Page 3 of 4

Posted: Wed Jan 04, 2006 1:13 pm
by w.w.g.d.w
A teraz najgorsze : te wszystkie przewidywania sa dla sytucja miasta-portu a co z miastem w srodku ladu?Tu sprawy sie komplikuja,pozatym by wyposazyc 10 ludzi lub nawet 20 (mniejsze wojsko=mniejsze prawdopodobienstwo sukcesu) to trzeba miec miasto i cala jego gospodarke nastawic na wojne,potem trzeba miec odpowiednia ilosc chetnyh(nie wszyscy sa dobrzy w walce i nie wszyscy lubia walczyc) a na koniec uzbierac surowce,zrobic tarcze i bron,wyposazyc wsszystkich i to wszzytsko zachowac w tajemnicy (z tym ze z zaskoczenia mozna zabic kilka osob nic wiecej)
Gdy przeczytam ze jedno miasto podbilo inne rownie silne bede pelen podziwu.

ps.jakby co mam jerdna wredna postac i niezla glowe do takiego gdybania wiec strzezcie sie :lol:

Posted: Wed Jan 04, 2006 1:24 pm
by WojD
Cantryjczyk wrote:No i czytalem, ze byly (nie jestem pewien czy sa nadal) pewne ciekawostki zwiazane z projektami przeciagania ze statku i wylamywania zamkow statku. Otoz jak statek jest zadokowany, mozna zaczac takie projekty, np wylamywanie. I statek nawet jak odplynie i jest juz daleko na srodku morza, to gdy osoba w porcie konczy projekt to zamek sie rozpada. Jest to o tyle ciekawe, ze mozna zaczac przeciaganie ludzia ze statku i czekac. Potem, jak juz zamek zostanie wylamany mimo ze statek juz odplynal mozna sklonic kogos do pomocy i przeciagnac zeglarza do siebie ze statku.


To już chyba było zgłoszone jako błąd...

W ang. lokacjach był (jest nadal?) czas wielkich wojen, gdy szalały kilkudziesięcioosobowe armie i napadały się nawzajem całe prowincje... Nie jest to jednak specjalnie oplacalne ani ciekawe. Poza tym jednak wiekszosc ludzi chyba woli nieco bardziej pokojowa gre.

Jesli chodzi o napady z morza to tez już bylo grane. Ludzie w miescie moga sie schowac, ludzie na statku nie - musza byc caly czas czujni. Jesli beda dokowac oddokowywac, to tez ich mozna dopasc z mniejszych statków. To nie takie proste. Straty po obu stronach sa na tyle duze - ze sie to nie oplaca.

Warto natomiast zastanowic sie nad terroryzmem ;) Szantaż moze być znacznie bardziej zyskowny :) Ale pewnie szybko by powstała koalicja wymierzona w osade, która szantażuje innych...

Posted: Wed Jan 04, 2006 1:34 pm
by Cantryjczyk
Miasto w rodku ladu ma mniej do obawiania sie. Chyba ze przybedzie armia na pojazdach, jest wtedy niewrazliwa na przeciaganie, ale decyduje po prostu sila oreza. Z tym ze miasto moze latwo ukrywac rannych, a grupa atakujaca nie moze sie tak latwo wycofac bo mozna ja scigac drogami. Zreszta na morzu tez mozna scigac piratow malymi jednostkami.

Ale za daleko ta dyskusja wybiega :) Wkrotce sie rozwinie jeszcze na szpiegostwo, lokalizacje strategiocznych kluczy itp. Temat zaczal sie od morza i pora wrocic. Ataki morskie sa niebezpieczne, ale jak juz zauwazono trzeba barzo wielu wisilkow i nakladow by cos groznego zorganizowac. A ludzie w porcie maja mozliwosci obrony. Naprawde trudno zgromadzic tulu ludzi, zasobow, wszystko zorganizowac. A potem szkoda by bylo rzucac to na jedna szale dla jednego ataku. Zorganizowanie tego byloby naprawde trudne.

A co do pomyslu licznej zalogi z kluczami do statku. Wystarczyloby zeby miejscowi ludzie przekupili lub pochwycili jednego czlonka zalogi, by zdobyc klucz i zamknac cala zaloge w wiezieniach. I przy okazji zdobyc statek i sporo broni, no i niewolnikow :) Naprawde, trudno zagwarantowac sobie pelna lojalnosc calej zalogi, jesli to 10 lub wiecej osob. Oraz zgranie w czasie. :)

P.S. Czyli jest plan w rodzaju: wezmy ogromny statek, kilkunastu niezwykle lojalnych ludzi, niech bardzo dobrze walcza, niech maja najlepsza bron i tarcze, niech maja leki i zywnosc, niech beda zorganizowani i aktywni wtedy kiedy jest potrzeba, da sie im klucze i poplynie do portowego miasta a mozemy wiele zdzialac. Ten kto potrafi cos takiego osiagnac i zorganizowac naprawde moze wiele zdzialac. Moglby nawet calkowicie przejac miasto gdyby mial jeszcze w nim szpiegow i wiedzial kto ma najwazniejsze klucze i razem z zaloga skupialby sie wpierw na ich zdobywaniu. Ale poki co nie ma sie czego obawiac. Ani naszych rodakow ani obcych mocarstw.

