ciekawa rzecz:
Wioski cierpiace plage klusownikow, zlodziei notatek itp. czesto bez chwili zawahania dziela sie jedzeniem. Wystarczy ze proszaca postac wykazuje minimum zaangazowania.

Moze zlodzieje notatek to inny gatunek? ;)

Posted: Fri Jul 14, 2006 4:44 pm
by Saaq
Snake wrote:Problemem jest to, że większość osób nie przejmuje sie za bardzo życiem swoich przestępców.


Snake... Skoro ktoś nie przejmuje sie swoim życiem i konsekwencjami polowania, czy kradziezy w osadzie pełnej uzbrojonych ludzi - to dlaczego mieszkańcy mieliby się przejmować?

Posted: Fri Jul 14, 2006 6:00 pm
by Matix
Mam jedną postać w lokacji tak oblężonej przez wszelkiego rodzaju przestępców, że udało sie jej juz zabić tak z 6 i tylko jeden chciał wrócić i sie tłumaczyć. To chyba o czymś świadczy.

Posted: Fri Jul 14, 2006 7:22 pm
by Artur
musicie rozdzielac pojecia przestepcy i wariata, prawdziwy przestepca zrobi wszystko zeby nie zginac, zlapie kazda okazje do ratowania skory, tylko wariaci poluja na zwierzeta bez pozwolenia... Matix, jezeli w twojej osadzie pojawililby sie prawdziwi przestepcy, to watpie ze tak latwo by ci z nimi poszlo :twisted:

Posted: Fri Jul 14, 2006 9:18 pm
by Smith
Zgadzam sie z Arturem. Nie każdy kto zarąbie wszystkie surowce lub zaatakuje co sie da i zwieje jest przestępcą, który robi to celowo i nie koniecznie od razu trzeba go zabijać. Są inne bardziej dyplomatyczne metody, które mogą zadziałać co wiem z własnego przykładu. Miałem przypadek że w pewnej raczej wyludnionej lokacji w której byłem z kilkoma kompanami po pewien surowiec w pewnym momęcie jakiś nowonarodzony podniósł surowiec z ziemi i w długą. Jeden z moich towarzyszy chciał go zabić, ale wybiegł na nie tą droge. Ja wybiegłem na właściwą i powiedziałem mu żeby zawrucił i grzecznie oddał to co ukradł bo może skończyć sie to dla niego zle i poskutkowało bez zbędnej przemocy.

Posted: Fri Jul 14, 2006 10:07 pm
by Matix
To była w większości odmiany jakwtosięgrajów samobójców. Każdy miał jakąś szansę na powrót i wyjaśnienie sprawy. To nie było, że od razu zabijanie.

Posted: Fri Jul 14, 2006 10:19 pm
by Smith
Ja nie mówie o tym jednym konkretnym przypadku tylko o ogólnej sytuacji. Przeważnie jest tak że takiej osobie nie prubuje sie nawet dać jakiejkolwiek szansy tylko od razu sie atakuje. Choć fakt że z niekażdym da sie tak jak z tym o którym wspomniałem. Spotkałem sie z takim przypadkiem że gościo został raz zamknięty i wypuszczony w nadzieji że sie poprawi. A on pobył jakiś czas grzeczny a potem od nowa polska ludowa.