Page 65 of 67

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sat Jun 04, 2016 2:07 pm
by Sasza
Greek wrote:
Sasza wrote:Przy tym surowce były powyciągane na zewnątrz, żeby może sobie przeschły...

To mnie akurat nie śmieszy, ale bardzo słuszna inicjatywa.


Bardziej potrzeba takiego rozwiązania w którym duże zasoby surowców są trudniejsze do utrzymania. W tym przypadku akurat przypadnie to zazwyczaj komuś potrzebującemu i nie będzie musiał zaczynać od nowa - w czasie, gdy duże miasta są mniej chętne do handel, bo mają surowców po brzegi.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sat Jun 04, 2016 8:04 pm
by Nym
Jedyny tekst Kill, który sobie zachowałam. (Czytajcie od dołu)

4931-2.09: Killemall mówi: "Nie. Ja. ...Wszystko muszę sama..."

4931-2.09: Meg Mard mówi: "A to nie on ciebie?"

4931-2.09: Widzisz jak Killemall przechodzi z Zaklady Przemyslowe do Dom Bojran.

4931-2.08: Killemall mówi: "Nie, ale gdybyś się przy tym zabił mogłabym tam potem stać i cię straszyć."

4931-2.08: Maurice mówi: "*popatrzył na Killemall z powątpiewaniem* A muszę?"

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sat Jun 04, 2016 9:24 pm
by Buka
Nym wrote:4931-2.09: Killemall mówi: "Nie. Ja. ...Wszystko muszę sama..."


Maurice był zbyt uprzejmy i empatyczny, by straszyć. Wiedziała, że będzie musiała go wyręczyć, bo w tym przypadku on nie stanie na wysokości zadania. :D

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sat Jun 04, 2016 9:29 pm
by Lew Nikołajewicz
Buka wrote:
Nym wrote:4931-2.09: Killemall mówi: "Nie. Ja. ...Wszystko muszę sama..."


Maurice był zbyt uprzejmy i empatyczny, by straszyć. Wiedziała, że będzie musiała go wyręczyć, bo w tym przypadku on nie stanie na wysokości zadania. :D


"Tak mówi Maurice, kiedy chce kogoś zabić, ale jest na to zbyt grzeczny." :D

Edit: mam całość.

