Page 7 of 171
Posted: Mon Mar 20, 2006 11:13 am
by Denis B
Beatrix - niegdzys wazna osoba w jednej z osad na V.. Pewnego dnia postanowiła opuscic to miasto .
Jej losy spolotły sie po raz drugi z moja postacia gdy z pewna grupa ludzi ktora pod sztandarem zmarłego Robina postanowiła zagarnac/osowbodzic jedna z lokaji .
Swietny wojownik ...
//
To wątek Odeszli a nie Dla Chwalipiętów.
Post przycięto.
marol
Posted: Thu Mar 23, 2006 7:11 pm
by KVZ
Sabrina - Typowa altruistka. Ci którzy znają to wiedzą. Przez kogoś raz nawet żartobliwie nazwana siostrą miłosierdzia. Zgineła niedalego pewnej lokacji podczas gdy ta zostala zaatakowana. Była obywatelką Vlotryan o czym mało kto wiedział, a ona sama nigdy nie wróciła do Vlotryan po opuszczeniu go. Walczyła mizernie, a ruszyła sama na przeważające siły wrogów. Gdy byłą już bliska śmierci nie błagała o litość. Swoją śmierć przyjeła jako ostateczne poświęcenie.
Edytowane - Raist
Posted: Thu Mar 23, 2006 10:26 pm
by WojD
TO SĄ NEKROLOGI / EPITAFIA
Proszę nie umieszczać tu innych wypowiedzi.
Posted: Tue May 02, 2006 11:09 pm
by Gnom
<b>Token</b> {autocenzura, bo juz mnie ktos na GG zawalil informacjami, ze klamie, wyrazam wlasne poglady, chwale sie swoja postacia i przeklamuje fakty. Zostawiam wiec tylko samo imie}
Posted: Tue May 02, 2006 11:34 pm
by dead_rat
Saphira i Salazar...jeśli mnie pamięć nie myli, wędrowni wojownicy z wyspy D...znajomość dość krótka, ale...zmieniła życie osoby która sama nie wiedziała czego chce.
Carla...towarzyszka wędrówki gdy wędrował i światlo w ciemności do którego wracał...pewien myśliwy na fic
Posted: Wed May 03, 2006 2:33 pm
by AUTO
<b>Magnus</b> - ci co go znali wiedzieli jak wielkim i wspaniałym był człowiekiem
Urodzony przywódca, ale nie żądny władzy, rozsądny i skory do kompromisu. Popełnił samobójstwo w trosce o dobro swojego ludu.
Posted: Wed May 03, 2006 4:51 pm
by Artur
Franc Kot - chciał coś zrobić, udało by mu się, ale zniknął, wielki respekt dla gracza prowadzącego tą postać...
Posted: Thu May 04, 2006 9:52 am
by w.w.g.d.w
Nappi - pierwsza moja postac ktora nie zginela z mojej winy i wbrew mojej woli,stala sie rzecz niewytlumaczalna:nagle niemogla ta postac nic wydobywac (poprostu projekty ktore zkladala nie ruszaly wogle nikt nie potrafil temu zaradzic) co gorsza zawedrowala na takie odludzie ze nikogo nie spotykala przez wiele dni a zwierzeta raczej jej nie lubily.
Koniec koncow ostatecny cios zadal gepard i zapewne jeszcze dlugo nikt nie odkryje jej zwlok.
