Page 2 of 5
Posted: Fri Jul 15, 2005 12:43 pm
by CyboRKg
Widze ze czesc z grupowiczow nie rozumie tej gry

Czy to takie nudne budowanie czegos od zera, tworzenie cywilizacji? Latwiej stworzyc prymitywna bron, skrzyknac paru bandziorow i napadac bezbronne osady?! Juz zaczelo sie wysylanie karnych ekspedycji dla wylapywania bandytow, ktorym sie wydaje ze w swiecie Cantr wszystko im wolno

Ograniczy sie tez dostep do strategicznych surowcow dla obcych. Albo naucza sie zyc w pokoju, albo sie ich wytlucze jak karaluchy

Posted: Fri Jul 15, 2005 12:53 pm
by Skarbniq
Ograniczenie dostępu do surowców ? Czemu nie - wymusiłoby to powstanie relacji handlowych. Teraz ludzie z jednej wioski przychodzą i wydobywają w innej, i na odwrót ( chyba przeważnie tak jest ). Społeczeństwo Cantr musi się samo regulować - tak jak to prawdziwe, i ma po temu środki.
Posted: Fri Jul 15, 2005 2:03 pm
by KVZ
Z tego co słyszałem, to w przypadku zgłaszania błędów lub naruszenia Najważniejszej Zasady, zasada 4 dni nie obowiązuje.
Posted: Fri Jul 15, 2005 3:40 pm
by Averus Wolfmaster
CyboRKg wrote:Widze ze czesc z grupowiczow nie rozumie tej gry

Czy to takie nudne budowanie czegos od zera, tworzenie cywilizacji? Latwiej stworzyc prymitywna bron, skrzyknac paru bandziorow i napadac bezbronne osady?! Juz zaczelo sie wysylanie karnych ekspedycji dla wylapywania bandytow, ktorym sie wydaje ze w swiecie Cantr wszystko im wolno

Ograniczy sie tez dostep do strategicznych surowcow dla obcych. Albo naucza sie zyc w pokoju, albo sie ich wytlucze jak karaluchy

Nie uważam sie ani nie staram sie być bandytą, uważam, że ludzie z tamtej wioski nie zasłużyli na cokolwiek za drakonię jaką wprowadzili w Vlourryian.
To był 1 z 2 dzików, teraz maja 1. Wcale nie czuje sie winny ani nie jest mi przykro. Co do płacenia za wydobycie, to nie wioska uważa tak, to te 4 amazonki ze swoim wojownikiem uznały, że KAŻDY POZA NIMI musi za to zapłacić! Sądze także, że skrzywdziłu Vlourryian nadajac mu tak ochydną nazwę 'Los Liberos'. Teraz wyruszyły za mna w pościg i tłuka mnie po plecach. Na szczęście szpinak przywrócił mi część sił. Spotkałem po drodze innego wypędzonego z wioski za głoszenie swoich pogladów religijnych. Odpedził jedna ze ścigajacych i pocieszył moją zaszczuta postać miłym słowem.
Posted: Fri Jul 15, 2005 3:59 pm
by Averus Wolfmaster
Skarbniq wrote: Postać nie myśli że " jest mało aktywnych polskich graczy - nie zabijajmy się ". Postać, a przynajmniej część postaci, jest zobowiązana myśleć " przegonili mnie ? to ja im pokażę , wybiję im zwierzynę, wróce i zasiekam ".
Nie sądzę żeby zabijanie sie nawazjem było powodem 'konczenia z grą" polaków. Jak ktoś lubi Cantr to nie przestanie bo go ktos zabije, a jak tak to kij z takimi graczami. Zresztą pacyfizm nie panuje w realnym świecie, ludzie sie zabijają, walczą ze soba nawet jeśli nie w skutkach smiertelnych. Jaki sens miały by wioski gdyby nie było mącicieli? Wioski to skupiska ludzi które powstają żeby sie bronić przed atakami i wprowadzać jakies prawa, współpracowac dla lepszego jutra. Naturalne jest zreszta, że bedą i bandyci tudzież inne menty i prawi ludzie. Historia naszego świata to udowadnia.
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:02 pm
by KVZ
1. Twoja postać zabiła dzika więc kobiety robią to co uważają za słuszne.
2. W angielskiej strefie jest wiele miejsc w których są ograniczenia w wydobywaniu określonych surowców i nikt się o to nie pluje na forum. Nie podoba Ci się to? Walcz z tym w grze, ale to nie temat na forum.
3. Nazwę Los Liberos wymyślił jakiś inny kaznodzieja narkoman, a kobiety ją wybrały bo przypadła im do gustu.
4. Obowiązuje zasada 4 dni, a to o czym mówisz już nie dotyczy złamania najważniejszej zasady.
EDIT:
5. To nie już tylko głoszenie poglądów religijnych, lecz rzucenie klątwy na Los Liberos i mieszkańców.
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:04 pm
by Averus Wolfmaster
1.Odpowiadam na stawiane mi zarzuty, a kobiety biją czy zabijasz dziki czy nie.
2.Każdy temat jest dobry na forum.
3.Moje zdanie jest takie, że skalały tro miejsce.
4.Juz nie będe

Posted: Fri Jul 15, 2005 4:28 pm
by PRUT
Mnie tam cieszy taka róznorodność miejsc. Jakby wszędzie było tak samo, to byłaby nuda. a tak możesz wybrać gdzie chcesz zyć, co chesz robic i z kim, a także kogo bić w razie czego

Jak w życiu.
P.S. Ciekawe czy możliwa jest w przysżłości jakaś wojna? Miasto na miasto? To byłaby smieszna sprawa

Czy cos takiego zdarzało się w angielskich lokacjach, KeVes?
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:33 pm
by Averus Wolfmaster
Jestem pewien, że cos takiego było, ludzie nie mogą zyc ze soba w takiej harmonii żeby nie walczyc przez 4 lata.
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:46 pm
by KVZ
PRUT wrote:P.S. Ciekawe czy możliwa jest w przysżłości jakaś wojna? Miasto na miasto? To byłaby smieszna sprawa

Czy cos takiego zdarzało się w angielskich lokacjach, KeVes?
Jasne, że jest to możliwe, ale wymaga dobrej organizacji. W angieskich lokacjach są/były impieria rozciągające się na dużym obszarze, toczące wojny z innymi miastami. Pozatym bandy morderców lub piratów napadające na bezbronne osady i mordujące prawie całą osadę. Teraz gdy jest wskaźnik zmęczenia (kiedyś go nie było) takie akcje są zminimalizowane ale nadal możliwe.
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:49 pm
by Guest
Mozliwe, ale jeszcze się nie zdarzyło, hehehe...
Posted: Fri Jul 15, 2005 4:51 pm
by Averus Wolfmaster
@Up
Wylogowało mnie.
Posted: Fri Jul 15, 2005 6:46 pm
by CyboRKg
Averus Wolfmaster wrote:1.Odpowiadam na stawiane mi zarzuty, a kobiety biją czy zabijasz dziki czy nie
W ten sposob probujesz sie usprawiedliwic? Powiedz szczerze - stala Ci sie jakas krzywda zanim zlamales miejscowe prawa? Zostales uznany za przestepce i tak potraktowany! Nie odpowiadalo Ci towarzystwo kobiet i ich prawa? Jest mnostwo innych miejsc na wyspie... Zabiles przedostatniego dzika, co bylo glupie i podle - po czym uciekles jak zwykly tchorz!

W dodatku chcesz sie na nich mscic, ze Cie slusznie ukaraly... Masz szczescie ze 11 moich postaci na tej wyspie nie wie tego co ja, bo mialbys krucjate rycerzy na karku!

Posted: Fri Jul 15, 2005 7:04 pm
by PRUT
No proszę, a wydawało mi się że to takie odludne miejsce, a tam proszę - każdy jest i wszyscy wiedza o co chodzi
P.S. Mam prośbę na przyszlość. Jak opowiadacie o jakichs historiach, opowiadajcie je tak, żeby nie mozna było się domyslić kto gra jaka postacią. W tym wypadku mozna się łatwo domyslić

a nie lubię kojarzyć postaci z graczami. Z góry dziekuję. No, chyba, że ktoś zginie, o zmarłych moge słuchać
Posted: Fri Jul 15, 2005 7:06 pm
by Guest
Jak już mówiłem... Nie odpowiadam mi tmatejszy ustrój, odszedłem, dzik został zabity złośliwie w 80%, a z racji braku środów obronnych tudzież narzedzi potrzebowałem kości 20%.
Jeśli nie zauważyłeś moja odpowiedź kierowana do Ciebie zajęła mi całkiem długi post, a odpowiedź z numerkami była kierowana do KeVeSa.
Co do Los Liberos, dodam, że laski czy też fagi urządzaja tam sobie rozmowy żywcem wzieta z gadu-gadu.
Uciekłem, ponieważ nie miałem ochoty ginąć i ten dzik umarłby wtedy bez sensu, a teraz posłuży do wyzszych celów...