4931-2: Mówisz: "Jakoś w ogóle nie przepadam za prasowaniem, Figo."
4931-2: Figo mówi: "A Gęsi?"
4931-2: Yelena mówi: "Rozprasowane dzieci świata z pewnością są ci wdzięczne. *powoli się uspokaja, jednak wciąż nieco boleśnie chichocze*"
4931-2: Mówisz: "Bo nie jestem. *chuchnął w dłonie* Jestem entuzjastą nieobserwowania rozprasowanych na ścianach dzieci. "
4931-2: Widzisz jak Meg Mard opuszcza centralny obszar Dom Bojran, wchodząc do Zaklady Przemyslowe.
4931-2: Widzisz jak Meg Mard przechodzi z Kamienica do Dom Bojran.
4931-2: Hewney mówi: "Maurice, nie mówiłeś, że jesteś takim entuzjastą zimy."
4931-2: Mówisz: "Nie mogę przynajmniej powiedzieć, że nie poznałem strachu przed śmiercią. *usiadł na ławce, wciąż trochę blady* "
4931-2: Widzisz jak Meg Mard opuszcza centralny obszar Dom Bojran, wchodząc do Kamienica.
4931-2: Mówisz: "*popatrzył na Figo i Yelenę z mieszaniną wyrzutu i rozbawienia* "
4931-2: Yelena mówi: "Bierz przykład z Gęsi, Maurycku, a daleko, że tak powiem, zajedziesz."
4931-2: Killemall mówi: "To wygląda bardziej jak rozbawienie. "
4931-2: Figo mówi: "Pewnie chodzi o to że piramida jest za niska."
4931-2: Yelena mówi: "Myślę, że Gęś nie zna strachu."
4931-2: Mówisz: "Jest oburzona. "
4931-2: Podajesz CZARNA DEMONICZNA GĘŚ ZAGŁADY do Killemall.
4931-2: Głaszczesz trzymane na rękach zwierzę CZARNA DEMONICZNA GĘŚ ZAGŁADY.
4931-2: Mówisz: "Co mówisz? *pochylił się nad Gęsią i pokiwał głową* Ach, tak. W pełni się zgadzam. *zerknął na Killemall, by znowu popatrzeć na Gęś* Nie użyłbym takich słów, ale przesłanie absolutnie do mnie przemawia. "
4931-2: Figo mówi: "Bardzo rozsądnie. Powinieneś brać z Niej przykład *widać że powstrzymuje się aby znowu nie wybuchnąć śmiechem*"
4931-2: Killemall mówi: "Jak dama. "
4931-2: Mówisz: "*popatrzył na Figo wymownie, wskazując dłonią na Killemall* Patrz, jak zjechała. "
4931-2: Killemall mówi: "*zeszła na sam dół, otrzepała ręce*"
4931-2: Figo mówi: "*opanował kaszel i odetchnął kilka razy*"
4931-2: Figo mówi: "Maurycy, Ona zjeżdża z połowy *śmieje się ale po chwili złapał go atak paskudnego kaszlu*"
4931-2: Mówisz: "*podszedł do Gęsi i podniósł ją na ręce*"
4931-2: Bierzesz udomowiona czarna gęś.
4931-2: Luiza mówi: "*nie może powstrzymać śmiechu, jednak śmieje się cicho*"
4931-2: Mówisz: "Nie wierzę. *podniósł głowę na Kill i wycelował w nią palcem* wracaj i zjeżdżaj... *zrobił krótką przerwę, z powrotem pochylił głowę, wziął głęboki oddech i znowu spojrzał na dziewczynkę* ...oszustko. "
4931-2: Meg Mard mówi: "Ot, prawdziwy rozsądek młodego pokolenia. *uśmiechnęła się do Kill* "
4931-2: Figo mówi: "*uśmiechnął się* Dał radę"
4931-2: Wskazujesz na Killemall.
4931-2: Meg Mard mówi: "Brawo *klaszcze, śmiejąc się wesoło* Gratuluję, Maurycy. Twój pierwszy zjazd z piramidy zaliczony. "
4931-2: Killemall mówi: "*z kamienną twarzą, z dumnie uniesioną głową, powoli schodzi z piramidy na dół. Pieszo.*"
4931-2: Bierzesz całkiem nowa żelazna tarcza.
4931-2: Mówisz: "*wjechał z impetem na plac, później najwyraźniej spanikował, próbując zatrzymać tarczę nagłym szarpnięciem, w konsekwencji tylko spowodował, że tarcza zaczęła się obracać. W końcu wyhamował. Przez chwilę tkwił w miejscu, nie drgając nawet, później wstał na sztywnych nogach, podniósł tarczę i ukłonił się niemrawo. Zorientował się, że stał twarzą do budynku, więc odwrócił się i oparł plecami o ścianę* "
4931-2: Luiza mówi: "*usunęła się jeszcze trochę na ubocze, dla pewności, że jest bezpieczna*"
