belin wrote:Marol, szkoda, ze Ty za to ostatnio uwielbiasz odwracac kota ogonem.
Ja tylko wyraziłem opinię na temat Denisa. Mam prawo do własnego zdania.
Ja tez uwazam, ze ten pomysl kloci sie z wczesniejszymi "obietnicami". I tak samo uwazam, ze to wlasnie jest sprowadzanie Cantr do poziomu "jakwtosiegrajow".
Czyli uważasz, że zamykamy Cantr, bo mamy już inteligentnych graczy? O jakich wy "jakwtosiegrajach" mówicie? Kurcze, ja byłem "jakwtosiegrajem", ty byłeś "jakwtosiegrajem". Koniec, ktoś nas nauczył grać, i teraz zamykamy piaskownicę, innych nie wpuszczamy. A jeszcze, żeby ich było dużo? Broń Boże. Co nas obchodzi, że inni chcieliby pograć, ale czasami nie wiedzą jak? Nam ma się grać dobrze, niech nic nam nie przeszkadzają.
A co do marudzenia? Moze mamy klaskac z radosci? Marol...
Jak już napisałem - to się odnosiło do Denisa.
Aha, ciągle słyszę o jakiejś obietnicy. Niech ktoś mi pokaże palcem tę obietnicę, bo nie wiem o co chodzi.