Page 11 of 11
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 9:06 pm
by Ula
Kiedyś byłam uzależniona... praca w PD oraz łowcy mnie skutecznie wyleczyli.

Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sun Dec 09, 2012 9:18 am
by psychowico
trawa wrote:Widzisz poziomeczku...
Szkoda słów, rozmawia się z ludźmi, a nie z owocami. On jest uzależniony od swojej słabości, co pokazuje wszem i wobec na forum rozpaczliwie domagając się uwagi.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sun Dec 09, 2012 11:07 am
by poziomek90
psychowico wrote:trawa wrote:Widzisz poziomeczku...
Szkoda słów, rozmawia się z ludźmi, a nie z owocami. On jest uzależniony od swojej słabości, co pokazuje wszem i wobec na forum rozpaczliwie domagając się uwagi.
A co się robi z trawą? Tak, proszę, czcij mnie. Tylko wara od stóp
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sun Dec 09, 2012 7:54 pm
by gawi
Pies wrote:Gawron: Pytam z ciekawości. Co Ci uniemożliwia rzucenie? Dlaczego z dnia na dzien nie przestaniesz kupować paczek i tyle?
Dlaczego ? ponieważ lubie ten sport i lubie dymek mimo wszystko

Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Mon Dec 10, 2012 5:42 pm
by in vitro...
niektórzy ludzie powinni mieć takiego dozorcę, gdy korzystają z internetu, który za każdym razem, kiedy piszą coś głupiego, daje im w ryj
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Tue Dec 11, 2012 8:15 am
by poziomek90
Oj, przydałby się wam, przydałby się. Może przestalibyście zgrywać chojraków
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Thu May 30, 2013 10:37 am
by tehanu
Taaa daaam. To już dokładnie 1000 dni jak nie gram w cantr. Ale czy dzięki temu jestem "wyleczona" z uzależnienia?

Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Thu May 30, 2013 10:51 am
by Greek
Nie, bo tylko czekasz na odpowiedni moment by wrócić.

Zdecydowanie.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Thu May 30, 2013 11:44 am
by Sasza
Skoro pamiętasz o Cantrze, to jeszcze potrzeba kuracji ;-)