A zaktualizuje ich sobie, zobaczymy co unich ciekawego.
K**** - skonczyl kopac marchew siekiera. Zlapal wapien pod pache i poszedl handlowac. Jeszcze nie wrocil, ale juz po handelku. Sprzedal trzy razy drozej niz wskazywalaby logika. Ma chlopak talent.
X**** - jego ukochana zapadla w spiaczke. A on sie bawi, gada, smieje obija. I nie interesuje sie nadmiernie tym, ze prowadzi firme.

W praktyce rzadzi pewnym miejscem na V*.
X**** - delikatna misja sie zakonczyla. Sukcesem oczywiscie.

Kolejna, mniej zdecydowanie delikatna, tez sie skonczyla. Teraz poszedl z ukochana szukac surowcow. I chwilowo jest na cudzym statku i poszukuja drewna na wlasny.
V**** - perspektywy sie rozmyly. Przeszly w cos bardzo dziwnego. W miedzyczasie zostal morderca i wyszla na jaw jego zla natura. Ale czy w Cantr tez zli maja lepiej?
C**** - przestal kopac na dobre. Wciagnal i zagral nawet glowne skrzypce momentami w aferze, ktora wstrzasnela pewnym rejonem V. Teraz probuje sprawe zalagodzic, dogadac sie jakos. Ale wychodzi na to, ze trzeba bedzie jednak kombinowac. Ale czy poradzi sobie bedac zwyklym gornikiem? I tak juz rzadzi dosc wazna lokacja na D*, zobaczymy czy podola wszystkiemu...
M**** - dwoch najblizszych wspolpracownikow zmarlo w spiaczce. trzecie sie pojawil i zmarl nim zdazyl odegrac znaczaca role. A on sie powoli zalamuje. Co tu robic, gdy nie ma rak do pracy? Mimo niezlych stawek. Moze maly rejs mu pomoze? Rzadzi pewna lokacja na V*.
O**** - przestal pisac i ruszyl w podroz. Ale tylko po to by poznac ludzi, moc o nich napisac, napisac o miejscach. A potem wrocic i nadrobic to czego nie napisal, gdy go nie bylo.
D*** P*** - Juz wrocil z misji handlowej. I radosnie sie obija udajac, ze nie slucha potwornego gwaru robionego tam przez jedna osobe...
S**** - drewna brak... Ruszyl wiec po nie przed siebie, moze jakies znajdzie...
P**** - praca w pocie czola mu sie znudzila. Gadatliwi mieszkancy tez. Wzial wiec co mogl z narzedzi i poszedl przed siebie. Moze szczescie bedzie mu sprzyjac?
P**** - szlaja sie w tych samych okolicach co S****. I tez szuka drewna. Zbieg okolicznosci? Tyle, ze on je juz znalazl. Zbiera, poluje, zbiera, poluje. Moze mu sie poszczesci...