Posted: Fri May 05, 2006 5:21 pm
by Regis
W sumie ta postac zmarla juz dosc dawno, ale teraz mi sie dopiero przypomnialo:
Reg - byly mieszkaniec ziem zakonu Zygurda, pozniej mieszkaniec osady ktora - po przeprawie na inna wyspe - przeksztalcila sie w Republike Bojran. Autor dwoch pamietnikow, w tym jednego niedokonczonego, ktore zdobia teraz zarosniete sciezki wyspy Bojran. Wyruszyl w daleka podroz by odkryc nieodkryte tereny. Znalazl swietne miejsce na nowa osade i zaczal nad tym pracoiwac. Jednak byl sam. Sam przeciw naturze. Trzy gepardy, pies i jelen - tego bylo juz za wiele, ale zostal przy zyciu. Niezdolny do dzialania walczyl o kazdy dzien. Jednak sie poddal. Spotkal dwojke ludzi ktorzy - choc sami mieli duze klopoty - chcieli mu pomoc. Jedna z osob poszla nawet po lekarstwa i ziola dla calej trojki, a druga poszle szukac bezpieczniejszego miejsca. Niestety, pod jej nieobecnosc, w samotnosci Reg zmarl, smiertelnie godzony w serce gepardzim pazurem liczac, ze ktos pochowa jego cialo, a w miejscu do ktorego dotarl powstanie osada. Reg zyl 36 lat.
Posted: Sun May 07, 2006 6:52 pm
by Wilk
Pistacja wspaniała kobieta i królowa. Stworzyła coś z niczego. Miała wiele zamysłów ale niestety atak serca przerwał jej ich realizacji. Pokój jej Duszy. Niech żyje pamięc o Pistacjowym Królewstwie.
Posted: Fri May 12, 2006 12:05 pm
by dead_rat
None i Starzec ( czasami Starzec z Gór ) - pierwsi wspólnicy pewnego kupca ze Starej Wyspy;
Arolm - jeden z pionierów osadnictwa w wysokich górach na wyspie D;
Posted: Sun May 14, 2006 10:58 pm
by Cantryjczyk
Reandryk Wspaniala postac, z wyjatkowa osobowoscia i stylem. Bardzo wiele wnosil do klimatu pewnego miejsca. Najwieksze przygody swojego zycia przespal i uczestniczyl w nich biernie. Wlasnie jako calkiem bierny uczestnik, mimo braku agresywnych gestow, zostal zabity.
Posted: Mon May 15, 2006 5:18 am
by OktawiaN :)
Sasza-żeglarz bojranski. Odkryl wyspe Bojran ktora zostala potem skolonizowana przez Vlyryan Fields (west), Bojranowie odlaczyli sie od Vlyryan Fields i stworzyli wlasne wielkie pasntwo, ktore jest jednym znajwiekszym. Popadl w konflikt z wladzami w Dom Bojran, po czym dlugo plywal az doplynol do wybrzezy W. Bojran i zmarl.... Przyczyny nieznajome

Posted: Mon May 15, 2006 9:49 am
by kemesO
Cherman Prawdziwy - kandydat na obywatela, uwięziony podstępnie wraz z towarzyszem w czasie wyprawy po węgiel, zmarł na skutek odniesionych ran, ta i inne zbrodnie odbijają się teraz szerokim echem w świecie Cantr
Zło - Chciał zaprowadzić ład i porządek w swojej osadzie, miał klarowną wizję jej rozwoju, zaczął gromadzić żywność na wyprawy i zajął się magazynem, znalazł kilku pomocników, ale z czasem ich zapał ucichł...jeden mieszkaniec osady zaczął go bez słowa atakować...w końcu Zło wybrał się po ważne surowce, a kiedy wrócił, ów nieszczęśnik postanowił go dobić - również bez słowa...Wolał do końca próbować coś ruszyć, zamiast uciekać w obawie o własne życie
Posted: Tue May 23, 2006 2:46 pm
by CzerwonyMag
Wiem ze glosowanie juz zakonczone ale ja bym chcial wyroznic jeszcze jedna postac... Tak bez jakiegos glosowania...
Jasio z Marchwiowego Rancza - nadawal swietny klimat grze i sprawial ze momentami na Marchwiowym Ranczu bylo... swietnie, niesamowicie, zabawnie i takie tam... Szkoda ze umarl... Zabila go ostatnia zaraza "zawalowcow" - mnostwo ludzi padlo na zawal...