Page 4 of 7
Posted: Wed Feb 08, 2006 5:07 pm
by Raist
KilDar wrote:Matix wrote:Nigdy jeszcze nie spotkałem się z "przemyślanym" kłusownictwem.
kłusownictwo to polowanie na zwierzęta tam gdzie jest to zabronione... spotkałem się nie raz... i to nie z samobójcami, czy zwariowanymi nowymi...
Droga to nie panstwo wiec tam klusownictwo nie istnieje chyba ze ktos tam bedzie stal i pilnowal swojej "wlasnosci".
Posted: Wed Feb 08, 2006 5:18 pm
by Matix
Spotkałeś rzykładowo kłusownika z dzidą, albo z łukiem kompozytowym? Ja nie.

Posted: Wed Feb 08, 2006 5:28 pm
by WojD
Ja spotkałem z kałaszem... No ale to nie w Cantr było
Spokojnie - to jest tylko kwestia definicji. W niektórych lokacjach się poluje w innych nie. Ja przypadkiem zostałem kłusownikiem z kilofem, bo zapytałem, dostałem zgodę od jakiegos mieszkanca i walnąłem zwierzaka - po czym sam dostałem siekiera, bo okazało się, że szef osady jest ekologiem

Posted: Wed Feb 08, 2006 5:35 pm
by KilDar
Matix wrote:Spotkałeś rzykładowo kłusownika z dzidą, albo z łukiem kompozytowym? Ja nie.

oczywiście, że tak

znam jednego co ma całą masę broni... pałkę, kastet, dzidę, o sierpie nie wspominając

znam kłusowników polujących z kosą, spotkałem kłusownika z łukiem kompozytowym refleksyjnym i żelazną tarczą... a to tylko parę przypadków
Posted: Wed Feb 08, 2006 5:46 pm
by Matix
KilDar wrote:znam kłusowników polujących z kosą
No coment

Posted: Wed Feb 08, 2006 5:51 pm
by KilDar
Matix wrote:KilDar wrote:znam kłusowników polujących z kosą
No coment

ooo *zdziwienie* to się chwali

Posted: Wed Feb 08, 2006 5:57 pm
by Matix
KilDar wrote:Matix wrote:KilDar wrote:znam kłusowników polujących z kosą
No coment

ooo *zdziwienie* to się chwali

Taka dygresja, bo już 20 dni minęło. To nie było kłusownictwo tylko ubój własnych zwierząt....

Posted: Wed Feb 08, 2006 6:26 pm
by Raist
A co powiedziec o tluczeniu piescmi?;)
Posted: Wed Feb 08, 2006 6:27 pm
by Matix
Posted: Wed Feb 08, 2006 6:28 pm
by Matix
Posted: Wed Feb 08, 2006 7:29 pm
by KilDar
Matix wrote:KilDar wrote:Matix wrote:KilDar wrote:znam kłusowników polujących z kosą
No coment

ooo *zdziwienie* to się chwali

Taka dygresja, bo już 20 dni minęło. To nie było kłusownictwo tylko ubój własnych zwierząt....

postawiłbym Ci piwo jakby nie było komentarza... nie byłeś w stanie się powstrzymać

Posted: Thu Feb 09, 2006 8:23 am
by Matix
Czekaj!

Zaraz skasuję

Posted: Thu Feb 09, 2006 1:47 pm
by Snake
KilDar wrote:spotkałem kłusownika z łukiem kompozytowym refleksyjnym i żelazną tarczą... a to tylko parę przypadków
też go znam

Posted: Fri Feb 10, 2006 11:23 pm
by Anthea :)
Zauważyłam ostatnio że zwierzęta stały się trochę agresywne... Zaczynają atakować ludzi

Czy starają się nam odwdzięczyć za to jak są traktowane ?
I atakują akurat te, których jest najwięcej... Nie wiem czy to przypadek ale może zmniejszenie populacji danych gatunków w pewnych miejscach jakoś by pomogło ? Co nie znaczy oczywiście że zapraszam kłusowników

Tych akurat jest pod dostatkiem...
Posted: Sat Feb 11, 2006 6:18 am
by WojD
Sytuacja ze zwierzetami wraca do normy.
Jesli gdzies jest ich za duzo - trzeba sprawe załatwic w sposób naturalny

Czyli przeprowadzić odstrzał. Nie ma co płakać - zwierzęta się rozmnażają - jeśli ograniczy się populację nibezpiecznych dla ludzi drapiezników, to się nic nie stanie. Zwierzęta mniej grozne się zregeneruja - trzeba tylko pamietac o prostej i logicznej zasadzie - potrzebna jest parka, by zwierzaki sie rozmnożyły!