Page 32 of 40
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sun Apr 26, 2015 1:04 pm
by Berya
Nominuję postać Nikt taki, "Szkodnik numer 57 na stażu" do uwiecznienia na forum w kategorii najlepsza postać samobójcza.
Jej życiowym celem było, jak u wielu innych samobójców, okraść, uciec i zginąć. Cel wyższy, przysłana z góry, coby spełniać swoją powinność. W czasie krótkiego życia zdążyła trochę rozweselić miasteczko, w którym się przebudziła, znaleźć kilku przyjaciół i wrogów, ci ostatni pomogli jej zrealizować ostatnią część planu na życie. Szkoda, że nie postanowiła jednak szkodzić dłużej.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Wed Apr 29, 2015 3:21 pm
by Karolka
Niktaki

W pełni się zgadzam z powyższym, to była jedyna samobójcza postać której śmierci było mi żal. Świetny pomysł gracza, aż się chciało przy niej grać i gwiazdkować. Może uda mi się kiedyś nauczyć tak odgrywać.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Tue May 05, 2015 4:54 pm
by kalinka
Trampek z (do niedawna) Początku Świata. Bardzo lubię, niedobry buc z niego, ale taki uroczy

Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 1:30 am
by Felixis
Ciągle wszyscy marudzimy, to trochę naspamię tutaj

Kolejność przypadkowa.
Jeśli chodzi o nietuzinkowe osoby, zawsze podobało mi się to jak
Gon z Vlotryan potrafi bawić się słowem i rymami, wymyślając coś na poczekaniu. Aż chce się z nim wchodzić w dyskusje i pojedynki na rymy. Niestety akurat we Vlo ogranicza mnie charakter mojej postaci.
Z innych, nietypowych i wartych wspomnienia:
Wiedźma Sidhe. Plus za jej nieistniejące "czary" (autosugestia i przypadek) oraz charakter. Nie znam drugiej takiej postaci. Idealnie obwinia się ją o zło całego świata, a jednocześnie tak ciężko ją nienawidzić.
Wspomnę także
Attyllę. W nim uwielbiam te wszystkie żarty o plemieniu, historyjki o fanach kamiennych siekier i tony "papierów" na każdego. Jeszcze jak inni pochwycą temat, jest się z czego śmiać. Oby jak najdłużej.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 8:27 am
by notized
Felixis wrote:Z innych, nietypowych i wartych wspomnienia: Wiedźma Sidhe. Plus za jej nieistniejące "czary" (autosugestia i przypadek) oraz charakter. Nie znam drugiej takiej postaci. Idealnie obwinia się ją o zło całego świata, a jednocześnie tak ciężko ją nienawidzić.
Wspomnę także Attyllę. W nim uwielbiam te wszystkie żarty o plemieniu, historyjki o fanach kamiennych siekier i tony "papierów" na każdego. Jeszcze jak inni pochwycą temat, jest się z czego śmiać. Oby jak najdłużej.
Jeśli chodzi o te postacie, to ogólnie wyróżniłabym cały Esdragon - jedyne miasto jakie znam z takim "duchem". Aż chce się tam żyć, grać.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 8:50 am
by psychowico
Mam dziwne szczęście do nieznania żadnych postaci i miejsc wymienianych w tych wątkach.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 9:13 am
by Buka
Esdragon
Mało mam teraz miast, w których lubię grać dla ogólnej atmosfery, całokształtu a nie pojedynczych postaci czy możliwości. Mimo że czasem senny - wyjątkowy. Niebanalna struktura, reakcje, powiązania.
Brawa dla plemieńców. Bardzo żal kilku zmarłych.
A nominację Gona popieram - widziałam jak z biegiem lat coraz lepiej, starannie odgrywany. Miałam okazję postaciami polubić jak i pokłócić się z nim i niezależnie od charakteru interakcji bawiłam się dobrze. Wyróżnia się.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 10:55 am
by Frankoniusz
W Esdragonie byłem lata temu i nie widziałem tej niespotykanej struktury. Musiało się nieco pozmieniać i teraz żałuje, że mnie tam nie ma.
Od siebie chciałbym dodać kilka postaci, z którymi po prostu mi się miło gra, nawet jeśli są trochę senne. Laurę, która nie musi głaskać swojego topora ani rzucać wymuszonych zimnych spojrzeń, żeby zasłużyć na swoją reputację. Nwidianezhire za wzbudzanie różnych emocji od "tej dziwnej" do "tej doskonałej" i konsekwencje w utrzymaniu tego niełatwego charakteru. Alaryka i Annę za życie w tej nudnej jak flaki z olejem dziurze i dbanie o pewnego wymagającego opieki mieszkańca. No i lubię ludzi z Wilczych Wzgórz.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 11:25 am
by notized
psychowico wrote:Mam dziwne szczęście do nieznania żadnych postaci i miejsc wymienianych w tych wątkach.
Bo jesteś w tej mniejszości grającej rozsądnie i mającej życie poza grą. Nie mnożysz swoich postaciek jak leci. Ja też się tak staram, jak i zapewne wszyscy, ale... wychodzi jak wychodzi.

Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 11:47 am
by Buka
Frankoniusz wrote:W Esdragonie byłem lata temu i nie widziałem tej niespotykanej struktury. Musiało się nieco pozmieniać i teraz żałuje, że mnie tam nie ma.
Laata temu to ja kochałam na przykład Złoty Szczyt, Tartar, Eden, Fortholm. I - teraz nic. Teraz nie mogę patrzeć na te miejsca. Zmieniają się.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Sat Jun 06, 2015 2:19 pm
by Felixis
Buka wrote:Esdragon
Mało mam teraz miast, w których lubię grać dla ogólnej atmosfery, całokształtu a nie pojedynczych postaci czy możliwości. Mimo że czasem senny - wyjątkowy. Niebanalna struktura, reakcje, powiązania.
Brawa dla plemieńców. Bardzo żal kilku zmarłych.
Frankoniusz wrote:W Esdragonie byłem lata temu i nie widziałem tej niespotykanej struktury. Musiało się nieco pozmieniać i teraz żałuje, że mnie tam nie ma.
Tez się zastanawiałam, czy nie wspomnieć o całości Esdragonu. Szkoda właśnie tych kilku postaci które zmarły oraz tych które śpią. Dobrze, że reszta jeszcze jest

Jeśli nie jest sennie, atmosfera jest naprawdę śmieszna i warta gry. Niestety nie zawsze uda się rozbudzić, dlatego nie każdy kto odwiedza ma szansę zobaczyć kwintesencję całości.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Tue Jun 09, 2015 9:04 am
by notized
Kosmaty - dobrze odgrywany. Bywa irytujący, ale nie przegina z tym. Mimo zwariowania, ma stały charakter. No i ten jego
chaotyczny ton głosu, przeplata w sobie melodyjne mruczenie, seplenienie, oraz zadziorną chrypkę. 
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Tue Jun 09, 2015 11:31 am
by Berya
Kosmaty? Nieeee!!! O matko, jak ja nie znoszę tej postaci. Za młodu potrafiła godzinami wydzierać ze swego melodyjno-mrucząceco, zadziornego gardła onomatopeje brzmiące "Uuuuuuum!!! Muuuuuem! Kokokokoooo! Graaaaaaaaaaae! kru! kru!" i inne tego typu. Spokojnie mogłabym go wsadzić do odgrywanych najgorzej i najbardziej irytujących. Słyszałam, że potrafi być inteligentny i mieć nietypowe pomysły, ale nie doświadczyłam i nie doceniłam. Błazen. Błaznujący w głupi, niezabawny, niemający nic na celu sposób.
Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Tue Jun 09, 2015 12:02 pm
by notized
Berya wrote:Kosmaty? Nieeee!!! O matko, jak ja nie znoszę tej postaci. Za młodu potrafiła godzinami wydzierać ze swego melodyjno-mrucząceco, zadziornego gardła onomatopeje brzmiące "Uuuuuuum!!! Muuuuuem! Kokokokoooo! Graaaaaaaaaaae! kru! kru!" i inne tego typu. Spokojnie mogłabym go wsadzić do odgrywanych najgorzej i najbardziej irytujących. Słyszałam, że potrafi być inteligentny i mieć nietypowe pomysły, ale nie doświadczyłam i nie doceniłam. Błazen. Błaznujący w głupi, niezabawny, niemający nic na celu sposób.
Grałaś z nim kiedy mnie jeszcze w zielonym nie było, ale - o ile na samym początku uznałam go za kretyna, tak po kilku wypowiedzianych przez niego kwestiach mój stosunek do niego zmienił się. Bystry facet. Zauważyłam, że moje postaćki mają tendencję do lubienia postaciek owego gracza (choć pewności, czy to jego nie mam, mówię tylko o tym co wnioskuję ze stylu gry).
EDIT: no i spójrz też na to, że aktualnie chyba "dorósł". Zachowuje się bardziej racjonalnie, mniej muczy.

Re: Najciekawiej zagrane postacie
Posted: Tue Jun 09, 2015 12:37 pm
by Buka
Berya wrote:Kosmaty? Nieeee!!! O matko, jak ja nie znoszę tej postaci. Za młodu potrafiła godzinami wydzierać ze swego melodyjno-mrucząceco, zadziornego gardła onomatopeje brzmiące "Uuuuuuum!!! Muuuuuem! Kokokokoooo! Graaaaaaaaaaae! kru! kru!" i inne tego typu. Spokojnie mogłabym go wsadzić do odgrywanych najgorzej i najbardziej irytujących.
Całkowicie się zgadzam. To nie o tym wątek, ale skoro był jedną z postaci, przez które organicznie nie trawię Księżycowej Doliny...
Tacy jak on stłumili kiedyś całkiem przyjemną w odbiorze resztę. Dla mnie: szkoda.