Page 3 of 10

Posted: Thu Feb 02, 2006 10:51 pm
by Izabela
A ja mysle, ze to jest normalne, zwykle pytanie... zrozumiale... Ktos kto kiedys swoja postacia wdalsie w romans z moja postacia po ujawnieniu moich podziekowal mi ma pm za to ze jestem jednak kobieta... Rozumiem bradzo. tak jak rozumiem dyskusje - i tu cos padlo z mojej strony- powiedzialam: spokojnie, jestem kobieta i mam nadzieje, ze Ty nie :) Coz, czasem wiruje, ale w tym nie ma nic zlego, w koncu Cantr jest zabawa z wlasna psychika... A nie jest?

Posted: Thu Feb 02, 2006 10:56 pm
by Raist
Tak sobie wlasnie mysle i wole jednak zeby za pewnymi postaciami w grze kryly sie jednak kobiety :) Ale to sie czuje podczas gry... chyba, ze jestem w bledzie :)

Posted: Thu Feb 02, 2006 11:00 pm
by Izabela
przynajmniej po czesci nie jestes w bledzie... ale to chyba nie bylo pytanie...

Posted: Fri Feb 03, 2006 8:02 am
by KilDar
niestety postacie kobiece grane przez facetów to w większości wredne baby... silne, wojownicze i pewnie by sie goliły gdyby Cantryjczycy mieli zarost na twarzy ;)

Posted: Fri Feb 03, 2006 8:12 am
by WojD
Eee KilDar... Nie wiesz chyba, co mówisz... Kilka - granych przez mężczyzn - to niezłe myszki ;) Uwodzicielki, histeryczki, baaaaaaaardzo stereotypowo kobiece. Panowie robią projekcję swych wyobrażeń o kobietach.

Nie mówię o swoich kobiecych postaciach - w sumie teraz żałuję, szczególnie, że kilka razy szkoda mi było absztyfikantów - a musiałem odmówić bo jakoś nie mam ochoty na romanse z facetami ;) Zresztą Żona by mnie zabiła ;)

Posted: Fri Feb 03, 2006 8:23 am
by Izabela
A z humorystycznych sytuacji tego typu, to kolega ktory gra od czasow, gdy mezczyzni byli wrecz naklaniani do tworzenia postaci kobiecych, bo tych brakowalo, wiec sie zastosowal... i zrobil... i wszystko bylo dobrze... do pewnego momentu...

Tu nie cytuje, przytaczam z pamieci rozmowe na skype:
A: Iza, mam straszny problem.
I: Co sie stalo?
A: Sluchaj, x mi sie oswiadczyl...
I: (censored - powiedzialam co innego) Kochajacy inaczej???
A: Nieee, jednej z moich dziewczyn, co robic?!
I: Odmow, jesli masz odrobine sumienia.
A: Jasne ze tak, ale jak?!
I: Delikatnie, nie ran go...
A: To znaczy?!
I: No dobra, to powiem Ci, jak sie ladnie odmawia *tu I. daje rzeczywiscie instruktaz delikatnego mowienia nie, prawdziwy i bez wpuszczania w maliny*
A: Uff... dzieki, zrobilem to, chyba podzialalo...
I: A pamietasz, jak Ci mowilam, ze facet nie powinien miec kobiecych postaci... i teraz masz za swoje...
A: Ciebie w tedy jeszcze nie bylo w grze i w ogole prawie nie bylo kobiet i taka byla tendencja... teraz bym nie zrobil, nie po tym...

Podziekowania dla A. za wspolprace (chyba na tyle przetworzylam wszystko, ze nikt Cie nie rozpozna ;)

Posted: Fri Feb 03, 2006 8:30 am
by WojD
Ano... :( Może robie brzydko, ale ktoś kto wie, bedzie teraz wiedział dlaczego, a pozostali - ze to NAPRAWDĘ bywa problem...

0000-2: Xxxxx mówi do Ciebie: "Yyyyy - Ja ten... No ja... "
0000-2: Xxxxx mówi do Ciebie: "Chciała bys może chodzić ze mną?"
0000-2: Mówisz do Xxxxx: "To bardzo miłe... ale wiesz, ja już się az kimś związałam, kto mam nadzieje niedługo tu wróci - wiec dziekuje..."
0000-2: Xxxxx mówi do Ciebie: "mhm... ok :("

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:11 am
by Lucja
Mam jednak wrazenie, ze predzej czy pozniej mozna sie zorientowac, czy kobieca postacia gra mezczyzna.
Ja nie podjelabym sie poprowadzenia meskiej postaci. Dlatego wszystkie moje postacie sa kobietami.
Poza tym nie tylko panowie w skorze pan maja problemy z "delikatnym" odmawianiem. Czasami okazanie najmniejszych wzgledow powoduje gwaltowne reakcje meskich postaci :? . W takich chwilach zastanawiam sie jakie to zwiazki chemiczne wchodza na stale w sklad cantryjsciego powietrza.

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:15 am
by Matix
Ja wiem. Jak narazie niektórzy się jeszcze nie zorientowali...
*histeryczny śmiech*

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:23 am
by Izabela
Lucja wrote:Czasami okazanie najmniejszych wzgledow powoduje gwaltowne reakcje meskich postaci :?


Lucjo, to jest jasne i ja to rozumiem, oni - slusznie zreszta - boja sie tego, kto moze stac za osoba okazujaca wzgledy. Nie zapominaj, ze my mamy duuuuzo latwiej. Prawie sto procent mozliwosci, ze nasze kobiety trafia na mezczyzn. A oni? Prze...hmmm...ne ;)

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:27 am
by WojD
Matix wrote:Ja wiem. Jak narazie niektórzy się jeszcze nie zorientowali...
*histeryczny śmiech*


:P Niektórzy śmieją się histerycznie, inni kochają inaczej...

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:33 am
by Izabela
Lucja wrote:Ja nie podjelabym sie poprowadzenia meskiej postaci.


Ja w zyciu jestem raczej chlopczykiem i nie mialabym zadnego problemu, aby zagrac mezczyzne i wiem, ze zrobilabym to dobrze. Lata pracy z mezczyznami, gdzie musialam byc lepsza niz oni, aby moc byc uznana za rowna... to uczy. Poza tym lubie mezczyzn - sa naprawde fajni, nie mam ani jednej kolezanki - samych kumpli... zabilibysmy za siebie. Wiec - jak widac dalabym sobie rade bez wiekszych modyfikacji myslenia.

Ale nie zrobilam meskiej postaci z jednego tylko powodu - co powiedzialabym kobiecie, ktora bym zauroczyla? A mogloby tak byc... ze jestem pedalem? Bo przeciez, de facto... jak by nie patrzyl... jestem :) Dlatego nie zrobilam i nie zrobie.

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:38 am
by Matix
:? Ja wolę histeryczny śmiech i rozsądne kontakty moich babek z mężczyznami... :D :P

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:40 am
by Raist
Zrobilem jedna kobieca postac dla urozmaicenia gry i zaczyam miec watpliwosci :)

Posted: Fri Feb 03, 2006 10:44 am
by Izabela
Matix wrote::?(ciach) rozsądne kontakty moich babek z mężczyznami... :D :P


Rozsadne, to znaczy jakie? Zero seksu bez prezerwatywy, jak rozumiem? Guma jest na V* i na tej duzej z Dom Bojran ;)