Page 3 of 6

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:24 am
by Sierak
Gnom wrote:A poza tym, nie wiem czemu ograniczacie swiat tylko do Vlotyran i Cechowic. Ja bym dorzucil jeszcze trzeci system rzadow. A mianowicie Republike Bojran. I tam moim zdaniem system jest najlepszy.


Nie czytałeś mojego posta, wcześniej, wojd też się o to pytał, wiec odpowiedź:

Michal wrote:No są są inne systemy, ale niewiele osób zna je wszystkie i troszkę są podobne, więc można je podzielić z grubsza na demokracje i królestwa, no i tak trochę uprościłem i chodzi głównie o relację demokracja-królestwo :wink:


Jest też specjalna opcja ankiety. W przypadku Bojran, ciężko to podzielić, ale z tego co powiedziałeś raczej skłaniam się ku królestwu(Vlotryan też ma króla, trybuna, ministrów, a i tak można to uznać za królestwo). Głównie chodzi o to, że ja miałem tam postać bardzo krótko, więc nawet nie przyszło mi do głowy, by umieścić to miejsce w ankiecie. Postać wyszła stamtąd w las i zmarła z głodu...Ale jest szansa, że tam lub w okolicy jakaś moja postać pojawi się znowu. No i druga sprawa, że niewiele osób będzie znało wszystkie 3 systemy, więc wziąłem te 2, które należą do najbardziej zaludnionych(w statystkach) i o najbardziej skrajnych i dość jasnych systemach władzy.

Co do informacji na priv - chętnie, ale oczywiście bez łamania NZ

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:32 am
by Gnom
No a ja wlasnie bym to zmienil i dla Bojran stworzyl nowa kategorie, upraszczajac i parafrazujac: "monarchia z ludzka twarza". ;)

Wybacz, napisanie tego postu sporo mi zajelo i wiele nowych postow sie w miedzy czasie pojawilo. :)

A co do priva: odezwij sie PM i zadaj proste pytanie, a dostaniesz prosta odpowiedz.

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:32 am
by Guest
Michal wrote:Pistacjowe Królestwo istnieje na pewnej wyspie, która jeszcze nie ma nazwy.
Jak nazwa wskazuje kieruje nim Pistacja,


Uhhh... zwiedzenie tego miejsca to najwieksza porazka ze wszystkich jakie przezyly moje postacie. Takiej wybitnej laluni wyjetej z pudelka od barbie to zadna z nich nie widziala :-D.
No po prostu przesmieszne miejsce :-).

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:35 am
by Sierak
Anonymous wrote:
Michal wrote:Pistacjowe Królestwo istnieje na pewnej wyspie, która jeszcze nie ma nazwy.
Jak nazwa wskazuje kieruje nim Pistacja,


Uhhh... zwiedzenie tego miejsca to najwieksza porazka ze wszystkich jakie przezyly moje postacie. Takiej wybitnej laluni wyjetej z pudelka od barbie to zadna z nich nie widziala :-D.
No po prostu przesmieszne miejsce :-).


Komedia ludzka :wink:

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:37 am
by Guest
Gnom wrote:dla Bojran stworzyl nowa kategorie, upraszczajac i parafrazujac: "monarchia z ludzka twarza". ;)


Hmm... "z wilcza" bylaby lepsza nazwa momentami ;-D

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:38 am
by Sierak
Anonymous wrote:
Gnom wrote:dla Bojran stworzyl nowa kategorie, upraszczajac i parafrazujac: "monarchia z ludzka twarza". ;)


Hmm... "z wilcza" bylaby lepsza nazwa momentami ;-D


Oo widzę, że są różne punkty widzenia :D Ta opinia potwierdza raczej przydział do kategorii monarchia :)

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:40 am
by Gnom
Michal wrote:
Anonymous wrote:
Gnom wrote:dla Bojran stworzyl nowa kategorie, upraszczajac i parafrazujac: "monarchia z ludzka twarza". ;)


Hmm... "z wilcza" bylaby lepsza nazwa momentami ;-D


Oo widzę, że są różne punkty widzenia :D Ta opinia potwierdza raczej przydział do kategorii monarchia :)


Nie, gosc ma raczej na mysli raczej czeste ataki tych jakze milych futrzakow. :)

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:43 am
by Sierak
Nie można ich wybić? :?: Przecież system polityczny według ciebie pracuje tam najlepiej z wszystkich, a wilka nie zabija się, jak słonia :)

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:45 am
by Yossarian
A raczej pewnego, konkretnego 'futrzaka'. ;)

Posted: Sun Jan 22, 2006 12:54 am
by Sierak
Już nie wiem, o co chodzi.