4931-2: Yelena mówi: "Oho... *obserwuje Maurice'a z lekko uniesionymi brwiami*"
4931-2: Killemall mówi: "*pomachała za Maurice'm*"
4931-2: Figo mówi: "*patrzy na Maurycego z facynacją*"
4931-2: Mówisz: "Pracuję nad tym! *odkrzyknął do Meg i popatrzył przed siebie, zamknął na chwilę oczy, odetchnął głęboko, i w końcu dość niemrawo zaczął się posuwać do przodu, z początku ewidentnie próbując zahamować zjeżdżającą tarczę, później stopniowo zaczął nabierać prędkości. Twarz mu pobladła, choć zachowuje kamienny wyraz* "
4931-2: Yelena mówi: "Myślę, że buduje napięcie. *obserwuje uważnie szczyt piramidy*"
4931-2: Killemall mówi: "*cierpliwie czeka, jak wmurowana*"
4931-2: Figo mówi: "Ja się dziwię czemu jeszcze tego nie zrobiła."
4931-2: Yelena mówi: "Stawiam, że Kill go zaraz popchnie, żeby szybciej się cieszyć spektakularnym efektem. *półgębkiem do Figo*"
4931-2: Meg Mard mówi: "Dotychczas tylko jeden przywalił głową w cembrowinę. Więcej ofiar zjazdu z piramidy nie odnotowano. *uspokajającym tonem*"
4931-2: Killemall mówi: "*stoi i patrzy na Maurice'a*"
4931-2: Figo mówi: "Krzyczymy "Dawaj"? *teatralnym szeptem do Yeleny*"
4931-2: Luiza mówi: "*patrzy to na gęś, która wylądowała całkiem niedaleko niej, to na szczyt piramidy*"
4931-2: Meg Mard mówi: "*śmieje się wesoło* Ale jeszcze musisz poruszać się w dół."
4931-2: Odkładasz całkiem nowa żelazna tarcza.
4931-2: Mówisz: "Ale jeśli się połamię, nie zjeżdżasz za mną. Schodzisz po schodach. *popatrzył na Killemall, westchnął i zdjął z pleców tarczę, by postawić ją przed sobą* No dobrze. *rozciągnął się, rozciągnął po raz drugi, spojrzał z determinacją na tarczę i w końcu na niej usiadł, nie posuwając się z nią nawet o milimetr do przodu* "
4931-2: Killemall mówi: "*popatrzyła na Maurice'a* Ty drugi. Nie widzę jej teraz."
4931-2: Hewney mówi: "*usunął się o krok, gdy tarcza z gęsią na pokładzie przeleciała obok niego*"
4931-2: Figo mówi: "To źle wróżę nerwom Maurycego."
4931-2: Meg Mard mówi: "Tylko nie w stronę morza! *zawołała do Kill i Maurycego*"
4931-2: Yelena mówi: "Pewnie tak samo jak Gęś."
4931-2: Figo mówi: "Miasto *kiwnął głową* Tylko jak oni teraz zejdą"
4931-2: Killemall mówi: "*Gęś śmignęła na dół jak pocisk, Killemall pomachała za nią spokojnie*"
4931-2: Yelena mówi: "*zacisnęła usta, usiłując się nie roześmiać* Dom wariatów."
4931-2: Mówisz: "*powtarzając coś pod nosem, przysunął się bliżej Killemall, wyciągnął jeszcze rękę w stronę Gęsi, by w końcu tylko popatrzeć za nią bezradnie* "
4931-2: Meg Mard mówi: "*uśmiechnęła się lekko*"
4931-2: Killemall mówi: "Stańcie na drodze! *krzyknęła, puszczając z piramidy Gęś na tarczy*"
4931-2: Mówisz do Maurice Ptolemy Leonardo de Boloniese du Ratatouille: "Nabawię się lęku wysokości, nabawię się lęku wysokości... "
4931-2: Maurice Ptolemy Leonardo de Boloniese du Ratatouille mówi do ciebie: "Nabawię się lęku wysokości, nabawię się lęku wysokości... "
4931-2: Figo mówi: "Mielę pszenicę *patrzy ma dziewczynkę z niepokojem*"
4931-2: Killemall mówi: "*podstawiła Gęsi tarczę*"
4931-2: Yelena mówi: "Co robisz w kuchni? *kompletnie ignorując Meg; zerknęła na Kill* Uważaj, żebyś się nie wywaliła...! *zawołała i zakaszlała*"
4931-2: Meg Mard mówi: "Kill!"
4931-2: Figo mówi: "*przygląda się Kill z szeroko otwartymi oczami* Tu nie sposób się nudzić"
4931-2: Mówisz: "*wzniósł ręce do góry, mamrocząc coś pod nosem i wspiął się na szczyt za Killemall* "
4931-2: Widzisz jak Killemall odkłada CZARNA DEMONICZNA GĘŚ ZAGŁADY.
