Page 5 of 6

Posted: Sun Jan 22, 2006 8:48 am
by Gnom
Wojd, czy Ty mi zarzucales uzywanie trudnych slow? ;)

wojd wrote:że jesli się utrzyma, to będzie to pierwsze w historii skuteczne wdrożenie utiopijnej teorii tworzenia wspólnot, kooperujących ze sobą na zasadach federacji a równocześnie - nie pozbawiających jednostki wolności


Trzy sprawy:

1. Cantr nie mozesz zaliczyc do "historii"

2. "jesli sie utrzyma" - "jesli" jest tu kluczowe

3. Cantr sprzyja, bo tam kogos stac na idealizm. Zobaczymy jak dlugo....

Posted: Sun Jan 22, 2006 9:27 am
by ST.George
W samym Dom Bojran jest na przyklad cos czego nie ma chyba nigdzie indziej - Uniwersytet, który zajmuje się tym, co sugeruje nazwa
Może tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale we Vlotryan już od ładnych kilku lat mamy bibliotekę. Tylko że przez dłuższy czas nikt się nią nie zajmował, więc trochę podupadła, ale powoli wraca do świetności ;)
.

Posted: Sun Jan 22, 2006 9:36 am
by nemo49
Wojd- przybij piątke :D Ty jeden sie połapałes o co chodzi z Cechowicami ( i kilkoma innymi projektami). O to właśnie w Cantr chodzi - o sprawdzenie czy naprawdę nie da się zrealizować kilku starych wspaniałych idei. Przynajmniej tak mi Jos na ucho powiedział :lol:

Posted: Sun Jan 22, 2006 9:47 am
by nemo49
A pierwsza Bibioteka i cos w rodzaju szkoły powstała w Zakonie

Posted: Sun Jan 22, 2006 9:53 am
by WojD
Napisałem chyba - niestety w okolice ZZ nie zawędrowała żadna z moich postaci. Jakoś ich to nie pociągało - choć ja bym chętnie zobaczył o co tam naprawdę chodzi ;)

Posted: Sun Jan 22, 2006 10:10 am
by Gnom
JA przezylem szok jak sie dowiedzialem o co naprawde chodzi. :)

A co do Uniwersytetu, to w Dom Bojran byl pierwszy chyba. Bo w ZZ to bylo mocno "cos w rodzaju szkoly". A poza tym, nie porwnywalbym raczej zbiorow bibliotek w ZZ i RB...

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:28 pm
by OktawiaN :)
JEst tez wiecej rodzai systemow wladzy, ja znam conajmniej kilka, system rzadow bedzie tez wychodzil z kultury wiem to bo widzialem w jednej osadzie, czlowieka ktory mial wladze absolutnom, na czesc jego wyboru zabito nawet owce. Jakis rytual dziwny :P

Posted: Sun Jan 22, 2006 7:08 pm
by Skarbniq
Według mnie ankieta chybiona, więc nie głosuję.

Ustrój jest często mało ważny. Liczy się to jacy ludzie go tworzą. Kapitalistyczna demokracja może przerodzić się w anarchię lub wyścig szczurów. W monarchii grupa trzymajaca wladze moze stracic kontakt z mieszkancami.

Nawet najgorszy ustroj ( krwawa tyrania ) zasluguje na uznanie jezeli zostal ciekawie przygotowany administracyjnie, gdy tworca wymyslil ciekawe nazwy urzedow, wreszcie gdy rezim dziala w sposob konsekwentny zarowno loklanie jak i w kontaktach z sasiadami. Jezeli ktoras z moich nie do konca uksztaltowanych postaci trafilaby w takie miejsce moglaby zostac nawet niewolnikiem.

Posted: Sun Jan 22, 2006 8:07 pm
by PRUT
Moim zdaniem o sile ustroju i państwa decydują sposoby rozstrzygania problemów. Kiedy pojawiają sie kłopoty lub na przykład umierają kluczowi ludzie - państwo stoi na rozdrożu: albo sobie poradzi, albo nie.

