Page 7 of 11

Posted: Mon Aug 07, 2006 9:56 am
by marshall
Nie powiedzmy że moja postać widziała koniec i próbowała dostrzec początek ;)

Posted: Thu Aug 10, 2006 2:29 pm
by CzerwonyMag
Najgorsza akcja: ukrasć slupa ze swoją bandą, zostawić go tej bandzie i zasnąć na trzy dni.

Efekt: W ciągu trzech dni 3 dokładnie trzy osoby które pilnowały slupa zmarły i slup stał pusty i bez zamka... Chyba nic dziwnego że jak moja postać obudziła się to go już nie było, prawda? :P

Poza tym reszta bandy która została na brzegu też z czasem poumierała... I z 10 osób zostałem sam... No i trzeba zaczynać od początku...

Ale on wróci! :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: Ma nowy plan :twisted: :twisted:

Posted: Sun Aug 27, 2006 11:36 pm
by natural_born_killer
Od tych przecietnych (najstarszych). Do najlepszych (a zarazem najswiezszych), pomijajac rutynowe typu 'zabicie kogos dla majatku lub innego malo waznego pojazdu lub lodzi'

1.Kradzierz Kilku kilo Ryzu z pewnej osady na fic.
2. Zabicie czlowieka konczacego slupa (pierwsze zabojstwo,lupy - duzo :)+slup
3.Zdobycie pewnej lokacji z zabudowaniami.
4.Zdobycie nikomu nieznajomego Galeonu.

oczywiscie sa to zaslugi jednej postaci i jego kompana. :)


Edit
Najgorsza akcja - Nieudalo sie chlopakom wypelnic planu zabicia Jancia po odbiciu go z rak nieudolnych piratow. Ale to juz wina jancia ktory zbyt bardzo bal sie zloczyncow... jego szczescie...

Posted: Mon Aug 28, 2006 10:05 am
by Snake
Dla mnie w dalszym ciagu nie jest rutyną 'łapanie rybek', ale nie zapomnę pierwszej akcji serce biło jak szalone, uda się czy się nie uda, liczenie procentów, minut do następnej tury... czy ktoś przyjdzie z odsieczą czy nie, czy zdążę podnieść klucz czy nie... no i się udało. :twisted:

Posted: Sun Sep 03, 2006 7:43 am
by domeq
Akcja w hucie:

Przychodze, pytam sie o prace. Nikt nie odpowiada przez 3 dni. Wychodze na zewnatrz gdzie siedze tydzien, i w koncu znow zrezygnowany wchodze do Huty, zeby moze teraz znalezc prace...

Nagle wchodzi jakis czlowiek, trzydziestolatek, zabiera z ziemi stal, zelazo, jakies narzedzia, i mowi:

- No, to to jeszcze pare dni i otrzymacie zaplate. A ja ide z tym do (czegos tam).

Moja postac nie zastanawiala sie dlugo, i gdy on tylko wyszedl, podniosla z ziemi siekiere, i powiedziala:

- Poczekaj, zapomniales jeszcze o tej siekierze!

I wyszedlem :]

Kradziona siekiera przez kilka lat zbieralem drewno, ale potem dwa razy bylem wieziony (przez niepodstawne pomowienia :!: ), i za 2 razem juz mnie zabili. Ciekawy los, zlodziej zasluzyl sobie chyba na niego :j

Posted: Sat Sep 09, 2006 11:01 am
by Killsen
To była taka akcja nie do końca zła. To tak. W pewnym mieście na Radiran komuś ukradli statek. Moja postac miała okraść inny zbierający sól. Ale z nieporozumienia wynikło że ukradłem ten skradziony statek. Teraz tej kobiecie oddaje statek.

Posted: Sat Sep 09, 2006 11:06 am
by Agent 0007
Eeeee?