4931-2: Widzisz jak Killemall odkłada nowa trójkątna tarcza.
4931-2: Killemall mówi: "*pogoniła za Gęsią na szczyt*"
4931-2: Meg Mard mówi: "Da sobie radę *zawołała* Ma skrzydła"
4931-2: Killemall mówi: "*stanęła* Ale Gęś tam utknęła!"
4931-2: Mówisz: "Właśnie! *tonem, jakby chciał powiedzieć "w końcu"* "
4931-2: Meg Mard mówi: "Wystarczy już! Za wysoko!"
4931-2: Killemall mówi: "*wspina się i wspina*"
4931-2: Meg Mard mówi: "*przysiadła na ławce* "
4931-2: Killemall mówi do ciebie: "Gęś tego nie powiedziała."
4931-2: Mówisz: "*z rezygnacją wspina się za Killemall* "
4931-2: Mówisz do Killemall: "Mieliśmy nie zjeżdżać z czubka..."
4931-2: Killemall mówi: "*Gęś dotarła na samą górę, Killemall patrzy za nią, wspinając się dalej*"
4931-2: Mówisz: "*obejrzał się za siebie, zacisnął usta i znowu odwrócił się do Killemall* "
4931-2: Mówisz do Killemall: "Chyba już wystarczy? Jesteśmy prawie w połowie. "
4931-2: Luiza mówi: "*śledzi ich wzrokiem stojąc daleko, na drugim końcu palcu*"
4931-2: Mówisz: "*robi ćwierćsekundowy przystanek z każdym przebytym stopniem, jakby liczył na to, że Gęś i Killemall właśnie przy tym się zatrzymają* "
4931-2: Killemall mówi: "*wspinają się i wspinają, Gęś przodem*"
4931-2: Meg Mard mówi: "Nie wchodźcie wysoko! *woła za nimi*"
4931-2: Mówisz: "*westchnął i z miną skazańca podreptał za Killemall* "
4931-2: Killemall mówi: "*razem z Gęsią podążyła ku piramidzie* Maurice? Idziesz?"
4931-2: Killemall mówi: "*wyciągnęła ręce po srebrną tarczę, z lekką niechęcią przyjęła podaną zwyczajną*"
4931-2: Widzisz jak Hewney podaje do Killemall coś wyglądającego jak nowa trójkątna tarcza.
4931-2: Hewney mówi: "Patrz jaką znalazłem. *wskazuje posrebrzaną tarczę* Tylko taka jest z trójkątnych. Ale to szkoda. Srebro się zetrze i będzie po tym cudeńku. Masz na chwilę moją."
4931-2: Widzisz jak Hewney wskazuje na nowa posrebrzana trójkątna tarcza ze swojego inwentarza.
4931-2: Widzisz jak Hewney przechodzi z Zaklady Przemyslowe do Dom Bojran.
4931-2: Widzisz jak Hewney opuszcza centralny obszar Dom Bojran, wchodząc do Zaklady Przemyslowe.
4931-2: Killemall mówi: "Trójkątna, dla Gęsi. Myślę, że potrafiłaby zjechać ostrym w dół."
4931-2: Mówisz: "Na poduszce chyba się nie da. Próbowałeś kiedyś sterować poduszką? "
4931-2: Hewney mówi: "Okrągła slalomowa, czy trójkątna wyścigowa? "
4931-2: Hewney mówi: "I w tym czasie mnie Pusia stratuje. Zapomnij. Jaką ci znaleźć?"
4931-2: Killemall mówi: "*kiwnęła głową do Maurice'a, odwróciła się do Hewneya* Pożycz tarczę."
4931-2: Hewney mówi: "Może zjeżdżaj na poduszce Maurice? Będzie miękko."
4931-2: Mówisz: "*westchnął* Jeśli się przy tym zabiję, to sprowadzę Mae, żeby ci powiedziała parę słów ode mnie. Z góry przepraszam, jeśli będę brzmiał na rozgoryczonego. "
4931-2: Luiza mówi: "*uśmiechnęła się pod nosem* Chętnie to zobaczę. "
4931-2: Meg Mard mówi: "Dla Gęsi. *ze zrozumieniem*"
4931-2: Killemall mówi: "Potrzebujemy jeszcze jedną tarczę."
4931-2: Widzisz jak Killemall bierze udomowiona czarna gęś.
4931-2: Killemall mówi: "Nie. Ja. ...Wszystko muszę sama..."
4931-2: Meg Mard mówi: "A to nie on ciebie?"
4931-2: Widzisz jak Killemall przechodzi z Zaklady Przemyslowe do Dom Bojran.
4931-2: Killemall mówi: "Nie, ale gdybyś się przy tym zabił mogłabym tam potem stać i cię straszyć."
4931-2: Mówisz: "*popatrzył na Killemall z powątpiewaniem* A muszę?"
4931-2: Killemall mówi do ciebie: "Bardziej nie będę. Zjedziesz z piramidy?"

