Page 7 of 9
Posted: Mon Sep 04, 2006 12:53 pm
by Saaq
Wybaczcie... Umiesciłem to tutaj tak szybko, jedynie ze względu na to, ze nie ma to wpływu na fabułę...
Studium jaktosięgraja w wersji hardcore...
Posted: Mon Sep 04, 2006 12:54 pm
by in vitro...
moja pierwsza postać przebudziła się w cichym miejscu więc nie wiedziałem jeszcze o wszędobylskim roleplay'u (choć byłem po lekturze wiki)
Posted: Mon Sep 04, 2006 5:03 pm
by marshall
A moje postacie dawno nie widziały jakwtosiegrajow

A troche po świecie chodzą.
Posted: Mon Sep 04, 2006 5:25 pm
by Sasza
No to mają szczęście
Moje ostatno jakiś zabiły, albo gonią... same złodziejaszki-jaktosięgrajki
Posted: Mon Sep 04, 2006 5:29 pm
by Quijo
Moje postaci tez juz paru jaktosiegrajkow pozabijalo ostatnimi czasy
Przez co jestem z nich bardzo dumny
Posted: Mon Sep 04, 2006 6:25 pm
by Forien
jedna z moich postaci jakosiegrajkow zmienila sie w zalozyciela osady... i od tamtego czasu juz nie zgrywam ze nei wiem o co w grze chodzi, bo wiem, ze przez to latwo zginac (patrz post wyzej xD) mam 5 postaci, i jestem ze wszystkich dumny (poza gosciem, który ukrał okręt, a potem jemu ukradziono

)
Posted: Mon Sep 04, 2006 6:32 pm
by Artur
najwiekszy dol mialem jak z pol dnia tlumaczylem nowemu o co chodzi, jak sie co robi i na czym wszystko polega, a po tej polowie dnia umarl na zawal... tzn. postac umarla

chyba byla pod duzym wrazeniem moich tlumaczen i nie wytrzymala napiecia

Posted: Mon May 21, 2007 11:24 pm
by Sasza
1897-2.01: trzydziestoletni mężczyzna mówi: "ooc: sorki...Podajcie mi swoje imiona"
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletnia kobieta.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletnia kobieta.
1897-2.00: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna wskazuje na dwudziestoletni mężczyzna.

Posted: Tue May 22, 2007 1:20 am
by matt_
...to przekracza wszelkie granice...
Posted: Tue May 22, 2007 4:11 am
by ushol
...i to trzydziestolatek je przekracza...
...na stos z nim...
...ukrzyzowac gnide...
...ja pierwszy rzuce kamien...
...albo lepiej nie...
...choc wlasciwie co mi tam...
...frets on fire rzadzi...
...cantr ssie...
...i robi to dobrze...
...joke...
Posted: Fri May 25, 2007 12:58 am
by Sasza
Łoo...
1902-3.10: czterdziestoletni mężczyzna mówi: "Jak by sie komuś nudziło to założyłem troche prac. Tylko nie wsiadac na kombajn do ryzu chyba ze ktos zamieza jakos sie od nas odłaczyć na ponad 10 dni to wtedy na kombajn. (OOC jak bedzie poza netem przez ten czas)"
Posted: Fri May 25, 2007 12:00 pm
by AUTO
^^
Jakby nie mógł napisać, że kombajn jest dla tych którzy słabo się czują.
Posted: Fri May 25, 2007 4:39 pm
by Mars
AUTO wrote:Jakby nie mógł napisać, że kombajn jest dla tych którzy słabo się czują.
Ciekawe czy wynika to z pospiechu "myslowego", czy tez z niskiego poszanowania idei rpg. Takie rzeczy jak ta powyzsza sa chyba najwieksza sola w Cantrze - zupelny, absolutny brak jakiejkolwiek innowacji i wyobraznii, i nieumiejetnosc poslugiwania sie metaforami.
Czy tak trudno zastapic slowo "brakiem netu" popularna spiaczka? Przeciez tu calkowicie mozna bylo obejsc sie bez OOC...
Posted: Sat May 26, 2007 7:21 am
by tehanu
Mars wrote:Czy tak trudno zastapic slowo "brakiem netu" popularna spiaczka?

Wyobraziłam sobie dwudziestoletniego mężczyznę w śpiączce zasuwającego na kombajnie
A tak na poważnie:
Jestem przeciwniczką używania zwrotów "OOC:..."
Zgadzam się, można to było odegrać.
Wstydź się graczu!
Żeby nie było offtopa:
1815-7: XXX mówi: "OCC: ja muszę teraz wyjechać i wracam dopiero w niedzielę. Teraz toczy się bardzo istotna dla mojej postaci rozmowa i mam do was prośbę zatrzymajmy czas do niedzieli. Czyli nic nie mówimy i udajemy, ze czas stoi w miejscu. "

Posted: Sat May 26, 2007 10:53 am
by in vitro...
to jeszcze rozumiem. bo co miał gracz począć w takiej sytuacji?