Page 33 of 38

Posted: Tue Nov 17, 2009 6:18 pm
by Zamia
B.M.T. wrote:Należy się cieszyć że nie wybili przez ciebie całego miasta.

Dziękuję za wsparcie :evil:
Jak nie wiesz o czym mowa to może się nie odzywaj?

Posted: Tue Nov 17, 2009 6:22 pm
by B.M.T.
Jak to mam się nie odzywać? Przecież to ja wiem wszystko najlepiej!

Posted: Tue Nov 17, 2009 6:34 pm
by Agent 0007
B.M.T. wrote:Jak to mam się nie odzywać? Przecież to ja wiem wszystko najlepiej!


Właściwie to bardziej sprawiasz wrażenie jakbyś wiedział. Jest to irytujące, owszem.


Zamia, współczuję. Między innymi przez moją postać zginęło dwóch jej dobrych towarzyszy. Rozumiem więc Twój smutek i łączę się w bólu.

Posted: Tue Nov 17, 2009 9:21 pm
by Zamia
Dziękuję Agent...to moja pierwsza zabita przez bandytów postać....niestety z kluczami od statku, na którym byli jej towarzysze. :cry:

Posted: Tue Nov 17, 2009 9:40 pm
by AUTO
Zamia wrote:Dziękuję Agent...to moja pierwsza zabita przez bandytów postać


Zawsze jest ten pierwszy raz :lol:

Posted: Wed Nov 18, 2009 11:11 am
by tehanu
Krótka historyjka z życia w rl wzięta ;)

W mojej pracy po obsłudze Klienta prosimy o wypełnienie krótkiej ankiety. Pani niestety nie ma okularów więc oferuję Jej pomoc w wypełnianiu.
- Imię - pytam
- Aurelia - odpowiada Pani
- Aurelka - odpowiadam Pani z szerokim uśmiechem, widocznie zbyt szerokim bo Pani uśmiecha się do mnie z sympatią i mówi:
- Córeczka?
A ja mało świadomie odpowiadam że tak po czym łapię się na tym że córki nie posiadam, ba.. nawet grama córki w rl życiu nie posiadam.
Pani zachęcona moim wyznaniem i uśmiechem pyta o swoją imienniczkę, a ja zastanawiam się nad konsekwencjami swojego tak, rozważam szybko czy Pani tłumaczyć pomyłkę czy nie i decyduję się wejść w rolę i opowiedzieć o moim cantryjskim przychówku. Mówię w jakim jest wieku, co lubi i wszystko to co ostatnio zdarzyło się z udziałem Dziewczynki.
Pani uradowana kiwa głową mówiąc:
-To mąż szczęśliwy z posiadania takiego skarbu?
Myślę o moim Małżu i chcę odpowiedzieć, że nie.. bo cantra toleruje ale z trudem, a co dopiero cudze dzieci..
-No szczęśliwy, szczęśliwy.. -odpowiadam Pani obiecując sobie, że nigdy więcej w pracy nie pomyślę o cantrze.
- A synek też jest? - podpytuje Pani nachalnie.
- Nie. - tym razem odpowiadam pewnie. Zbyt pewnie bo Pani mina rzednie, więc dodaję łagodnie. - Ale myślimy nad tym..
- O, to świetnie - odpowiada Pani Aurelia - bo mógłby mieć na imię..

Ha, i reszty Wam nie zdradzę. Może dowiecie się w grze ;) :D

Posted: Wed Nov 18, 2009 11:16 am
by AUTO
^^

Widać nawet w pracy można się dowiedzieć czegoś przydatnego do gry :lol:

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 7:19 pm
by Zamia
Wymagam leczenia!
Siedzę przed kompem i płaczę realnymi łzami z powodu sytuacji zaistniałej w grze.
Jest dla mnie jeszcze jakiś ratunek? :shock:

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 7:23 pm
by B.M.T.
TAK! JA!