Posted: Wed Jan 04, 2006 6:08 pm
by Raist
Wystarczy wprawic zamek w porcie. Zaczna go rozwalac to ktos wyjdzie i im pewnikiem zloi tylki :)

Posted: Wed Jan 04, 2006 6:34 pm
by WojD
Ale nie zadziala to z kilkoma mniejszymi statkami które wciąż moga zadokować na plaży... :(

Posted: Wed Jan 04, 2006 11:52 pm
by PRUT
w.w.g.d.w wrote:ps.jakby co mam jerdna wredna postac i niezla glowe do takiego gdybania wiec strzezcie sie :lol:


No, to ja rozumiem! :twisted:

Posted: Wed Jan 04, 2006 11:55 pm
by Guest
A czy ziemia w Cantr jest okrągła ? :>

Posted: Thu Jan 05, 2006 2:29 am
by Sierak
Anonymous wrote:A czy ziemia w Cantr jest okrągła ? :>


Na 80% nie.

Posted: Thu Jan 05, 2006 6:51 am
by WojD
Nie przekonamy się dopóki nie sprawdzimy ;) Jeden z moich bohaterów ma plan i niewykluczone że go zrealizuje - opłynięcia świata dookoła - pytanie tylko czy 100kg marchewek wystarczy po dewaluacji jedzenia :(

Posted: Thu Jan 05, 2006 11:34 am
by Sierak
wojd wrote:Nie przekonamy się dopóki nie sprawdzimy ;) Jeden z moich bohaterów ma plan i niewykluczone że go zrealizuje - opłynięcia świata dookoła - pytanie tylko czy 100kg marchewek wystarczy po dewaluacji jedzenia :(


O ho ho ja to zaplanowałem jeszcze gorzej...

Posted: Thu Jan 05, 2006 3:20 pm
by w.w.g.d.w
A ja dopiero statek buduje do takich celow :o ale o tym by oplynac cantr dookola jeszcze nie pomyslalem, wystarczy mi odkrycie nowej wyspy najlepiej z jakimis ciekawymi mieszkancami (dogadywanie sie gdy wszyscy gadaja w innym jezyku i takie tam),no ale wszystkie prawie moje postacie maja wielkie plany i nic na to nie poradze.

Posted: Thu Jan 05, 2006 6:45 pm
by KVZ
Hmmmm... A może mapa świata Cantr jest nałożona na normalną kulę? Chociaż to pewnie by było troche skomplikowane z programistycznego punktu widzenia, nałożyć płaską mape na kulisty obkiekt... Hmm... Ale wszystko da się zrobić ;)

Posted: Thu Jan 05, 2006 7:34 pm
by WojD
Obawiam się że zbyt skomplikowane... Kuli nie zbudujesz z n kwadracików - albo się na siebie będą nakładac albo zostaną dziury... Poza tym, kto powiedział, że świat musi byc okrągły? To przesąd...

Znacznie ciekawszym - i programistcznie prostszym - kształtem byłby np. wspomniany
- torus, który daje gwarancję ciągłości powierzchni
- sześcian - przy założeniu, że zapominamy o kantach ;)
czy wreszcie wspaniała
- wstęga Mobiusa

Tu pytanie do Marola - mysłisz, że dałoby się zaprogramować taką mapę czy powstanie paradoks?

EDIT - jeszcze fajniejszy wariant wstęgi to butelka kleina

Posted: Thu Jan 05, 2006 9:55 pm
by Diabelek
wojd wrote:- sześcian - przy założeniu, że zapominamy o kantach


Czytalem kiedys w jakiejs gazecie, o stowarzyszeniach w USA. Bylo tam min o stowarzyszeniu, ktore uwazalo ,ze ziemia nie jest kula, a szescianem, i ze wszyscy smieniaja, ze tak nie jest. Co wiecej twierdzili, ze np. podczas lotu samolotem, samolot nie wpada w turbulecje, tylko wlasnie przelatuje nad kantam :)

Posted: Thu Jan 05, 2006 10:12 pm
by lukaasz
Amerykanie to idioci.