Page 10 of 11
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Thu Dec 06, 2012 10:23 pm
by Pies
Yang wrote:Dla przykładu jestem uzależniony od jedzenia i picia. Bez tego nie mogę żyć. Powiedział bym, że wręcz nałogowo, gdyby nie fakt, że to nie jest szkodliwe dla mojego organizmu (przynajmniej nie w większym stopniu niż sam brak tych substancji).
To, że odstawienie byłoby gorsze o niczym nie świadczy - alkoholik potrafi się ciężko pochorować po odstawieniu flaszki, narkoman też może mieć zapewne problemy.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Thu Dec 06, 2012 10:31 pm
by Yang
Krótkowzroczność potrafi wprowadzać w błąd. To że może nastąpić chwilowe pogorszenie różnych funkcji, nie oznacza, że to jest gorsze dla organizmu. Jeśli długotrwale organizm był poddawany jakiejś substancji musiał się zaadaptować do tej sytuacji by doprowadzić do równowagi. Zachwianie tej równowagi zawsze spowoduje okres, kiedy następuje pozorne pogorszenie. Dla przykładu, jeśli zostanie zaatakowany nasz organizm przez np wirusa, to organizm podejmuję obronę. Jednym z objawów jest to, że mamy gorączkę. Czy to jest złe dla naszego organizmu? Nie, to jest sposób walki, by zwalczyć zagrożenie. Gdyby do tego nie doszło (jak np w sepsie) to by organizm się nie obronił i uległ infekcji. Wobec tego odstawienie flaszki czy dragów z pewnością wywoła nieprzyjemne skutki z uwagi na uzależnienie fizjologiczne, jednak nie jest czymś szkodliwym dla organizmu.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 6:12 am
by gawi
Człowiek uzalezniony czy też w nałogu moze nawet bardzo chciec go rzucić. Yang jesteś uzależniony ?Ja pale papierosy od 14 lat .. rzucałem pare razy najdłużej na 3 miesiace. Potrafie nie palic przez 2 dni a potem znowu . Spalam od pół paczki do paczki dziennie . Zależy od dnia i kaprysu . I wiem jedno na chwile teraźniejszą nie rzuce bo nie dam rady, bo nie chce choć chce.. I tak człowiek w nałogu może chcieć dac krzyża tak samo jak może chcieć rzucic palenie czy wszelkiego rodzaju inne używki.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 3:09 pm
by Yang
To co opisujesz to jest klasyczny przykład nałogu. Chcesz rzucić, bo tak ci podpowiada rozum, ale wola twoja nie potrafi sobie z tym poradzić i sięgasz po tego papierosa, pomimo wszystko. Doskonale pewnie zdajesz sobie sprawę ze szkodliwości tego nałogu, zarówno dla zdrowia jak i dla portfela, a jednak wybierasz to co ci szkodzi.
Jednak wciąż nie wiemy czy cantr nam szkodzi czy też nie. Dlatego nie możemy powiedzieć czy to już nałóg czy tylko uzależnienie.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 4:35 pm
by Pies
Yang wrote:Jednak wciąż nie wiemy czy cantr nam szkodzi czy też nie. Dlatego nie możemy powiedzieć czy to już nałóg czy tylko uzależnienie.
Nie zdarzyło Ci sie nie wyspać przez cantra?
Gawron: Pytam z ciekawości. Co Ci uniemożliwia rzucenie? Dlaczego z dnia na dzien nie przestaniesz kupować paczek i tyle?
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 5:08 pm
by Yang
Pies wrote:Nie zdarzyło Ci sie nie wyspać przez cantra?