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 7:25 pm
by reve
Zamia wrote:Wymagam leczenia!
Siedzę przed kompem i płaczę realnymi łzami z powodu sytuacji zaistniałej w grze.
Jest dla mnie jeszcze jakiś ratunek? :shock:


"O, shit!", że tak zacytuję klasyka... Szczerze współczuję uzależnienia...

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 7:36 pm
by Ula
Zamia wrote:Wymagam leczenia!
Siedzę przed kompem i płaczę realnymi łzami z powodu sytuacji zaistniałej w grze.
Jest dla mnie jeszcze jakiś ratunek? :shock:


Och, jeśli wymagałoby to leczenia, to pewna część graczy z dużym stażem już by była zamknięta w jakimś miłym domku bez klamek. No i twarda byłaś, jeśli to Twój pierwszy cantrowy ryk... ja po raz pierwszy przyleciałam z płaczem na forum bodajże po niecałych 3 miesiącach gry. Potem myślałam, że jestem już uodporniona i niewiele mnie jest w stanie poruszyć. A tu cóż, gucio, jak się niedawno okazało. :mrgreen:

Cantr budzi emocje i tylko dlatego się w nim wciąż siedzi... mimo, że tak na logikę rzecz biorąc, powinno się już dawno stąd wynieść. Przynajmniej tak jest w moim przypadku.

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 8:15 pm
by Fieger
To u mnie się jeszcze obeszło bez takich akcji. Za to pojawiały się akcje typowo o-gamemowe. Czyli nastawiania budzika na 3 w nocy. Miało to miejsce w czasie rewolucji w Vlotryan. 2 nieprzespane noce jeżdżenia po całej wyspie V :)

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Tue Apr 13, 2010 9:54 pm
by lacki2000
Zamia wrote:Wymagam leczenia!
Siedzę przed kompem i płaczę realnymi łzami z powodu sytuacji zaistniałej w grze.
Jest dla mnie jeszcze jakiś ratunek? :shock:

Oj, to nic nadzwyczajnego. Filmy czy książki, też wzbudzają emocje choć często zdarzenia w nich przedstawiane są wyimaginowane. Cantr jest jak teatr.

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Wed Apr 14, 2010 11:28 am
by Wró
No jak już się tak wszyscy otwierają, to może ja też.

Jakaś gra, zwykły shoutbox, wszyscy rozmawiają, kultura, jedynie jakieś kolorowe buźki emotki pojawiają się od czasu do czasu, ewentualnie gwiazdki i stylu *milknie* i na tym koniec. Nagle wpada takie małe rozwrzeszczane i też zaczyna rozmawiać. Na początku spokojnie, ale później, jak to sie częso zdarza, zaczeło mi walić na dekielek. Ludzie dalej gadają, a ja poszłam w gwiazdki. Tak mnie to wciagnęło, że po 15 minutach na środku sb paliło się ognicho podsycone jeszcze dodatkowo denaturatem,a ja siedziałam z girarą w ręku i coś wyłam. Wygląda na to, że złapało mnie jakieś zobczenie, bo ostatnio to mi się zdarza coraz częściej. Cóż... wyszłam z przyczepką lekko, choć pozytywnie walniętej, ale przynajmniej nie było nudno. Stwierdziłam, że już nigdy więcej gwiazdek poza cantr. Jakaś terapia, albo coś...

Wdech, wydech, wdech, wydech... Będę silna, nie złamię się

Re: Grupa wsparcia - pomoc dla uzaleznionych

Posted: Wed Apr 14, 2010 12:17 pm
by Nefertete
To, że jak tylko mam włączony komputer 'Cantr' jest prawie zawsze na 'wierzchu' jest normalne, pojawiały się też już łzy rozpaczy, co spowodowało u mnie pewne obawy ;) ale za cholerę nie dałabym się zbudzić o 3 w nocy, mało jest rzeczy na świecie które spowodowałyby żebym otworzyła oczy o tej godzinie :lol: