Page 3 of 171
Posted: Tue Oct 11, 2005 6:00 am
by KilDar
wychodzi na to ze sa dwie (albo wiecej) Krishny... co ciekawe ta druga też pracuje przy węglu

Posted: Tue Oct 11, 2005 7:04 am
by w.w.g.d.w
pracowala jesli juz i nie jestem pewny czy osoba przezemnie znaleziona juz jako zimny trup nazywala sie Krishna fakty sa takie ze to byla kobieta i pracowala przy weglu sadze ze najprawdopodobniej to ta sama osoba ALE w normalnym swiecie zdarzaja sie przypadki niezwykle podobnych zbiegow okolicznosci naukowcy potrafia zwiazacze soba tak dwa atomy by kazdy reagowal na to co sie dzieje z drugim mimo pewnego oddalenia od siebie te zjawisko jakos sie nazywa ale nie pamietam jak ja znajde to napisze a w swiewcie Cantr jest cos takiego na wiele wieksza skale i bardziej widoczne co mnie troche zniecheca bo jak na razie to na 90% wiem na co natrafie w nastepnej lokacji nawet moja postac zdąrzyla sie pokapowac
wiadomoosci nie najswierzsze:
Sa jednak 2 takie trupy na roznych wyspach niedawno znalazlem drugiego niech zyje przypadek!
Posted: Tue Oct 11, 2005 8:24 am
by Animated
KilDar wrote:wychodzi na to ze sa dwie (albo wiecej) Krishny... co ciekawe ta druga też pracuje przy węglu

hehe, nie zdziwie sie, jak wkrotce u zygurdowcow zacznie sie kult nowej bogini: Krishny - gorniczki
a swoja droga, na przyklad Marcinow moje postaci lacznie znaja juz chyba z pieciu, wiec czemu nagle pojawienie sie dwoch Krishn(jak to sie odmienia

) wywoluje takie zdziwienie...
Posted: Tue Oct 11, 2005 9:23 am
by Robert_
Skarbniq wrote:Prosze nie umieszczac tutaj za duzo komentarzy, poniewaz w ich natloku zginie podstawowa tresc watku - czyli noty biograficzne niezyjacych postaci.
tak dla przypomnienia
Posted: Tue Oct 18, 2005 4:04 pm
by Snake
Thomas Shinn - cicha postac, zmarl z glodu
Posted: Thu Nov 17, 2005 1:44 pm
by Hal
Jan jeden z najstarszych ludzi w Vlotryan. Pracowal przez wiele lat jako kowal a pod koniec zycia pelnil nawet wysoka funkcje w Krolewskiej strazy. Byl to czlowiek, ktory zadko sie odzywal, z tego tez powodu nikt nie zauwazyl, ze zapadl w spiaczke, ktora doprowadzila go do smierci glodowej. Jana pochowal sam Trybun Vlotryan oddajac mu w ten sposob czesc.
Posted: Fri Nov 18, 2005 1:09 am
by belin
Filip - Odszedl w Wolnym Miescie Pola Vlyrian - nie znalem go zbytnio ale zostawil po sobie narzedzia rozne i troche zapasow. Jego smierc byla nieco dziwna glownie ze wzgledu na to, ze nie byl kims calkiem anonimowym. Zostal pochowany szybko wiec przynajmniej nie musial jak wielu innych lezec tygodniami na ziemi. Zakopywaly go dwie osoby - jedna z nich byl kaplan, wiec przynajmniej pochowek mial godny.
Bezimienni - w pewnej osadzie zginelo z roznych powodow ponad 50 osob. Nic nie mozna powiedziec o tych ludziach. Umarli z glodu i przyczyn losowych. Czesc z nich zapewne szukala tam ostatniej szansy na zywnosc... niestety przeliczyli sie. Czesc jak sadze - co jest bardzo prawdopodobne przy tej ilosci cial w jednym miejscu i silnego osrodka przemyslowego obok - byla niewolnikami skazanymi na zaglodzenie przy pracy lub zgraja ozywiencow, ktorych z zasady sie nie zywi.
PS... swoja droga - jest to jedna z najbardziej niesamowitych rzeczy jakie czytalem w internecie - ten wlasnie watek. Ci ludzie zyli. I umarli.
Posted: Fri Nov 18, 2005 12:26 pm
by Zimt
Angellia - podrozniczka, wedrowniczka. Pragnela zostac obywatelka Vlotryan, ale nie starczylo jej cierpliwosci, by czekac na przyjecie do spolecznosci, wiec wyruszyla w swiat. Zmarla w pewnym lesie, zalamana i zrezygnowana.
Posted: Fri Nov 18, 2005 12:41 pm
by Raist
Siem - chyba najciekawsza postac jaka spotkalem w grze. Jego specyficzny jezyk sprawial, ze na wielu twarzach pojawialy sie usmiechy. Pomocny i bezkonfliktowy. Zmarl prawdopodobnie w wyniku spiaczki w ktorej zabraklo mu pozywienia.
Posted: Fri Nov 18, 2005 4:31 pm
by KVZ
Megi - Uczestniczyła aktywnie w budowaniu osady we Vlyryan Fields (west). Jej przyjaciele postanowili skrócić jej męki jak zapadła w śpiączkę i nie było już dla niej nadzieji i dokonali wątpliwej dla niektórych postaci przekonanych moralnie eutanazji mając nadzieje, że jej dusza się na nich nie obrazi...