Przez samego Cantra? To nie. Mało kiedy ktoś jest jeszcze na nogach gdy idę spać, bo skończyłem oglądać film. Przy innych grach nie raz mi się zdarzyło być niewyspanym (np nocne polowania w Ogame, czy też niemożność oderwania się od innej gry), jednak dawno z nimi skończyłem właśnie przez ich szkodliwość. A cantr? Wchodzę na niego gdy mam czas i wyłączam jak mam coś zrobić.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 7:48 pm
by Sasza
Kiedyś grałem w Traviana i naprawdę nie spałem kilka razy równe 24. godziny będąc przy grze - no, ale wygraliśmy serwer :P (nigdy więcej tak uzależniającej gry)
A przy Cantrze szkoda po prostu tej całej włożonej pracy w postać, zaczynanie ewentualnie później wszystkiego od nowa i może dlatego trudno jest usunąć konto. Moim zdaniem gracze na tym tracą, bo egzystowanie postacią jest męczące i lepiej w ostateczności usunąć konto, wracając do gry gdy będzie ochota.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 9:16 pm
by adamo199412
Ja Cantr traktuję trochę po macoszemu. Zgodnie z założeniem gry rozgrywka miała toczyć się powoli. Czasem nawet jak wiem że moja postać zakończyła pracę nad projektem wieczorem i całą noc będzie się lenić to wielokrotnie nie chce mi się włączać komputera żeby to zmienić więc idę spać. Najgorsze są osoby 24h. Na przykład taka królowa Ra*ra z Tar*aru. Aż mnie wygina jak ona w tym siedzi. Zadufana myśli że tak będzie rządzić wiecznie. Tylko za bardzo boi się ewentualnych zbójców więc jest no lifem.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 9:37 pm
by Yang
Po co odpalać kompa? Od czego jest komórka? Zawsze pod ręką, stale włączona i błyskawicznie można wejść i kliknąć te parę rzeczy. Jednak zamiast działać tak by musieć się zalogować jak projekt będę kończył, to lepiej zmienić projekt na inny a tego dokończyć jak wiem, że będę w cantr na dłużej. Ot cała filozofia by nie tracić zbyt wiele a jednocześnie nie nolifować. Chociaż przyznam się, że nie raz oglądałem film na kompie a nie zająłem się projektem i przeleciały jakieś tiki pracy w tym czasie.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Fri Dec 07, 2012 9:57 pm
by trawa
adamo199412 wrote:Na przykład taka królowa Ra*ra z Tar*aru. Aż mnie wygina jak ona w tym siedzi. Zadufana myśli że tak będzie rządzić wiecznie. Tylko za bardzo boi się ewentualnych zbójców więc jest no lifem.
Ależ jesteś sfrustrowany! Oddychaj, chłopie.
Tu masz od tego wątek, wyżyj się:
viewtopic.php?f=43&t=8794Jest dokładnie jak mówi Yang, sporo ludzi gra przez komórkę. I to nie znaczy, że wpatrują się 24 godziny na dobę w ten mały ekranik, tylko mają ułatwiony szybki dostęp bez odpalania wielkich maszyn parowych. Już nie mówiąc o tym, że wielu ludzi pracuje na komputerach i bycie online wcale, a wcale nie świadczy o jakimś maniakalnym uzależnieniu.
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 1:10 am
by poziomek90
trawa, już się tak nie zdradzaj. Nolafy w Cantrze są związane z uzależnieniem i są dobrym przykładem na szkodliwość, której szukacie. Tacy ludzie srają po nogawkach, gdy widzą podświetlenie postaci, jak patałachy z Portu Karolina
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 9:22 am
by trawa
Widzisz poziomeczku, ty tego pewnie nigdy nie zrozumiesz, ale są ludzie, którzy grają w tę grę dla przyjemności i odnoszą w niej sukcesy. Nie są sfrustrowanymi pimpusiami, którzy podnoszą wrzask ogólny, kiedy ktoś na takich samych prawach psuje im szyki. I uczą się na własnych błędach.
A to, że poświęcają grze więcej czasu niż inni? Czy to znaczy, że nie robią nic innego? Nie. To nadal gra z wolnym tempem, choćby sikali pod siebie nie przyspieszą tury i nie obudzą gawiedzi. Wszystko sprowadza się do tego, że mechanizm gry sam przeciwdziała niezdrowej przesadzie, nie tak jak w gracz typu WoW czy innych Tibiach.
Za to uzależnienie jest bardziej w głowach. Można być bardzo uzależnionym, z tym całym wczuciem się w postaci, ale z powodu braku dostępu do komputera/telefonu grać godzinę dziennie. Można też mieć całymi dniami CantrSpy w trayu i reagować jak się coś podświetli, w międzyczasie robiąc swoje. Po prostu. Czas poświęcany grze nie jest wyznacznikiem uzależnienia z powodu różnych trybów życia i zajęć jakie prowadzą gracze i jedynie, jak się rzekło, frustraci mogą się czepiać o to, że im się nie udaje, bo ktoś szybko reaguje na ich pożałowania godne wyczyny.
A ja? Ja faktycznie czuję mocne przywiązanie do gry, wiele razy to mówiłam i wcale niczemu nie zaprzeczam.

Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 10:44 am
by adamo199412
Wcale nie miałem na myśli dziennych graczy jako "nołlajfy" Co po niektórzy nawet tury w środku nocy nie przepuszczą

Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 11:01 am
by poziomek90
Widzisz traweczko, w przeciwieństwie do ciebie, nie będę ci niczego udowadniać i mówić, że tego nigdy nie zrozumiesz, bo to żałosne. Będę po prostu pisał o waszych kretyństwach w stylu Portu Karolina. A wiesz dlaczego? Bo mogę
Re: Czy uwazasz, ze jestes uzaleznio -ny/na od Cantr?
Posted: Sat Dec 08, 2012 6:55 pm
by kaloryfer
A poza tym, Poziomek powinien zostać zbanowany.