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:00 am
by Gnom
Yossarian wrote:A raczej pewnego, konkretnego 'futrzaka'. ;)


Hehe... Mozna to tak ujac. :) A tak by the way, to moze bys jednak zdradzil te jeszcze dwie swoje postacie? :) Bo widze, ze zatailes najciekawsze. ;)

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:02 am
by Cantryjczyk
HA. :] "Ale jest to panstwo przyjazne dla obcych (zakaz wydobycia jest tylko ze wzgledu na brak miejsc dla obywateli), postacie moga realizowac swoje marzenia"

Wydaje mi sie ze we wszystkich tych trzech miejscach mozna zaswiadczyc przyjaznej atmosfery. A ocena jak bardzo jest przyjazna zalezy juz od tego jak wysoko w hierarhii twoja postac sie znajduje.

A problem wydobywania? Zakazy sa we wszystich wiekszych miejscach. W Cechowicach do wydobycia dopuszczani sa wszyscy bez wyjatku obywatele bez wzgledu na to z ktorej czesci Vlotryan pochodza. Rzadzi tu przynaleznosc spoleczna i narodowa. W Cechowicach do wydobycia dopuszczane sa osoby pracujace do dobra ogolnego z najwyzszymi umiejetnosciami. W RB nie wiem dokladnie, ale tez wydobywaja jacys obywatele i osoby nieprzypadkowe.

Wszystkie wieksze miasta musza miec jakies zasady dotyczace wydobycia zeby funkcjonowac, wszedzie sa limity. I nigdzie nie jest to przyjazne dla obcych.

Podejrzewam, ze w kazdym z tych trzech miejsc jesli ktos przyjdzie i powie ze jest glodny, albo moglby sie czyms zajac wzamian za lokalnie wystepujace surowce, to szybko znajdzie zatrudnienie.

Cechowice opieraja sie na tych niby cechach, kazdy robi to co do niego nalezy i z sily rozpedu wszystko sie kreci, surowce i towary kraza tam gdzie sa potrzebne, kazdy robi to w czym jest dobry. Miedzy soba nie liczy sie kursow wymiany, nie handluje, praca wszystkich jest rownie cenna, ludzie sie znaja i sobie ufaja. Indywidualizm jest mozliwy do realizowania jesli sluzy rozwoju calej spolecznosci, marzenia jednostek sa spelniane przez osoby kierujace tym wszystkim o ile ma to na celu zachecenia ich do dalszej pracy dla ogolu spolecznosci :)

W Vlotryan wladza zajmuje sie grupka osob, a raczej trzymaja piecze nad najwazniejszymi dziedzinami funkcjonowania miasta. Sa obmyslane plany, strategie rozwoju miasta, priorytety dzialan, dyplomacja. Wladze maja czesciowa kontrole nad gospodarka i kultura. Reszta jest w rekach obywateli, ktorzy maja duza swobode dzialania. Niektorzy sa bardziej lub mniej zwiazani z wladzami miasta i dzialaja tylko na wlasna reke, lub tez pomagaja z wlasnej obywatelskiej inicjatywy. Jest tu miejsce dla niezaleznych handlarzy, dla konkurencji, zdarza sie ze ktos kogos ubiegnie w kupnie czegos od przejezdnych. Roznorodnosc jest duza, nie ma jednego wielkiego mechanizmu do ktorego kazdy musi sie dopasowac. Mozna by wrecz powiedziec ze jednostka ma znacznie wieksza liczbe mozliwosci dzialania ktore beda tolerowane przez miasto.

Jakie opcje mialaby osoba ktora przyjdzie do miasta z ciekawymi towarami? W Vlotryan zglosi sie kilku kupcow, przescigajacych sie w ofertach. W Vlotryan dany kupiec moglby sie rozejrzec, zaprzyjaznic i zaczac wspolpracowac z roznej masci ludzmi o roznych celach.

