Page 10 of 11
Posted: Wed Nov 15, 2006 11:11 pm
by Rusalka
To była jego odpowiedź na usunięty spamowy post zawierający link do jakiegoś trojana. A ty Obcy zamiast pisać idiotyczne RO
TFL, to zgłaszaj takie rzeczy do moderacji
Posted: Mon Jun 25, 2007 7:58 pm
by iuytr
obrobienie pewnego miasta w republice bojran, polaczone z kradzieza galeonu i slupa. akcja czesciowo tylko udana, bo towarzysz wpadl w rece poszkodowanych, a plywanie galeonem w pojedynke jest straaasznie nudne..
swoja droga to zlodzieje maja paskudne zycie, moja postac stracila podstawowa motywacje jaka daje chciwosc, jest za bogata

Posted: Tue Jun 26, 2007 9:24 am
by w.w.g.d.w
To nie jedyna motywacja,twoja postać może być poprostu okrutna,odczuwać dreszczyk emocjii na samą myśl o kradzieży czy poddawać się wpływom innych.
Jedna z moich postaci jest chyba kleptomanem.

Posted: Tue Jun 26, 2007 9:56 am
by iuytr
masz racje choc przyznam, ze to ja jako gracz odczuwalem przyjemne emocje podczas wlamania, postac robila to raczej dla zysku niz dla zabawy
a ze dotychczas to chciwosc glownie nia powodowala, to teraz gdy juz sie wzbogacila stala sie nieco zagubiona.. w cantr zdobycze materialne nie maja chyba takiego znaczenia jak w rl. trudno jest je spozytkowac, a przy tym sa latwo dostepne dla kazdego
wszystko wskazuje na to ze wybierze sie teraz w podroz w nieznane, a po drodze pewnie spotka inna wciaz mocno zmotywowana zla postac
i to ja zgubi

Posted: Mon Jul 02, 2007 8:54 pm
by Sztywna
Taki mały OT z mojej strony:
Rydygier wrote:Ja rozumiem PJ'a. Odkąd gram w cantr wszyscy moi "podopieczni" spotkali tylko dwie złe postacie zagrane nieco głębiej niż tylko uderz-zabierz-zwiej (takich były tabuny całe). Ja wiem, że nie sposób zmusić nikogo do ciekawego odgrywania, ale ilość takich "złych" pozbawionych wyższych emocji indywiduów martwi. W rl przestępcy są marginesem ze względu na konsekwencje przestępstw (tak prawno-społeczne, jak i wewnętrzne, emocjonalne). W cantr ich liczba w stosunku do praworządnych obywateli jest znacznie zawyżona, co jest klęską cantr jako symulatora, gdyż oznacza, że symuluje niedoskonale (chyba, że takie było założenie symulacji). "Wina" leży jednak chyba po stronie graczy, którzy zwyczajnie chyba chcą posmakować, jak to jest ukraść coś i zwiać i, zamiast grać postać, po prostu za jej pomocą smakują wirtualnego "owocu zakazanego" nie bacząc na motywy, strach postaci przed konsekwencjami, wyrzuty sumienia i wpływ zbrodni na psychikę postaci. W efekcie mamy mniejszość przestępców "zwykłych" i większość "psychopatów" wyzbytych wewnętrznych hamulców. Myślę więc, że niepowodzenie cantr jako symulacji w tym względzie polega na zbytnim uzależnieniu od umiejętności "aktorskich" graczy. Zresztą, tak na dobrą sprawę nazywanie cantr symulacją jest cokolwiek na wyrost... Taką mam teorię. Granie przestępcy, nawet prostego, leśnego zbója, może być bardzo ciekawe i stanowić nie lada wyzwanie i jeśli bym miał odtwarzać tego typu postać, to właśnie starałbym się, by miała motyw, by doświadczała wewnętrznej walki, by nieobce jej były wyrzuty sumienia i zranienia psychiki przez dokonane zbrodnie czy oszustwa... Co prawda na razie nie zamierzam, bo granie złych z reguły psuje mi przyjemność z gry (jakoś nie potrafię czerpać satysfakcji, za to mam dyskomfort psychiczny. Chyba trochę mi brak dystansu). Tak samo też zresztą te dobre postacie bywają niewiarygodne, cukierkowate, iście aniołki... Ale to inny temat.
Nie, nie chcę nawiązywać. po prostu rozczulilam się...
Rydygierze, wróć

