wojd wrote:Nie - nie chodziło mi o sprowokowanie akurat Ciebie, choć bardzo sobie cenię Twoje wypowiedzi na forum i nie tylko, co już zapewnie wiesz - i tym chętniej poznałem (i poznam) Twoją opinię.
Ty uwazaj bo Michal tym razem Ciebie posadzi o wazeline.

wojd wrote:Chciałem - i udało mi się - sprowokowac ogólną dyskusję. Moim zdaniem szczęśliwej miłości i szczerego seksu jest za mało - zarówno w Cantr, jak i w życiu. Nikomu nie chcę niczego odmawiać. Znam wielu bardzo młodych ludzi, którzy są godni szacunku - ze względu na intelekt, dojrzałość i wiedzę. Znam również wielu dojrzałych ludzi, których nie szanuję ze względu na ich głupotę i niedojrzałość...
No to podobnie jak my wszyscy jesli chodzi o szacunek... A co do ilosci milosci... Wojd, tu wszystko zalezy od ludzi. Gdy ludzie sa szczerzy to i milosc i seks beda szczere. A nie da sie ludzi zmusic do tego. To jest albo i tego nie ma...
wojd wrote:Doskonale zdaję sobie sprawę, że 16 czy 18 latek/latka może być znacznie ciekawszym partnerem niż niejeden mój równolatek/latka czy osoba ode mnie starsza. I to ciekawszym nie tylko ze względu na młodość...
No true jak jasna cholera.
wojd wrote:I nie zamierzam odmawiac in prawa do miłości czy seksu - jesli sa dostatecznie dojrzali i odpowiedzialni, by to robić... Jeśli obie lub wszystkie strony w układzie chcą tego - to nie widze przeszkód, by to robić... Wszystko to kwestia dojrzałości.
Tak, ale tutaj wlasnie pojawia sie problem. Nie ma miernika dojrzalosci. Tutaj trzeba oceniac to indywidualnie i kazdy oceniajacy ma wlasne normy i wskazania. Osobe, ktora ja uznam za dostatecznie dojrzala, Ty mozesz uznaz za kogos wrecz przeciwnego. I na odwrot. Tutaj nie ma norm tak naprawde. I dlatego mowie - niech seks i milosc bedzie. A gracz niech ocenia czy gracz, z ktorego postacia jego bohater ma sie przespac jest dostatecznie dojrzaly... Bo znaane sa przypadki trzydziestolatkow mniej dojrzalych od osiemnastolatkow...
wojd wrote:Chcę jedynie zwrócić uwagę, że powinniśmy starać sie budowac nasze życie w Cantr w oparciu o wzorce zachowań przeniesione z rzeczywistości. I nie rozumiem niektórych - np. Panny Mao - którta chce miłości - ale seksu już nie... Dlaczego? Seks jest naturalnym dopełnieniem miłości. Miłość platoniczna jest zmyśleniem - pochodzacym zresztą z czasów i okolic, w których mężczyźni preferowali jak najbardziej fizyczny seks z innymi mężczyznami... Odmawianie kochanej osobie - nawet jesli jest to tylko postać - jest swoistym nadużyciem.
Panna Mao nie chce... Nie rozumiem czemu, ale ma do tego pelne prawo. A zabraniac innym prawa nie ma. Ale ja tez widze bezsens w jej argumentacji... Mowisz (Panno Mao) o opisywaniu co narusz aTwoje poczucie estetyki... Ale opisywac mozna w rozny sposob. Moze to byc wulgarne (jak ktos lubi to czemu nie) a moz e byc bardzo wyrafinowane, tchnace uczuciem i pozadaniem... Naprawde moze.
wojd wrote:Zastanówmy się nad tym - Cantr pełne miłości i żaru będzie znacznie ciekawszym miejscem

Juz jest. ;D