Page 2 of 171
Posted: Tue Sep 20, 2005 2:48 am
by KVZ
Sylwia - Miała ambitne plany budowy zajazdu na polach które zostaly opanowane później przez Zakon Zygurda. Umarła w śpiączce we Vlyryan jakiś czas temu.
Posted: Tue Sep 20, 2005 8:47 am
by Raist
Merlinda - przybyla do Vlotryan i chciala stworzyc spolke handlowa - przedstawila nawet swoje plany. Zginela w spiaczce.
Posted: Sun Sep 25, 2005 8:44 pm
by CyboRKg
Ewelina - budowala pewna nadmorska osade. Ci ktorzy ja znali mowia, ze byla "jedyna w swoim rodzaju" Umarla nagle na zawal

Posted: Sun Sep 25, 2005 9:50 pm
by Guest
CyboRKg wrote:Ewelina - budowala pewna nadmorska osade. Ci ktorzy ja znali mowia, ze byla "jedyna w swoim rodzaju" Umarla nagle na zawal

Hm. To tak można nagle umrzeć? Gdiześ tu czytałem zeby się zmęczeniem nie przejmować...
Posted: Sun Sep 25, 2005 11:34 pm
by KVZ
Postacie umierają na zawał gdy gracz wyrejestrowuje się z gry, albo gdy konto ulega przedawnieniu z powodu nie logowania się do gry i nie ustawienia go na status "on leave". Ze zmęczenia nie można umrzeć, a jedynie z głodu...
Posted: Sun Sep 25, 2005 11:46 pm
by PRUT
Phenix - Cichy obywatel Vlotryan. Zbierał ryż, hematyt, wiele nie mówił a duzo pracował. Niczego nie chciał dla siebie i wszystko oddawał miastu. Wielki Darczyńca. Zmarł nagle - zawał
Kropek - Historia Kropka była krótka a jakże burzliwa. Urodził sie i mieszkał we Vlotryan. Wsławił się nagłym, niespodziewanym atakiem na kilku mieszkańców osady. lecz po dwóch strałach wbitych w plecy szybko się utemperował. Odtąd żył jak przykładny obywatel dopóki nie dopadł go... zawał. Zmarł tak nagle jak się pojawił.
Gildek - Ciekawa postać mieszkająca we Vlotryan. Nie zrobił własciwie nic w życiu poza bezowocnym nawoływaniem do rewolucji. Krzyczał, skandował hasła, nawet transparenty miał robić. wobec braku posłuchu cichł i cichł aż wreszcie odmówił jedzenia. Zmarł w ciszy z głodum w pobliskim lesie.
Posted: Sun Oct 02, 2005 10:01 am
by Kaczor
Bob Budowniczy - wylądował na wybrzeżu pełnym kamieni i postanowił wybudować wspaniałą latarnię morską a potem w niej zamieszkać. Przecenił swoje siły. Po kilku dniach wydobywania kamienia zmarł nagle na zawał...
Posted: Wed Oct 05, 2005 7:03 pm
by Czarnawy
Ziutek- obywatel Vlyrylan wiencej niewiem o nim zmar z głodu
Posted: Fri Oct 07, 2005 1:35 am
by PRUT
Czarnawy wrote:Ziutek- obywatel Vlyrylan wiencej niewiem o nim zmar z głodu
Ziutek umarł?

Moja postać go znała.
Posted: Sat Oct 08, 2005 7:16 pm
by Khe
moja tez... dodam malutkie info od siebie
Ziutek - "uciekl" z Vlyryan razem z dwoma innymi osobami, mial wielkie plany i dobre pomysly. Zmarl z glodu lowiac ryby do uwedzenia...
Posted: Sun Oct 09, 2005 6:33 pm
by CyboRKg
Krishna - ze znalezionego listu:
Ostatkiem sil pisze te slowa... Jestem glodna, potwornie glodna... Czuje, ze jutro
umre... Od poczatku mojego krotkiego, jednorocznego zycia szukalam jakiegos
jedzenia. Niczego nie znalazlam...
Ba! Nie znalazlam nawet zadnej wiekszej osady...
Tobie, wedrowcze, ktory przeczytasz ten list zostawiam, niejako w spadku, troche
wegla, ktory jeszcze przed smiercia wydobede... Mam nadzieje, ze bedzie Ci sluzyl. W
zamian prosilabym, zebys mnie pochowal.
Krishna
Majvil Vlydyfic, dzien 1271
Posted: Mon Oct 10, 2005 6:05 pm
by w.w.g.d.w
a propo jej cialo lezy jak lezalo a wegiel pewnie wyparowal

no coz penie zginela dosyc dawno temu jak jeszcze nie bylo tam osady ale potem ? a tera jest tam tak duzo projektow i pracujacych ze nie ma sposobnosci jej pochowac za malo miejsca na to w limicie
naprawde a tego nie wiedzialem dla mnie te projekty sa szare nawet jak moja postac sie tym zajmuje (nie zawsze ale czesto) wiec wymyslilem sobie ze tez obejmuje ale jak muwisz ze nie to tym gorzej widac nie zalezy ludziom na porzadku nawet spelnic czyjejs prosby im sie nie chce
Posted: Mon Oct 10, 2005 6:22 pm
by KVZ
Przecież limity nie obejmują projektów pochówku ani innych projektów niezwiazanych z wydobyciem surowców.
Posted: Mon Oct 10, 2005 10:23 pm
by CyboRKg
w.w.g.d.w wrote:
Nic z tego co napisales nie jest prawda i nie rozumiem skad takie pomysly

Masz bujna wyobraznie - to pisz ksiazki

Posted: Mon Oct 10, 2005 11:05 pm
by w.w.g.d.w
nic? no to pewnie zle cos zrozumialem albo co jestem w tej grze moze nieco ponad tydzien wiec nie miej mi tego za zle moze trafilismy na bardzo podobne noty i (albo trupy juz nie pamietam jak i czy ta osoba sie podpisala w nocie ) moze doszlo do czegos jeszcze innego nie wiem
a co do ksiazki to raczej nie napisze bo ja mysle obrazkami a nie slowami wszystko co przeczytam zasadniczo potrafie sobie wyobrazic (pewnie dlatego gladko mi idzie w Cantr) oczywiscie w te mechnizmy moze wkrasc sie blad jakies zle info itd. ale to tylko szczegoly nie warto sie w nie zaglebiac
jesli ktos nie dojdzie o co ci chodzi (tzn. mi bo nie przeczyta postu wyzej ) to dopiero bedzie musial miec wyobraznie
chcesz historyjke na dobranoc ? opowiem ja temacie o lamaniu zasad bo tam sie powinna zaliczac ale za to dosyc smieszna bedzie