Posted: Thu Jul 05, 2007 5:45 pm
by Avx
Najpierw stawianie sobie apartamentów z rządowych surowców i traktowanie pewnej osady (mimo, że żył zarządca) jako prywatnego folwarku. Następnie próba rewolucji (dość żałosna) ale za to kradzież motoru, kilku kilogramów żelaza etc.
Postać już nie żyje, ostatnio bardzo mało gram*. Śmierć z głodu. Jakby mi się chciało, to pewna Republika by o niej jeszcze usłyszała, cóż, mam inną - zwyczajnie ciekawszą.
* Ale bez obaw, nie rezygnuję z Cantra - nigdy z własnej woli nie zrezygnuję

Posted: Fri Jul 06, 2007 12:48 pm
by Obcy
Kilka dni temu, jedna poja postać ukradła Holendrom 30 kg boksytu, który wydobywali 2 lata świdrem
Zaspali biedaczyska

Posted: Fri Jul 06, 2007 1:58 pm
by w.w.g.d.w
Chciałbym odeprzeć zarzuty przypomniane przez Sztywną.
Najpierw okazja czyni złodzieja,czasem by cos zdobyć mechanika gry zmusza do tego że trzeba się posunąć do morderstwa a zanim postać sie wykarze jakimś charakterem zostaje zabita przez miłośników prawa i pokoju przez duże P lub musi udawać niewiniątko by nie zostac zdemaskowane.Ot i cała historia.
Posted: Sun Jul 15, 2007 11:02 am
by djliseq
Dawno dawno temu jedna z moich postaci knuła tygodniami plan kradzieży żelaza. Okazja była wyśmienita, ponieważ koniec projektu na wielką ilość żelaza kończył się w nocy... Do postaci wkrótce przystała inna osoba - obywatel tegoż miasta który miał zmylić pościg w prosty sposób. Miał czekać na złodzieja w sąsiedniej lokacji, kiedy złodziej dotarłby do miejsca spotkania udał by się na południe, ponieważ złodziej miałby przewagę o 1,2 tury psy gończe przybyły by nieco później a zdradziecki obywatel wskazał by jako miejsce jego ucieczki północ. Plan wydawał się doskonały, ale taki nie był... Kiedy nastał dzień kradzieży wszystko legło w gruzach. Moja postać nie przewidziała że miastowi mają tak dobre uzbrojenie, zginęła podczas marszu na miejsce spotkania od gradu bełtów który posypał się w jej plecy...
btw. po dłuższej przerwie spowodowanej śmiercią tejże postaci wracam do Cantr

Posted: Mon Jul 16, 2007 1:29 pm
by Sayuri
djliseq, czy to twój powrót jest przyczyną budzenia się w Cantr tylu ciekawych postaci?
jak tak, to jestem pod wrażeniem
Posted: Mon Jul 16, 2007 2:00 pm
by djliseq
Sayuri wrote:djliseq, czy to twój powrót jest przyczyną budzenia się w Cantr tylu ciekawych postaci?
jak tak, to jestem pod wrażeniem
Niestety żadna z moich postaci nie przeżyła śpiączki, więc to raczej nie moja sprawka. Przyznam jednak że moja nowa postać jest bardzo ciekawa i świetnie się zapowiada. Na razie nie mogę zdradzić nic więcej bo od mojego powrotu nie minęły jeszcze nawet 4 dni.
Posted: Mon Jul 16, 2007 2:12 pm
by bast
czyli samym pisaniem ze wrociles lamiesz zasady
nieladnie
zaraz taki jeden swiezo upieczony mod Cie pogoni
on tu 100 dniowa kwarantanne informacyjna chcial wprowadzac wiec teraz pewnie nie popusci

Posted: Mon Jul 16, 2007 3:43 pm
by djliseq
bast wrote:czyli samym pisaniem ze wrociles lamiesz zasady
nieladnie
zaraz taki jeden swiezo upieczony mod Cie pogoni
on tu 100 dniowa kwarantanne informacyjna chcial wprowadzac wiec teraz pewnie nie popusci


Nie no nie przesadzajmy, przecież żadnych faktów z cantr nie zdradziłem. To że forumowicze wiedzą że wróciłem raczej nie będzie miało wpływu na grę.

...Mam nadzieje...

Posted: Mon Jul 16, 2007 3:48 pm
by Eresan
No i ładnie. Teraz ja nie mogąc wykorzystywać informacji zdobytych OOC nie mogę się skrzyzykować i uciec od Cantra ze strachu przed Twoimi nowymi postaciami!
A nich tę NZ gęś kopnie!
Pozdrawiam.
Posted: Mon Jul 16, 2007 3:55 pm
by bast
co wiecej jak sie nie skrzyzykujesz z tego powodu a chciales to tez NNZ bedzie
cokolwiek nie zrobisz juz po Tobie Eresan
odpowiednie sluzby juz Cie namierzają
