Page 6 of 67

Posted: Tue Mar 21, 2006 7:36 am
by lukaasz
1476-2.20: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "jakiej piekarni?!...ja na chwilę obecną staram się zrozumieć o co w tym symulatorze chodzi..."

1476-2.20: Mówisz: "Co checie od naszej piekarni?"

1476-2.18: Widzisz jak dwudziestoletni mężczyzna puka do drzwi xxxx

Posted: Tue Mar 21, 2006 2:29 pm
by Agent 0007
Kolejny jakwtosiegrajek... Ale tym razem chociaż w miarę orginalny.

Posted: Sat Mar 25, 2006 4:51 pm
by PRUT
XXX: AAA mówi: "Wszyscy byli uzbrojeni (..) ... Potem przyszła odsiecz (..) potem zabilismy jednego z bandytow ... i poscig ruszył tam "

XXX: Widzisz jak AAA wskazuje drogę do tam.



:lol:

Ponieważ nie znalem nazw lokacji do których wiodły ściezki, jedną z nich nazwałem "tam" by wiedziec gdzie udał sie ktoś znacznie wczesniej i zupełnie niespodziewanie śmiesznie wyszło :)

Posted: Sat Mar 25, 2006 7:36 pm
by ST.George
Rzecz dzieje się w zamorskiej kolonii pewnego królestwa:

1481-X.XX: dwudziestoletnia kobieta mówi: "Po co wam tyle piachu?"
1481-X.XX: a man in his twenties mówi: "Zeby zasypac morze i zrobic droge na nasza wyspe"

Posted: Sun Apr 02, 2006 6:53 pm
by in vitro...
Nazywałem nieaktywne osoby trup1, trup2. i oto skutki:

cialo trup2
cialo trup1

Albo: "widzisz jak trup1 umiera z wyczerpania"

Posted: Sun Apr 02, 2006 8:50 pm
by ushol
hehe... też nazwałem jedną postać trup... Co prawda bardziej dlatego, że został sakzany na śmierć... :D

Posted: Wed Apr 05, 2006 8:41 am
by Animated
z cyklu "Takie rzeczy to tylko u Bojvingow..."
osiem osob naprawiajacych mlotek w jednym momencie. :lol:
Image


_______________________________________________

ciekawy sposob przedstawiania sie
1486-x.xx: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Nazywam się XXX i od dwudziestu lat kopię kamień"

Posted: Wed Apr 12, 2006 7:16 pm
by Mesjasz
moze nie az tak pasuje do tego topicu,ale chcialem to gdzies wrzucic,a nie mialem zamiaru zakladac nowego tematu...
Tak wiec,Panie i Panowie jak to okreslil moj znajomy


Lovecraft'owskie klimaty

Zachcialo mi sie nowej postaci,stworzylem ja i wyladowalem w jednym z najwiekszych miast polskiej strefy...nikt sie nie odzywal na glownym placu,wiec wszelem do jednego z budynkow...i sie zaczelo...czytac oczywiscie od dolu.
1489-7.6: Mówisz: "Odezwij sie!!*osuwa sie na ziemie lkajac cicho*"

1489-7.6: Policzkujesz trzydziestoletni mężczyzna.

1489-7.6: Mówisz: "*Probuje wyrwac mezczyznie mlynek do maki z rak*Odezwij sie!!Po co mnie tu trzymacie mow!Odezwij sie do cholery."

1489-7.5: Mówisz: "Ty musisz mnie slyszec...pracujesz tu juz tyle dni...nie spisz.Musisz mnie slyszec!"

1489-7.5: Wskazujesz na trzydziestoletni mężczyzna.

1489-7.5: Mówisz: "TY!!"

1489-7.5: Mówisz: "*budzi sie z niespokojnego snu,i nadal zwiniety w koncie pomieszczenia przyglada sie rozbieganym wzrokiem ludziom pracujacym w budynku*"

1489-1.7: Głodujesz.

1489-0.17: Mówisz: "*zmeczony,siada w kacie pomieszczenia i z przerazeniem przyglada sie niemym,nie zwracajacym na niego ludziom pracujacym w pomieszczeniu*"

1489-0.16: Mówisz: "*kopie kilkanascie razy w drzwi*Wypuscie mnie stad do cholery jasnej!!"

1489-0.16: Mówisz: "*potrzasa po kolei wszystkimi ludzi w pomieszczeniu*Czemu sie nie odzywacie?Powariowaliscie wszyscy.Wypuscie mnie stad!!*rozglada sie coraz bardziej przerazony*"

1489-0.15: Mówisz: "*Wali w drzwi piesciami*Jest tam kto?"

1489-0.15: Pukasz do drzwi unnamed location.

1487-6.18: Mówisz: "Hej*macha reka przed oczami mezczyzny*Slyszysz mnie? *ciszej, do siebie*Nie wierze,wszyscy tu chyba powariowali."

1487-6.13: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna bierze trochę ryż [rice].

1487-6.13: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna używa trochę pszenica [wheat] na Grinding wheat.

1487-6.13: Widzisz jak trzydziestoletni mężczyzna bierze trochę pszenica [wheat].

