Page 3 of 3

Posted: Thu May 04, 2006 1:44 pm
by Matix
Na Cantra trafiłem jak dostałem wreszcie swojego pierwszego osobistego compa. Niestety nie pociągnął długo. Był kiepski i muzy na nim nie dało się robić. Pozatym przeżywałem kryzys twórczy jak myślałem, że muszę znowu ściągać gigabajty sampli.

Komp był niczego sobie. Taki do pisania tekstów i przeglądania neta...

I brat zaczął szukać jakiejś starej gry RPG, czy coś w tym stylu. Trafiliśmy na jakieś gierki MMORPG na przeglądarkę. Potem się wciągnąłem w różnego rodzaju gry, ale szkoda było mi czasu na kiepskie gry. Przeszłem przez OGame, Avathara i DoH'a, który mnie kompletnie zauroczył dialogami karczmarczymi. Potemj zjawił się brat z jakąś zieloną girką na przeglądarkę. Patrzałem jak plecie jakioś słomiany kapelusz i początkowo się śmiałem, że pakuje się w jakąś lipę. Ale w końcu po tygodniu sam załorzyłem konto. Czekając przy tym jakieś kilka dni na założenie konta.

I pierwszą postacią trafiłem do B*M* na wyspie D*. Zrobiliśmy jakąś wyprawę po drewno. Z początku niewiele kapowałem, ale potem gra się rozwinęła.

Za to prawdziwy wsys w Cantra dostałem po aferze z Robinem w V*. Poczułem, że moja postać nareszcie ma jakiś wpływ na grę. I zaczęła się masakra.

A potem już poleciało ... podbiłem w ciągu 2 tygodni do 15 postaci.

Brat tak się wciągnął założył, aż dwa konta i grał trzydziestoma postaciami. Jednak wymiar sprawiedliwości szybko go złapał. Przy okazji zaczepili nawet mnie, ale wszystko się dobrze skończyło...

Tylko zaistniały trudności związane z chęcią zerwania z grą i brakiem kompa, ale nie udało się. Tylko ograniczyłem liczbę postaci.

A kompa do dziś nie mam, a sobie radzę...

Posted: Thu May 04, 2006 7:07 pm
by dstankiewicz
To ja nie wiem czy mam sobie isc ;) Mam 14 lat, gram w Cantr od dni (w Cantr ;) ) 1457 chyba :P i jakos nie mialem jeszcz problemu z nikim i niczym. :)

Posted: Thu May 04, 2006 7:09 pm
by Carstein
Jesteś wyjątkiem, oby takich wyjątków było jak najwięcej :)

Posted: Fri May 05, 2006 12:10 pm
by Yogi
To masz drugi wyjątek. :) Ale ja nie lubie niszczyć a budować i mam 15 lat. 8)

Posted: Fri May 05, 2006 1:03 pm
by Artur
aaa, to ja też sie pochwale, mam 00010100 lat i uwielbiam mordować, grabić truć i palić, a mówi sie że z wiekiem to sie dorasta 8)

Posted: Fri May 05, 2006 1:08 pm
by Yogi
Artur, czyli w Cantrze lubisz ogólnie wymiatać i niszczyć? Też wciąga ale jeszcze nie mam żadnej złej postaci. :lol:

Posted: Fri May 05, 2006 1:11 pm
by Gnom
Yogi wrote:Artur, czyli w Cantrze lubisz ogólnie wymiatać i niszczyć? Też wciąga ale jeszcze nie mam żadnej złej postaci. :lol:


To nie do konca ten temat.... Ale ja w Cantrz elubie i budowac i niszczyc. Wiekszosc moich postaci buduje, ale tez czesc niszczy. Wszystko jest i interesujace i w Cantr potrzebne tak naprawde...

Posted: Fri May 05, 2006 1:36 pm
by Yogi
Niszczenie też wciąga. Trza kiedyś spróbować ale tylko dla eksperymentu. Ale mnie w tej gierce wciągnęło budowanie osady. Tak to jest to. I nie buduje jej się w 3 dni tylko całkiem sporo bo zależy jeszcze gdzie jest ta osada. To lubię! :D

Posted: Fri May 05, 2006 1:39 pm
by Artur
hehe, mi ostatnio tworzenie sie nawet spodobało, ale nie zrezygnuje do końca z destrukcji, mam we łbie świetny pomysł, ale nie powiem bo będzie afera polityczna :twisted: dobra, to mój ostatni post w tym offtopie :wink:

Posted: Fri May 05, 2006 2:20 pm
by AUTO
Ja plamuję pograć jeszcze przez co najmniej rok, a potem skasować konto i po około roku założyć nowe, aby sprawdzić czy osady założone lub współtworzone przez moje dawne postaci istnieją i jak się rozwijają, czy żywa jest pamięć o moich dawnych postaciach oraz czy nadal są widoczne skutki ich czynów i decyzji, mimo iż one już od dawna nie żyją. To dopiero będzie ciekawe, odkrywać stare osady na nowo po tak długiej przerwie.

Posted: Fri May 05, 2006 2:22 pm
by Xiron
Heh, ja też mam 14 lat, a w Cantr pykam od 1252 dnia.