Czas na moją top listę. Długo zwlekałem, ale nagle ogarnął mnie strach, że jak będę za długo czekał, to któregoś dnia okaże się, że znów nie zdążyłem pochwalić kogoś, nim się skrzyżykował. I tak już tyle wspaniałych postaci odeszło. A chyba przyjemniej jest być docenianym za cantryjskiego życia, niż dopiero po wszystkim, w dziale nekrologów.
Mnóstwo jest postaci, które cenię, podziwiam, niektóre uwielbiam. To może lepiej będzie, jak będę wymieniał po trochu, w odcinkach?
Dziś osoby "publiczne", które znam wieloma swoimi postaciami, i podziwiam wszystkimi, którymi znam.
Khatry.
Niesamowita. Dla mnie po prostu symbol miasta. Przykład osoby, która ma na sercu przede wszystkim dobro innych i poczucie sprawiedliwości. Całkowicie oddana Sprawie. Ciepła, mądra, rozważna.
Wspaniała dla gości przybywających do miasta. Wszystkie moje postacie, które się z nią zetknęły, zostały otoczone opieką i pomocą.
Załatwianie z nią nawet bardzo konkretnych spraw (typu praca czy surowce) to przyjemność sama w sobie.
No, może nie będę zachwalał zanadto, bo dziewczynie nie dadzą żyć.
Czasem trochę zagubiona, a może przytłoczona nawałem zdarzeń i obowiązków? Ale na szczęście jej miasto to cała zgrana drużyna. Długo by wymieniać wszystkich zasłużonych. Tworzą bardzo zgrany zespół. A jednak, ilekroć któraś z moich postaci zagląda do tego miasta, zawsze czuję ten sam lęk: czy Khatry jeszcze tam jest.
Mysz.
O nim też by pisać można bez końca. I wiele razy pisano. Cenię za rolę, jaką odgrywa w swoim mieście, za to, że "Mysz pomaga" gdy co potrzeba, za to, że ma siłę i energię, by się sam starać i jeszcze zarażać entuzjazmem inne osoby.
Uwielbiam za niepowtarzalność, sposób mówienia, charakterystyczne zachowania. Wkurzam się, kiedy Mysz sobie opuszcza miasto, i zajmuje się innymi sprawami. Bo przecież Mysz jest własnością publiczną!

Jak się jest Myszem, to nawet prywatne życie należy prowadzić z uwzględnieniem potrzeb społecznych.
c.d.n.