Page 4 of 5

Posted: Mon Sep 05, 2005 9:23 pm
by Raist
Anonymous wrote:No można mieć jeszcze bierną znajomość angielskiego. Odpowiedzieć jest trudniej niż zrozumieć napisane.

A w Wiki nazwy są sparowane, polska - angielska.


W slowniku tez wyrazy sa sparowane na identycznej zasadzie. Wiec gdy stworzymy sobie w wiki spis anglojezycznych zwrotow i je przetluamczymy to bedzie to zgodne z zasadmai gry?

Posted: Fri Sep 09, 2005 3:46 pm
by brunetka
Ta gra coraz bardziej mi się podoba...

Posted: Fri Sep 09, 2005 10:20 pm
by KVZ
Raist wrote:Ale przeciez nasze postacie rozumieja angielski. Gra nie jest przeciez przetlumacozna w calosci, wiec jakim cudem rozumieja projekty budowy np narzedzi skoro uwazacie, ze jezyka angielskeigo znac nie powinny :] Jedno wyklucza drugie.


Przecież to, że Ty jako gracz rozumiesz, nie oznacza, że Twoje postacie rozumieją. Nie powinno się używać angielskich zwrotów bo to niezgodne z najważniejszą zasadą. Problemem jest, że niektóre rzeczy nie są przetłumaczone i mogą sprawiać problem. Ale przecież można improwizować. Np. mówić na siekierę: "to coś co przyspiesza zbieranie drewna" itp... ;) A dla lepszego objaśnienia komuś gdy nie masz pewności czy wie o czym mówisz to możesz podać angielską nazwę w nawiasie co może być traktowane jako doraźna pomoc w formie ooc.


No można mieć jeszcze bierną znajomość angielskiego. Odpowiedzieć jest trudniej niż zrozumieć napisane.

A w Wiki nazwy są sparowane, polska - angielska.


Postacie nie powinny niczego angielskiego rozumieć automatycznie jeśli się tego nie nauczą w grze w sposób zgodny z zasadami, czyli postaci anglojęzycznej, albo takiej która się nauczyła języka od postaci anglojęzycznej. Nie powinno się też używać w samej grze określeń "polski", "angielski" do określenia innego języka itp. bo to niezgodne z zasadami, a jedynie wymyślić dla innych języków specjalne nowe nazwy w grze, np. język "[nazwa słynnej polskiej lokacji]" dla polskiego ;)

W slowniku tez wyrazy sa sparowane na identycznej zasadzie. Wiec gdy stworzymy sobie w wiki spis anglojezycznych zwrotow i je przetluamczymy to bedzie to zgodne z zasadmai gry?


No coś Ty! To nie zgodne z zasadami gry absolutnie, wiki służy do zaspokajanie wiedzy technicznej, a nie językowo-kulturowej (może ktoś powinnien dodać taki wpis w Wiki by nikt nie wpadł na taki beznadziejny pomysł?)

brunetka wrote:Ta gra coraz bardziej mi się podoba...


Mi się podoba już tak bardzo, że chyba bardziej już nie może. Dla mnie max :) No gdyby jeszcze zmieniono te limity wydobywcze na ten sposób jaki ja zaproponowałem to by było ultra max.

Posted: Fri Sep 09, 2005 10:24 pm
by Raist
Powinien moim zdanie zostac upowszechniony spis np wykonywanych czynnosci w jezynu angielskim. Przetlumaczone poprostu jakies zachowania np: Podanie dloni, przywitanie sie i takie tam. Bo nie ma innej mozliwosci nauczenia sie jezyka. Nauka nierozerwalnie wiaze sie z pokazywaniem, inaczej sie nie da.

Posted: Fri Sep 09, 2005 11:16 pm
by KVZ
No możesz np. dać jakiejś postaci obcojęzycznej jeden gram węgla i powiedzieć "węgiel", albo upuścic na ziemię młotek i powiedzieć "młotek" po czym go podnieść (chyba, że jesteś taki dobry i chcesz komuś go dać bo mógłby nie zrozumieć, że chcesz mu go oddać) :) Możesz wskazać kogoś lub samego siebie i powiedzieć swoje lub czyjeś imie... ech, jest już sporo możliwości tylko trzeba chcieć. Co prawda przydało by się więcej automatycznych czynności w grze bez odgrywania ich w gwiazdkach. No a pomysł na przetłumaczenie (najlepiej na wszystkie możliwe w Cantr języki) pospolitych zachowań to dobry pomysł. Najlepiej jakby ktoś to zasugerował i upracował taką stronę w Wiki zanim kontakty z innymi cywilizacjami staną się dla nas rzeczywistością. Pewnie trzeba by też było w takich przypadkach opisywać wykonywanie jakiejś czynność równocześnie w dwóch językach. Np. *czynność po polsku/czynność po angielsku*, itp...