Posted: Sat Sep 09, 2006 11:08 am
by Gulczak
Trzeba było tym uciekać, a potem opylić w innym mieście. Zarobiłbyś więcej niż na całej soli! No, może troche mniej :P ale i tak lepsze to, niż oddać :twisted: :twisted: :twisted:

Posted: Mon Sep 18, 2006 9:41 am
by Snake
Zabicie strażnika z Vlotryan, pod samym nosem stolicy, przejecie lodzi z zacnymi łupami :twisted:

Posted: Fri Nov 03, 2006 2:16 am
by Avx
Moja zła postać jest poczatkująca, ale już zdołała wyjątkowo bezczelnie zwinąć 8 kilo dyni z pewnego miasta na ,,S" 8) Ktoś tą postać niby gonił, zranił i powiedział, że w lokacji do której idzie ją zabiją :lol: bo niby wiadomość radiem już poszła, ale blefował, rzecz oczywista :] Mój nowy złodziej przez nikogo nie niepokojony szybko tą osadę opuścił ;)

A teraz znowu coś ukradł z innego miejsca (więcej nie mówię, bo to by było naruszenie NZ)... Ciekawe, czy znowu uniknie kary ? :) Przyszłość pokaże.

Posted: Fri Nov 03, 2006 7:57 am
by AUTO
^^^^^^^

E tam, porządny złodziej nigdy nie shańbi się kradzieżą dyni :lol:

Posted: Fri Nov 03, 2006 8:41 am
by robin_waw
Avx wrote:Moja zła postać jest poczatkująca, ale już zdołała wyjątkowo bezczelnie zwinąć 8 kilo dyni z pewnego miasta na ,,S" 8) Ktoś tą postać niby gonił, zranił i powiedział, że w lokacji do której idzie ją zabiją :lol: bo niby wiadomość radiem już poszła, ale blefował, rzecz oczywista :] Mój nowy złodziej przez nikogo nie niepokojony szybko tą osadę opuścił ;)


Zazwyczaj taka kradziez jedzenia gdzie jest go pod dostatkiem nie jest na tyle wielkim przestepstwem zeby kogos gonic i zabijac a konczy sie wlasnie na pogrozkach ew jednym ciosie aby takigo kogos sklonic do powrotu i oddania, gdybys ukradl bron, albo zelazo czy inne cenniejsze rzeczy zapewne tak by sie to nie skonczylo, nie ma czym sie chwalic.

Posted: Fri Nov 03, 2006 8:51 am
by Maxthon
Avx wrote:Moja zła postać jest poczatkująca, ale już zdołała wyjątkowo bezczelnie zwinąć 8 kilo dyni z pewnego miasta na ,,S"


Akcja stulecia *śmieje się donośnie*. Ciekawe co teraz będzie robić z tą dynią. Już po Halloween :lol: Dobrze, że nie nakradła łajna, bo dopiero by miała pościg...

Posted: Fri Nov 03, 2006 10:19 am
by Sasza
Ciekawe co teraz będzie robić z tą dynią.

Dynia jest teraz w cenie :)

Edit: Dostaniesz za nią 2 kg piasku

Posted: Fri Nov 03, 2006 12:23 pm
by Avx
Sasza wrote:
Ciekawe co teraz będzie robić z tą dynią.

Dynia jest teraz w cenie :)


Dokładnie, mogę ją sprzedać 8) Kto powiedział, że muszę osobiście korzystać ze skradzionych rzeczy...

robin_waw wrote:Zazwyczaj taka kradziez jedzenia gdzie jest go pod dostatkiem nie jest na tyle wielkim przestepstwem zeby kogos gonic i zabijac a konczy sie wlasnie na pogrozkach ew jednym ciosie aby takigo kogos sklonic do powrotu i oddania, gdybys ukradl bron, albo zelazo czy inne cenniejsze rzeczy zapewne tak by sie to nie skonczylo, nie ma czym sie chwalic.


No tak, ale ten złodziej istnieje od niedawna a już jest właścicielem całkiem nowego kija, ponad 7 kilogramów dyni (było 8, ale coś trzeba jeść), 1 kilograma drewna i 800 gram dużych kości (orzechy zostały skonsumowane na zaleczenie ran).

Zarobienie na to uczciwie zajęłoby dużo więcej czasu. Mam starszą, uczciwą postać, która jeszcze się takiego majątku nie dorobiła.