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sat Jun 04, 2016 11:42 pm
by pulkownikarnold
Chyba mam niskie poczucie humoru bo nic a nic mnie takie opowiastki hermetycznych grup nie bawia.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 6:00 am
by Aimili
pulkownikarnold wrote:Chyba mam niskie poczucie humoru bo nic a nic mnie takie opowiastki hermetycznych grup nie bawia.


Faktycznie masz.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 8:13 am
by Masterpiece
pulkownikarnold wrote:Chyba mam niskie poczucie humoru bo nic a nic mnie takie opowiastki hermetycznych grup nie bawia.


Nie martw się. Wychodzi na to, że nie tylko Ty masz.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 3:57 pm
by Telefon
Może po prostu te historyjki nie są śmieszne?

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 6:12 pm
by rd1988
Masz rację. Nie są.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 6:44 pm
by Alutka
O co macie taki ból dupy? Mnie to też nie śmieszy, ale najwyraźniej śmieszyło to graczy zaangażowanych w tę akcję. Ludzie mają różne poczucie humoru i różne rzeczy ich śmieszą, to naprawdę nie jest powód do gównoburzy.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 8:45 pm
by rd1988
Alutka wrote:O co macie taki ból dupy?



Zaparz sobie melisy, albo weź głęboki wdech - nikt tu o nic afery nie robi (Chyba, nie widzę latających siekier) Temat służy zamieszczaniu śmiesznych tekstów - skoro ich nie śmieszą tak jak te z pierwszych stron tematu to mają prawo o tym napisać. To działa też w druga stronę.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 9:13 pm
by Alutka
rd1988 wrote:Temat służy zamieszczaniu śmiesznych tekstów


Właśnie. Do tego służy temat. Ale nie, zaraz muszą zlecieć się eksperci od dobrego humoru i wydać osąd, że skoro coś ich nie bawi, to znaczy, że generalnie nie jest śmieszne.

Nie rozumiem tego, mamy tak mało graczy, powinniśmy siebie nawzajem zachęcać do aktywności, a nie mówić ludziom że gracze do dupy z nich, w ogóle nie śmieszni, albo w ogóle nie tacy. :roll:

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 9:15 pm
by dekalina
rd1988 wrote:Temat służy zamieszczaniu śmiesznych tekstów

Właśnie - śmiesznych tekstów, a nie zwierzeń, co kogo nie śmieszy. Możemy skończyć ten off?

Attylla mówi: "No groźba, jam jest groźny kombajnista. Kiedyś przejechałem królika"
Mirona mówi: "*zamarła* Zabrzmiało jak groźba... *cicho*"
Attylla mówi: "Mirona jeśli ty będziesz mnie tak nazywała, to zobaczysz, adoptuję cię!"
Mirona mówi: "To ja... Tak kombajnisto *pokiwała głową energicznie*"
Widzisz jak Attylla wskazuje na notatka "Drzewo Rodowe.".
Attylla mówi: "Ej, ale dziadkiem jestem tylko dla Alicji..no jeszcze stryjecznym dla Bezmiara, tu jest dowód"
Alicja mówi: "*spojrzała na dziewczynę i zaczęła się chichrać*"
Mirona mówi: "Eee... To znaczy kombajnisto Attyllo... Nie wodzu czy coś *plącze się*"
Mirona mówi: "Dzień dobry dziadku Attylo! *ucieszyła się*"
Alicja mówi: "Cześć. *uśmiechnęła się*"
Attylla mówi: "Attylla to ja, miejscowy kombajnista ziemniaczany. Nie dajcie sobie wmówić ze jestem wodzem czy czymś tam"
Attylla mówi: "Dzień dobry"
(...)
Mirona mówi: "Bardzo tu macie ładnie. My dopiero zaczynamy, ale też planuję mieć kiedyś ładnie *kiwa głową*"
Alicja mówi: "I mi również miło poznać."
Alicja mówi: "Dziadek Attylla."
Widzisz jak Alicja wskazuje na Attylla.
Mirona mówi: "*uśmiechnęła się szeroko* Miło poznać. A dziadek to...? "
Alicja mówi: "*zmierzyła wzrokiem dziewczynę* Cześć. Alicja jestem. Z handlem to do Dziadka najlepiej. "
Mirona mówi: "Dzień dobry *skinęła głową* Jestem Mirona. Osadniczka i szefowa z Polus. Przyjechałam się przywitać i nawiązać może współpracę"

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 10:30 pm
by Telefon
Takie odnoszę wrażenie, że większą spinę miały nie te osoby, którym się historyjki nie podobały, lecz ich broniące. W każdym razie przyznam, że akurat historia dziadka Attylli była według mnie zabawna. No i tak, jak Alutka napisała. Powinniśmy się wspierać, żeby nie odchodzić do gry, bo inaczej już niedługo zostanę ostatnim graczem Cantra i będę zmuszony grać, naruszając najważniejszą zasadę.

Re: Smieszne teksty/nazwy/etc.

Posted: Sun Jun 05, 2016 11:36 pm
by andrzejek
nie bo ja bede
i bedziemy razem budowac swiatynie demonom