Posted: Wed Apr 18, 2007 12:10 pm
Ja jakos niemialem czasuni ochoty bawic sie w nowe imiona i nazwiska. Jedna postac nosi imie mojej starej ulbionej, a druga.... kto ja spotka, na pewnopozna 
A forum for discussion about the PBBRPG Cantr II
https://forum.cantr.org:443/
ActionMutante wrote: kto ja spotka, na pewno pozna
Ciężko, bo?... Grecy starożytni nie mieli nazwisk i doskonale sobie radzili. Egipcjanie, Sumerowie, Babilończycy, Asyryjczycy, Hetyci, Żydzi, Persowie, Majowie, Inkowie, Aztekowie, Hindusi i Chińczycy. Celtowie, Germanie, Normanowie i Słowianie. Nie potrzebowali nazwisk. Jakoś sobie radzili, nie uważasz? Wystarczy przydomek, jeśli w ogóle trzeba rozróżniać. A wcale nie tak często potrzeba.MattKaro wrote:Niemniej jednak uważam, że nazwiska dla postaci o imionach Kasia, Basia, Stasiu, Jaś powinny być obowiązkowe. Ogólnie to raczej jestem przeciwko takim imionom (znam dwie Agnieszki w dwóch innych krańcach świata, albo dwie Lucynki i jedną Lusię...), ale jeśli już ktoś musi, to trudno.Jednak ciężko jest rozmawiać o kimś takim bez nazwiska.
pipok wrote:Grecy starożytni nie mieli nazwisk i doskonale sobie radzili. Egipcjanie, Sumerowie, Babilończycy, Asyryjczycy, Hetyci, Żydzi, Persowie, Majowie, Inkowie, Aztekowie, Hindusi i Chińczycy. Celtowie, Germanie, Normanowie i Słowianie. Nie potrzebowali nazwisk. Jakoś sobie radzili, nie uważasz? Wystarczy przydomek, jeśli w ogóle trzeba rozróżniać. A wcale nie tak często potrzeba.
Eresan wrote:MattKaro wrote:Niemniej jednak uważam, że nazwiska dla postaci o imionach Kasia, Basia, Stasiu, Jaś powinny być obowiązkowe.Ojoj Pipokpipok wrote:Grecy starożytni nie mieli nazwisk i doskonale sobie radzili. Egipcjanie, Sumerowie, Babilończycy, Asyryjczycy, Hetyci, Żydzi, Persowie, Majowie, Inkowie, Aztekowie, Hindusi i Chińczycy. Celtowie, Germanie, Normanowie i Słowianie. Nie potrzebowali nazwisk. Jakoś sobie radzili, nie uważasz? Wystarczy przydomek, jeśli w ogóle trzeba rozróżniać. A wcale nie tak często potrzeba.Pojechałeś... Odkąd w plemieniu naszych praprapraprapraprzodków pojawiło się dwu Jasiów i szaman nie był zdecydowany którego mają złożyć w ofierze bogom (czyli od zawsze) ludzie oprócz imion mają nazwiska, przydomki etc.
Jeśli była taka potrzeba, to dana osoba otrzymywała przydomek. Nikt w czasach Chrobrego nie mówił o nim "Bolesław Chrobry" tylko po prostu "król Bolesław". Podobnie we wsi na Bartka mówili Bartek, i tyle. Jeden był we wsi, nie było sensu nic dodawać, bo i po co? Jak mówiłem, nazwisk nie było.Zazwyczaj jednak Imiona wiązane były z przydomkami związanymi z cechą danego człowieka, rodziny lub miejsca zamieszkania
Przegiąłeś! Właśnie Rzymianie używali NAZWISK. Byli jedynym ze starożytnych społeczeństw, w którym istniał konsekwentnie stosowany system nazywania osób według rodu, z którego pochodzą, czyli nazwiska. Dlatego nie umieściłem Rzymian na liście. Imieniem słynnego wodza było "Gajusz", "Juliusz" to nazwisko, a "Cezar" nazwa gałęzi rodu. (Takie nazwy gałęzi występują u nas u górali: Jan Ciaptak-Gąsienica, Helena Gąsienica Roj to osoby z rodu Gąsieniców, z gałęzi Ciaptaków i Rojów, odpowiednio). Nazwiska, w odróżnieniu od przydomków, w rodzaju "Chrobry", "Sinozęby", "Zdobywca", się dziedziczy, w ramach rodu. Gajusz Juliusz Cezar miał rasowe, pełnokrwiste nazwisko! Słynny "Juliusz Cezar" to Gajusz, który urodził się w rodzie Juliuszów, z gałęzi Cezarów.Zazwyczaj jednak Imiona wiązane były z przydomkami związanymi z cechą danego człowieka, rodziny lub miejsca zamieszkania [...] np: [...] Gajus Julius Caesar
MattKaro wrote:Nie dla wszystkich postaci powinny być narzucane nazwiska, tylko dla takich Agnieszek, albo Lucynek.
Z ubiegłorocznych komentarzy na temat narzucania nazwisk w grze:MattKaro wrote:Nie dla wszystkich postaci powinny być narzucane nazwiska, tylko dla takich Agnieszek, albo Lucynek.
