Page 150 of 157

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Tue Feb 28, 2017 10:19 pm
by MattWithoos
Gala wrote:Is it? Is roleplaying optional in a roleplaying game? Is this the official stance of the Staff? It's pretty dumb.


Roleplay != emoting.

Roleplay i emoting nie to samo.

Jeśli chodzi o oficjalnym stanowiskiem sztabu, komentarz nie jest oficjalna postawa personelu, to jest moja opinia. Jednak nie sądzę, emoting każdym razem robisz walki jest konieczne. Nie jestem PD, ale wierzę, że nie łamie zasady, jeśli nie emote. (English: As for the official stance of Staff, the comment is not an official stance of staff, it is my opinion. However, I don't think emoting every time you do combat is necessary. I am not PD, but I believe you are not breaking the rules if you do not emote.)

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sun Apr 16, 2017 2:33 pm
by witryna
Mnie za to zdenerwowało błyskawiczne powiązanie między dziwnymi zjawiskami na niebie, a radiem u postaci. Ładna zorza się pojawiła, dziwne dźwięki zaczęły teu towarzyszyć, nie no, to normalne, że MUSI TO MIEĆ ZWIĄZEK Z RADIEM, BO JAK INACZEJ?
Mistrzowskie odgrywanie, serio.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sun Apr 16, 2017 8:01 pm
by notized
witryna wrote:Mnie za to zdenerwowało błyskawiczne powiązanie między dziwnymi zjawiskami na niebie, a radiem u postaci. Ładna zorza się pojawiła, dziwne dźwięki zaczęły teu towarzyszyć, nie no, to normalne, że MUSI TO MIEĆ ZWIĄZEK Z RADIEM, BO JAK INACZEJ?
Mistrzowskie odgrywanie, serio.

Tak. Nieszczęsnych pięć cantryjskich minut nie minęło jak zaczęli się martwić, że ojej, dlaczego w tym radiu to tak cicho jest? Czy łączność padła? Och, ależ jak to się..! Trzeba opracować plan B, bo przecież nawet nie bierzemy pod uwagę, że to może być chwilowa awaria, że w wyniku dziwnego zjawiska coś zostało zakłócone, my po prostu w i e m y, że radio już jest martwe i nieprzydatne.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sun Apr 16, 2017 9:48 pm
by Berya
A ja na to nawet nie wpadłam. Nie ogarnęłam, że to zjawisko miało coś wspólnego z radiem, do czasu aż ludzie nie powiedzieli.

Ciekawi mnie dlaczego poszło na dwie tury. Najpierw ludzie zaczęli mówić, że światła cośtam, a potem dopiero mi było dane zobaczyć zjawisko.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sun Apr 16, 2017 10:00 pm
by kbr
Bo najpierw pojawił się komunikat o światłach po angielsku, ludzie zareagowali, a potem skasowali angielski i wyświetlili jeszcze raz po polsku. I czytając to później wygląda, że najpierw zobaczyli światła, a potem się one pojawiły.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Mon Apr 17, 2017 9:08 am
by Sasza
Wypada najpierw sprawdzić przekaźniki, a pewne miasto wdraża już plan nowej komunikacji.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Wed Apr 19, 2017 12:42 am
by Marian10
Przy jednej z moich postaci padł nawet tekst w stylu "Nie odjeżdżaj za daleko, radio może nie być takie sprawne jak dawniej" KILKA DNI PRZED zmianami. Najs.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Wed Apr 19, 2017 9:01 pm
by witryna
Jak dla mnie ostatni przypadek jest zwykłym ooc. Do zgłoszenia, bam! /o/

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sun Apr 23, 2017 7:20 am
by Raynus
To smutne, że gra niektórych postaci, czy nawet całych miast jest oparta tylko i wyłącznie na mechanice, do której dodatkiem jest czat.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Sat Jul 21, 2018 2:46 am
by Rocky
Infantylizmy w narracji (gwiazdkach). Rączki, główki, oczki, paluszki i inne słodyczki - niestety często powszechne przy odgrywaniu postaci dziecięcych. Razi i jest męczące. Przynajmniej dla mnie.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Tue Jul 31, 2018 1:10 am
by Zzzzzz
Rocky wrote:Infantylizmy w narracji (gwiazdkach). Rączki, główki, oczki, paluszki i inne słodyczki - niestety często powszechne przy odgrywaniu postaci dziecięcych. Razi i jest męczące. Przynajmniej dla mnie.