Wiekszość sobie nie radzi - spójrzcie na Vlyryan albo Los Liberos :lol:
Vlotryan dlatego moim zdanie jest wielkie, bo ludzie w nim przychodzą i odchodzą a miasto wciąz się trzyma i rozwija - jedna z moim postaci ostatnio je odwiedziło i była pod wrażeniem.

Bo w Cantr, tak jak w zyciu - jeżeli zdołasz przechować kulturę i przekazać ją nastepnym pokoleniom - przetrwasz, jeżeli nie - zostaniesz zapomniany, kiedy przyjdą nowi ludzie (np. po akcji reklamowej :lol: )

Jeżeli Cechowice przetrwaja próbę czasu - oznaczać to będzie że są silne.
A jak nie, to skończą zapomniane jak Sherwood :wink:



P.S. A życie na wyspie *fic jest świetne - takie świeże i ożywcze - jak kiedyś na starej :D

Posted: Sun Jan 22, 2006 8:25 pm
by OktawiaN :)
Ja widze w tej roli jednak inne panstwo. Z dobra organizacja, wielkimi mozliwosciami najwieksza chyba iloscia obywateli i wieloma miejscami pracy :)

Posted: Sun Jan 22, 2006 8:34 pm
by Skarbniq
Z tego co niedawno widziałem zycie Los Liberos biegnie calkiem zwawo. Vlyryan to rzeczywiscie inna bajka... tym bardziej ze wladza sie parktycznie nie zmienila tylko jest mniej liczna.

Prawdziwa weryfikacja potegi miast, wysp, imperiow moglaby byc jedynie wojna. Tej jednak nie uraczymy predko, a moze nigdy. Wladcy nie mysla o tym jak wzmocnic swoje panstwo i jak podporzadkowac inne, tylko jak grac zeby nie psuc zabawy innym. Z tematem wojny zetknalem sie ostatnimi czasy tylko w jednym miejscu, ale tak marginalnym ze mozna to wrzucic miedzy bajki :lol:

Posted: Sun Jan 22, 2006 9:12 pm
by Raist
Troche mnie dziwi postawa niektorych graczy ktorzy przyszli na gotowe i stworzyli sobie panstwo kozystajac z tego do czego na poczatku dochodzilo sie latami. To jest bardzo mylne zjawisko, ze jakas osada rozwinela sie w kilka lat i sie tym szczyci. Zobaczymy jak przyjdzie kryzys, wtedy sie okaze czy cos co zostalo zbudowane w kilka chwil wytrzyma :)

Posted: Mon Jan 23, 2006 7:07 am
by OktawiaN :)
Jezeli bylo budowane nadzorowo, i nie popelnilo bledow w fundamentach napewno wytrzymie ;)

Posted: Mon Jan 23, 2006 1:26 pm
by Gnom
OktawiaN - na ogol sie Ciebie nie czepiam, choc moglbym czesto. Ale to "bezemnie" badz juz laskaw poprawic i napisac oddzielnie. Prosze, bo kluje mnie w oczy strasznie.

Posted: Mon Jan 23, 2006 2:44 pm
by Gnom
Skarbniq wrote:Z tego co niedawno widziałem zycie Los Liberos biegnie calkiem zwawo. Vlyryan to rzeczywiscie inna bajka... tym bardziej ze wladza sie parktycznie nie zmienila tylko jest mniej liczna.

Prawdziwa weryfikacja potegi miast, wysp, imperiow moglaby byc jedynie wojna. Tej jednak nie uraczymy predko, a moze nigdy. Wladcy nie mysla o tym jak wzmocnic swoje panstwo i jak podporzadkowac inne, tylko jak grac zeby nie psuc zabawy innym. Z tematem wojny zetknalem sie ostatnimi czasy tylko w jednym miejscu, ale tak marginalnym ze mozna to wrzucic miedzy bajki :lol:



Jeszcze raz...

Owszem, nic tak sie nie przyczynia do upadku poteg jak wojna. Ale jeszcze istotny jest wplyw naglego wzrostu potegi roznych miejsc. A to, oprocz wzgledow gospodarczych i wojen moz ebyc spwoodowane aneksja, inkorporacja, sojuszami... Jest wiele mozliwosci...