W Cechowicach jest jedna mozliwosc, jeden mozg centralny. Towar moze sie okazac potrzebny i zostanie kupiony, lub nie i wtedy koniec. Niezalezni biznesmeni liczacy na zysk maja w Cechowicach ciezkie zycie. Nie maja szans z ludzmi, ktorzy pracuja dla idei, ktorzy dzialaja bo chca i zaopatruja miasto, jak rowniez dzialaja w srodku, z przyjemnosci.

W Vlotryan jest miejsce zarowno dla ludzi pragnacych tak dzialac (dla spoleczenstwa). Pragnacych zwiazac sie blizej z glownym nurtem dzialan miasta i jego gospodarki. Ale jest tez miejsce dla osob i firm zupelnie prywatnych. Obywatele maja zapewnone bardzo duzo i nikt ich do niczego nie zmusza, radza sobie jak umeje. Jesli potrafia i chca to rzadza soba sami, a jak nie maja na to ochoty pozwalaja innym wybierac dla siebie zajecia i cel.

Wlasciwie bardziej naturalne i zdrowe wydaje mi sie Vlotryan. Ponadto ma wiecej zmartwien nie zwiazanych ze sposobem sprawowania rzadow, ale z historia i geografia. Roznorodni sasiedzi, dyplomatyczne zawilosci, problemy z wielkimi ludzmi ktorzy wstrzasneli wyspa V i wciaz sa po nich slady. Rozne konflikty i roznice zdan miedzy ludzi ktorzy nie stanowia jednej wielkiej wspolnoty ale duza roznorodnosc.

Cechowice jeszcze nie mialy przed soba zadnych wiekszych problemow czy przeciwnosci. Nie spotkala tego miasta zadna wieksza proba. Wyroslo sobie silne, bez zadnych przeszkod i rozwija sie zupelnie bezproblemowo.

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:09 am
by belin
Yossarian wrote:A raczej pewnego, konkretnego 'futrzaka'. ;)


Ano dokladnie ;-D

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:12 am
by belin
Michal wrote:Już nie wiem, o co chodzi.


I bardzo dobrze :-) - moze kiedys jakas Twoja postac zostanie zaskoczona. Wlasnie dlatego postuluje o oszczedne pisanie na pewne tematy. Albo tylko tak (i bez tlumaczenia dodatkowego) zeby rozumieli ci co moga zrozumiec odnoszac sie do znanych sytuacji. Zreszta podanie blizszych danych lamaloby tu zasade 4 dni (i pewnie dlugo tak bedzie).

Posted: Sun Jan 22, 2006 1:14 am
by Gnom
Cantryjczyk wrote:Wydaje mi sie ze we wszystkich tych trzech miejscach mozna zaswiadczyc przyjaznej atmosfery. A ocena jak bardzo jest przyjazna zalezy juz od tego jak wysoko w hierarhii twoja postac sie znajduje.


Mierzys zwszystkich swoja miarka? Nie, w zadnym z tych miejsc moja postac nie ma realnej wladzy.

Generalnie podziwiam - bardzo wnikliwa i trafna w sumie analiza Vlotyran i Cechowic. Postaram sie teraz uzupelnic Twoje podpunkty informacjami dotyczacymi Republiki Bojran.

Cantryjczyk wrote:Wszystkie wieksze miasta musza miec jakies zasady dotyczace wydobycia zeby funkcjonowac, wszedzie sa limity. I nigdzie nie jest to przyjazne dla obcych.


Wlasnie nieprawda. W Republice Bojran prawo wydobycia ma kazdy - nawet ten, ktory nie jest obywatelem. O ile sa miejsca rzecz jasna. Nie ma tego ani w Cechowicach, ani we Vlo.

Cantryjczyk wrote:Jakie opcje mialaby osoba ktora przyjdzie do miasta z ciekawymi towarami?


W Republice Bojran sprawa jest ciekawa. I taka sytuacja sie tak jeszcz enaprawd enie zdarzyla. Wiekszosc okolicznych lokacji jest czescia tego panstwa i prawie nie ma surowcow, ktorych by brakowalo. Wiec tu los kupca jest ciezki rowniez: albo pohandluje z osobami prywatnymi (malo ich tam...), albo z jakims zapalencem robiacym badania (przynajmniej jeden jest albo kiedys byl), albo z wladzami (beda skupowac raczej wedlug biezacych potrzeb, ktore ciezko przewidziec). No, ale jest to chyba jedyne miejsce, gdzie daloby sie sprzedac ciekawe notatki z calego swiata. :)