Ups, to moja postać Cię wkurza. Przepraszam, postaram się przyniość się na szepty :P Mam tylko nadzieję ,że nie jesteś istotną postacią dla mojej lol (w tym wypadku albo śmierć albo ucieczka :D

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Tue Jul 31, 2018 7:16 am
by gala
Zzzzzz wrote:
Rocky wrote:Infantylizmy w narracji (gwiazdkach). Rączki, główki, oczki, paluszki i inne słodyczki - niestety często powszechne przy odgrywaniu postaci dziecięcych. Razi i jest męczące. Przynajmniej dla mnie.


Ups, to moja postać Cię wkurza. Przepraszam, postaram się przyniość się na szepty :P Mam tylko nadzieję ,że nie jesteś istotną postacią dla mojej lol (w tym wypadku albo śmierć albo ucieczka :D


Nie chodzi raczej o przenoszenie się na szepty. To co postać mówi powinno być w jej stylu, nawet jeśli jest irytujące. To jak opisujesz akcje i "gwiazdkujesz" nie powinno. "Narrator" nie musi (a nawet nie powinien, bo jest to cholernie irytujące po jakimś czasie) zdrabniać i pisać o "rączkach, główkach, oczkach, paluszkach i innych słodyczkach" nawet jeśli postać tak mówi.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Tue Jul 31, 2018 10:21 am
by Zzzzzz
gala wrote:
Zzzzzz wrote:
Rocky wrote:Infantylizmy w narracji (gwiazdkach). Rączki, główki, oczki, paluszki i inne słodyczki - niestety często powszechne przy odgrywaniu postaci dziecięcych. Razi i jest męczące. Przynajmniej dla mnie.


Ups, to moja postać Cię wkurza. Przepraszam, postaram się przyniość się na szepty :P Mam tylko nadzieję ,że nie jesteś istotną postacią dla mojej lol (w tym wypadku albo śmierć albo ucieczka :D


Nie chodzi raczej o przenoszenie się na szepty. To co postać mówi powinno być w jej stylu, nawet jeśli jest irytujące. To jak opisujesz akcje i "gwiazdkujesz" nie powinno. "Narrator" nie musi (a nawet nie powinien, bo jest to cholernie irytujące po jakimś czasie) zdrabniać i pisać o "rączkach, główkach, oczkach, paluszkach i innych słodyczkach" nawet jeśli postać tak mówi.


Ok rozumiem, narracja miała pasować do wieku postaci a przede wszystkim podkreślać wzrost ale w sumie to nawet dobrze ,że mogę z tego zrezygnować.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Tue Jul 31, 2018 3:26 pm
by Rocky
Chodzi mi o to, o czym mówi Gala - w gwiazdkach jest narracja (a przynajmniej ja to w taki sposób rozumiem), dlatego też uważam, że opisy w gwiazdkach powinny być możliwie neutralne i nieprzypominające wypowiedzi na forach parentingowych. Wzrost można zawrzeć w opisie postaci i nie ma konieczności, aby podkreślać go narracyjnymi infantylizmami.

Ostatnio też spotykam się z wtrąceniami do gwiazdek prywatnych odczuć graczy (?) związanych z rozgrywką, typu *ignoruje głupie i złośliwe zaczepki X* albo celowe przekręcenia imion postaci, po tym jak dana postać IC zwracała uwagę, aby przestać. Dziwne praktyki.

Re: Jak on/ona mnie wkurza...

Posted: Mon Aug 27, 2018 9:07 pm
by suchy
Rocky wrote:Infantylizmy w narracji (gwiazdkach). Rączki, główki, oczki, paluszki i inne słodyczki - niestety często powszechne przy odgrywaniu postaci dziecięcych. Razi i jest męczące. Przynajmniej dla mnie.


O kurwa, tak. Jak mnie to szczerzenie ząbków niemożebnie wkurwia...