Chris Johnson wrote:The concept of a last name or surname is very much a western cultural concept and as such is too much of an OOC influence. before the fall of the Ottoman Empire, Arabic naming , for instance , had no specific family component nor any specific surname concept, and even in modern western society, different systems apply, such as in Spain where both the paternal and maternal surnames are used.
I really think this should be something developed in game and left to local areas as opposed to forcing a system on all characters.
Jos Elkink wrote:the naming idea [...] should be a social thing, organised differently in different societies - as someone already commented. In some places last names might be inherited; in others last name should refer to the town; in yet others there's a middle name the denotes decendency
Niczym się te dwie sytuacje nie różnią, bo imion faktycznie wymyślonych przez graczy jest stosunkowo niewiele. W jednym jedynym przypadku, z jakim się w zetknęły moje postaci, dwóch osób o tym samym imieniu w jednym miejscu nie chodziło bynajmniej o popularne polskie imię, tylko "zmyślone". A faktycznie zaczerpnięte. I co mi Pan teraz zrobisz?MattKaro wrote:Chodzi mi o nazwiska (przydomki) do imion pospolitych, tak jak to w tym temacie były wymieniane u osób, które rzeczywiście istnieją w Cantrze. Bo rzadko kiedy potrzebne są nazwiska osobom o imionach wymyślonych przez graczy.
Jeśli zdefiniujesz przydomek jako tę część określenia osoby, która nie jest ani jej imieniem, ani nazwiskiem, to jasne, że tak. Z takiej definicji wynika, że nie ma innej możliwości. Poza przypadkami, kiedy zmuszano ludzi do przyjęcia sobie jakiegoś nazwiska lub wręcz narzucano jakieś. Jak to się działo u nas na przełomie XVIII i XIX w., gdy zaborcy do celów administracyjnych narzucili tzw. przymus nazwiskowy - każdy musiał mieć nazwisko i już.MattKaro wrote:Podejrzewam, że nazwiska miały swój początek w przydomkach.
K.T.Toeplitz, Rodzina Toeplitzów, W-wa 2004 wrote:uzyskanie nazwiska rodowego często łączyło się z kłopotliwymi problemami. W Warszawie na przykład, według potwierdzonej historycznie wersji, nadawaniem nazwisk zajmował się nie kto inny, jak słynny pisarz, kompozytor i rysownik, autor fantastycznych i mrocznych opowieści, E.T.A. Hoffman, który latach 1804-1807, a więc do czasu powstania Księstwa Warszawskiego, przebywał tu jako urzędnik pruski. Podobno od nastroju pisarza w danym dniu zależało, czy stającym przed nim starozakonnym nadawał on malownicze i pięknie brzmiące nazwiska jak, powiedzmy, Kronenberg, Morgenstern lub Goldman, czy też szydercze jak Hosenduft lub Rojtszwaniec, na co uskarża się nawet bohater powieści Erenburga. Można było również otrzymać nazwisko pospolite, jak Mordka, albo nawet podwójnie szydercze, będące nazwiskiem polskiej arystokracji, i nie brak było w Polsce Potockich, Koniecpolskich czy Wiśniowieckich, które to nazwiska nadawano niekiedy Żydom zamieszkałym w dobrach tych wielmożów. Bywało też i tak, że nadanie nazwiska zależało, dla uproszczenia, od miejsca pochodzenia petenta, stąd więc Berliner, Wiener czy Pozner, albo po prostu od imienia ojca, stąd Natanson, Samuelson, Dawidson itp.
E tam... Chyba nie myślisz o małej B.?A i w Cantrze spotyka się synów, ojców, matki i córki.
Jeśli jest potrzeba, to i tak się przydomek pojawi. W grze. Z potrzeby postaci, a nie sztucznie, z zewnątrz. I stosowany będzie wtedy, kiedy będzie potrzebny.Może kiedyś ktoś zauważył, że imiona zaczęły się powtarzać, a jak tu śpiewać o trzech Adamach, kiedy jeden pokonywał trudności w zdobyciu Ewy, drugi mordował wrogów osady jak nikt, a trzeci potrafił wypić osiem beczek piwa?
Nic podobnego. Bolesław Mieszkowic to zupełnie inna osoba. Wymienia go XIII-XIV-wieczna Kronika Wielkopolska jako pierworodnego syna Mieszka II, czyli byłby on wnukiem Chrobrego. Jednaj nie wspomina o tym władcy żadne inne źródło...Eresan wrote:Pipok, rozśmieszasz mnie
A co do Bolesława Chrobrego to w jego czasach był Bolkiem Mieszkowicem(od Mieszka swego ojca
To po prostu brednieEresan wrote: Pozatym kiedy mówi się Król Bolesław to słowo król spełnia rolę nazwiska
Chłopczyku, zajmowałem się historią starożytną zanim zacząłeś w spodniach chodzić. Wydaje ci się, że u tych ludów występowały nazwiska?!?Eresan wrote:Nie mam sił by się kłócić ale poczytaj sobie coś o Sumerach, Żydach, Majach czy Egipcjanach proponuje. Coś o bardziej naukowym podejściu niż np: Faraon.