Po jej śmierci zbudowano na jej cześć statek nazwany jej imieniem.
Charon - Był jednym z najlepszych grabarzy na całej wyspie V. Pochował mase zwłok we Vlotryan. Był bardzo skormny. Popłynął na drugą wyspę i tam zmarl w śpiączce z głodu...

Posted: Fri Nov 18, 2005 7:09 pm
by Diabelek
Propo Megi zapomniales dodac, ze dosc wazny argumentem za "skroceniem mak" byl fakt, iz posiadala ona jedyna kopie klucza do magazynu....
Posted: Fri Nov 18, 2005 7:18 pm
by Sierak
Diabelek wrote:Propo Megi zapomniales dodac, ze dosc wazny argumentem za "skroceniem mak" byl fakt, iz posiadala ona jedyna kopie klucza do magazynu....
ojjjjjjjjjjjjjjj
Posted: Fri Nov 18, 2005 8:09 pm
by KVZ
No niestety... osoba które miała przybyć z łomem nie zdążyła na czas...

Mogę jedynie dodać, że Megi i tak była w ciężkim stanie i by i tak zmarla... Ale wyobraź sobie czy nie było by dla niej męką psychiczną, gdyby spała i wiedziala że się nie obudzi, a miasto potrzebowało pilnie ten klucz i nie mogło by go w inny sposób odebrać... Napewno wolala by szybciej umrzeć i nie miała by im tego za złe... Podobna sytuacja jak z Duszanem, ale tam chodziło o głupi toporek cieskielski który nikomu do wielkiego szczęścia nie było potrzebny...
Posted: Sat Nov 19, 2005 4:11 pm
by OktawiaN :)
Skladam Hołd dla Megi

Szkoda ze to tak musialo sie skonczyc

Ale z pewnoscia nie jeden okret i nie jedna rzecz zostanie nazwana jej imieniem. Byla jedna z pierwszych waznych osob, ktore zmarly w historii tej osady
Posted: Sun Nov 20, 2005 8:37 pm
by nemo49
Aleksy vel Robin Hood - wpadł w sidła wielkiej polityki robionej przez małych ludzi bez wyobraźni. Zgnił w wiezieniu w Vlyryan ( nazywanym w obowiazujacej na części wyspy nowomowie Szpitalem Psychiatrycznym). Jeżeli przyczynił sie choc w małym stopniu do zachwiania podstawami bezdusznych i chorych społeczności to jego śmierc nie poszła na marne.