1487-1.19: Głodujesz.

1487-0.5: Pukasz do drzwi unnamed location.

1487-0.5: Mówisz: "*rozglada sie po obecnych*Hmmmm...to przestaje byc zabawne...zostalem zamkniety w budynku przez bande ciagle spiacych lunatykow..."

1486-1.19: Głodujesz.

1485-6.32: Pukasz do drzwi unnamed location.

1485-6.4: Pukasz do drzwi unnamed location.

1485-1.19: Głodujesz.

1485-1.15: Pukasz do drzwi unnamed location.

1485-1.15: Mówisz: "Hmm...zamknelas mnie tutaj?Nie powiem,gdybys byla bardziej rozmowna nie narzekalbym na sytuacje...."

1485-1.15: Wchodzisz do Wytwórnia ubrań XXX opuszczając XY (widzisz 3 osób).

1485-1.15: Wchodzisz do XY opuszczając XXX (widzisz 0 osób).

1485-1.15: Mówisz: "Hmmm...no coz,liczylem na interesujaca rozmowe...ale widze ze jestes niesamowicie zmeczona,tak wiec do zobaczenia.*z usmiechem klania sie lekko*"

1485-0.16: Mówisz: "*przyglada sie kobiecie z figlarnym usmiechem na ustach* Zawsze jak zaczynasz rozmowe z nieznajomym mezczyzna,to potem od razu idziesz spac?"

1484-3.14: Mówisz: "*usmiecha sie do kobiety*To zeby sie rozbudzic,bo troche przysypiam juz...nie chce zebys pomyslala ze jestem jedym z tych co lubia takie rzeczy..."

1484-3.14: Używając pięści po amatorsku ranisz G... tak że traci 0 procent sił.

1484-3.14: G... po amatorsku rani Cię używając pięści. Tracisz 0 procent sił.

1484-3.14: Mówisz: "Przystojnym dwudziestolatkiem...przynajmniej tak bylo jak ostatnio sprawdzalem *usmiecha sie lekko*"

1484-2.30: czterdziestoletnia kobieta mówi: "Kim jestes?"

1484-2.5: Wchodzisz z centralnego obszaru unnamed location do XXX, gdzie widzisz 3 osób.

1484-1.19: Głodujesz.





No i z postaci ktora w zamierzeniu miala byc uwodzacym wszystkie kobiety w promieniu kilometra lekkoduchem,wyszedl mi wrak psychiczny... :mrgreen:

Posted: Wed Apr 12, 2006 7:31 pm
by Fiona
Boskie :lol: :lol:

Ja chce spotykac tak odgrywane postaci, czemu mi sie to ciagle nie udaje, wokol mnie tylko spacze albo mruki :cry:

Posted: Thu Apr 13, 2006 12:32 pm
by Animated
piekne Mesjasz, po prostu piekne :lol:

________________________________________

1493-0.xx: mężczyzna B mówi: "tam nie byc las"

1493-0.xx: Widzisz jak kobieta wskazuje na miejsce o nazwie Kazamaty.

1492-7.xx: mężczyzna A mówi: "Wskazcie mi droge do najblizszego lasu ide po drewno *mowi wesol*"

Posted: Thu Apr 13, 2006 8:13 pm
by belin
Fiona wrote:Ja chce spotykac tak odgrywane postaci, czemu mi sie to ciagle nie udaje, wokol mnie tylko spacze albo mruki :cry:


Moze sama za malo odgrywasz? Chcialabys tylko "zwiedzac" takie postacie? *usmiecha sie*

Posted: Thu Apr 13, 2006 8:18 pm
by Fiona
No i znowu mnie prowokuja i bedzie na mnie :roll:
Staram sie jak moge, wierz mi, tylko w pewnych miejscach to sie odechciewa po prostu. Potrzebne sa jeszcze bodzce. Albo wyjatkowy talent jak w przypadku Mesjasza :lol:
Ale naprawde sie staram i nie chce tylko "zwiedzac" dobrze odgrywanych postaci :)

Posted: Fri Apr 14, 2006 5:25 am
by KilDar
tu muszę stanąć w obronie Fiony bo odgrywanie postaci idzie jej wyśmienicie :)

a te dwa ostatnie śmieszne teksty dużo mi mówią... pierwszy, że czas wracać jedną postacią do domu...
drugi, że... no cóż... Lui ma czasem poczucie humoru ;)

Posted: Mon Apr 17, 2006 6:44 pm
by OktawiaN :)
Rozumie ze ktos moze byc glodny ale bez przesady !?!?

1504-1.07: Zjadasz 47 gram chleb [bread].

1503-1.07: Zjadasz 35 gram chleb [bread].

1503-1.07: Zjadasz pozostałą resztę ryż [rice].

1502-1.07: Zjadasz 133 gram ryż [rice].

Posted: Mon Apr 17, 2006 7:19 pm
by Yossarian
Nabrałem się. Ryknąłem śmiechem, gdy zobaczyłem godzinkę. Było mi wstyd, kiedy ujrzałem dzień... ;-)