Page 2 of 67

Posted: Fri Oct 28, 2005 12:03 pm
by Cantryjczyk
To nie jest smieszne. To jest zalosne. Takiego przybysza potraktowalbym chlodno i z rezerwa. I raczej sam nie wychodzilbym inicjatywa nawiazania z nim kontaktow albo wspolpracy.

Posted: Fri Oct 28, 2005 1:06 pm
by Guest
Cantryjczyk wrote:To nie jest smieszne. To jest zalosne. Takiego przybysza potraktowalbym chlodno i z rezerwa. I raczej sam nie wychodzilbym inicjatywa nawiazania z nim kontaktow albo wspolpracy.


tak też został potraktowany ale śmiechem buchnęłam - zwłaszcza że po chwili sam sie połapał, przepraszał i tłumaczył że miał na mysli że mało je :P

dodam ze to było w miejscu gdzie wszyscy byli baaardzo głodni...

Posted: Wed Dec 21, 2005 11:20 am
by Yossarian
Hah, świetne z 'Adamem i jego gównem'... :D

Posted: Sun Jan 15, 2006 2:27 pm
by ST.George
W pewnym dużym mieście, ktoś wspomniał coś o boksytach.
Reakcja jednego z obywateli:
Boksyty? To musi byc jakas roslina, bo babcia mi mowila, ze ja uprawiala... A moze to byl boks?"

Posted: Sun Jan 15, 2006 4:28 pm
by Raist
ST.George wrote:W pewnym dużym mieście, ktoś wspomniał coś o boksytach.
Reakcja jednego z obywateli:
Boksyty? To musi byc jakas roslina, bo babcia mi mowila, ze ja uprawiala... A moze to byl boks?"


Tez sie musialem po tym z ziemi zbierac :D

Posted: Sat Jan 21, 2006 10:56 am
by OktawiaN :)
Przepraszam ze nie 4 dni pozniej ale ten tekst napewno nikomu sie nie przyda do lamania OOC:(czyt. od konca :)

1418-3: Mówisz: "Ale mi sie udało ;)"

1418-1: Widzisz jak Straznik miasta 3 zawraca.

1417-7: Straznik Miasta 2 mówi: "To wracamy do domu"

1417-7: Widzisz jak Straznik Miasta 2 zawraca.

1417-6: Straznik miasta mówi: "To nie ona :)"

1417-6: Widzisz jak Straznik miasta zawraca.

1417-6: Widzisz jak Straznik miasta po amatorsku zabija Jakas kobieta używając sledgehammer.

Posted: Sat Jan 21, 2006 11:15 am
by belin
Nadgorliwosc gorsza od faszyzmu ;-D

Niezla pomylka ;-)

Posted: Sat Jan 21, 2006 11:51 am
by Raist
Postac A mówi: "*gwizdze na wszelkie melodie, bo jej slon na ucho nadepnal*"

Postac B mówi: "Ktory z Panow to Slon? Moze zem jest ze wsi, ale Paniom uszu deptac nie wolno!"
Postac B mowi: "I nie pusze tego plazem!"

:lol: :lol: :lol:

Posted: Wed Jan 25, 2006 11:40 am
by Matix
Sytłacja mi się zdażyła, potem dopiero zrozumiałem co napisałem.

Mówisz: "Dobra. To może tylko skocz trzepnąć konika..."


Bez komentarza.... :oops:

Posted: Mon Jan 30, 2006 10:12 am
by Animated
w pewnej lokacji, gdzie glownym surowcem sa marchewki...

czytac od dolu!

1421-5: dwudziestoletnia kobieta mówi: "To moze ciekawie wyglądac... Taka wygłodzona kobieta, rzucająca się na marchewki wiszące wokół bioder mezczyzny... Polowa by ucieka wplaw na druga strone morza..."

1421-5: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Ale suszona marchwke zawsze mozna zerwac pod pretekstem glodu :) a trzciny czy wodorostow nie zjesz :P"

1421-5: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Eee... niektore sie okrywaja suszonymi marchewkami ;) Az dziw, ze im nie za goraco."

1421-5: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "A tak niema ciuszkow , niema opcji - trzeba na golasa latac i czasem az milo popatrzec jezeli o kobitki chodzi :)"

1421-5: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "No wlasnie tylko zdjac trzeba chciec , a komus zrywac na sile nie wypada :)"

1421-5: dwudziestoletnia kobieta mówi: "Eeee... Czemu... Ciuszki się tez fajnie zdejmuje... * smieje sie figlarnie *"

1421-5: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Zrobi sie ubrania i skonczy sie sielanka :)"

1421-4: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Czemu, bylyby takie piekne ;)"

1421-4: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Mam tylko nadzieje, ze nie z marchewek ;)"

1421-4: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Do czasu w koncu sie zrobi ubrania:P "

1421-4: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Jak my wszyscy, XXX :) :p"

1421-4: dwudziestoletnia kobieta mówi: "[...] zwlaszcza, ze ganiam na wpol naga "

Posted: Thu Feb 02, 2006 9:32 am
by Guest
Buhahaha... :P

Bylem... widzialem... to ogolnie smieszne miejsce i maja AUTENTYCZNEGO chochlika budowlanego w chacie :!:

Posted: Sun Feb 05, 2006 10:11 pm
by lukaasz
14*****: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Nie jestem zombiakiem, jestem Adam Małysz i jestem głodny :D "

Posted: Sun Feb 05, 2006 10:14 pm
by WojD
:D To mu powiedz:

14****** Jestem Twoim trenerem, nie będziesz jadł bo daleko nie polecisz...

Posted: Sun Feb 05, 2006 10:44 pm
by Raist
Bulke z bananem mu daj. Mamy z Cantr banany, a bulke zastap chlebem ;)

Posted: Mon Feb 06, 2006 6:48 am
by KilDar
Matix wrote: Nie oddam swojego facetcwa.