Posted: Fri Sep 09, 2005 11:23 pm
by macieklew
Postacie nie powinny niczego angielskiego rozumieć automatycznie jeśli się tego nie nauczą w grze w sposób zgodny z zasadami, czyli postaci anglojęzycznej, albo takiej która się nauczyła języka od postaci anglojęzycznej. Nie powinno się też używać w samej grze określeń "polski", "angielski" do określenia innego języka itp. bo to niezgodne z zasadami


Na tej zasadzie powinno byc zabronione robienie map (szczegolnie graficznych) i podrzucanie ich w grze. Nie ma mozliwosci zeby postacie w grze byly w stanie - na ich obecnym stopniu rozwoju - stworzyc graficzne odwzorowanie powirzchni terenu! Wykorzystana jest do tego wiedza pozapostaciowa + bardzo silne narzedzie, jakim jest komputer.
Swoja droga ciekawe kiedy postacie w grze dojda do komputera?

Posted: Sat Sep 17, 2005 2:44 pm
by Hal
Cantruzaleznienie na calego

Otwieram dzisiaj w pracy czterostronicowy dokument w Wordzie i co robie jako pierwsze? Przechodze do strony nr 4, przewijam na sam dol i zaczynam czytac od konca :-) :lol:

Dopiero po chwili zauwazylem, ze cos jest nie tak :D :D :D

To samo zdazylo mi sie przed chwila na forum :roll:

Posted: Sat Sep 17, 2005 6:47 pm
by PRUT
hehe :lol:

Ja ostatnio słychałem w telewizji jak jakaś firma skórzana wyrzuciła resztki zwierzęce gdzies n apole i się ludzie skarzyli. Pamiętam jak komentatorka mówiła, że "kilogramy kości i ściegien zalegają ..." - pierwsze co pomyslałem to: "cholera, co za marnotrawstwo" :lol: :lol:

Posted: Sun Sep 18, 2005 8:08 am
by marol
I to jest chyba powód ograniczenia do 200 minut :) Cantr łatwo wciąga, a przy tym ma taką specyfikę, że drobne rzeczy zajmują dużo czasu (rzeczywistego, szczególnie przy wolnym łączu). To dla waszego dobra :D Choć wiem oczywiście, że są osoby, które różnymi trikami (legalnymi) grają dłużej.

Posted: Sun Sep 18, 2005 9:58 am
by Robert_
czy jesli w trakcie... kobieta pyta ile % projektu mi zostalo a ja odpowiadam, ze powinienem dojsc za jedna ture to juz uzaleznienie?:D

Posted: Sun Sep 18, 2005 10:20 am
by KVZ
Zgłoś się lepiej do psychiatry bo coś z Tobą chyba nie tak ;) Twoja kobieta też gra w Cantr skoro mówi o projektach? :)

Posted: Sun Sep 18, 2005 11:21 am
by KilDar
Robert_ wrote:czy jesli w trakcie... kobieta pyta ile % projektu mi zostalo a ja odpowiadam, ze powinienem dojsc za jedna ture to juz uzaleznienie?:D



odgrywasz obie te postacie? wiesz, że nie powinny sie z sobą kontaktować w jednej lokacji bo to łamanie "Zasady" ;P

Posted: Sun Sep 18, 2005 11:26 am
by Robert_
mateczko kochana:)))) To byl zart i nic takiego nie mialo miejsca hehehe
A powazniej. Ta gra faktycznie wciaga. Moja gra przebiega falami. Raz brak mi czasu juz o 16 i musze szczypac po jednej minucie, aby byc na czasie a innym razem nie mam w ogole zaciecia. I tak w kolko:)

Posted: Sun Oct 30, 2005 4:15 pm
by Andrew
Sorry jeżeli kogoś wkurza odświerzanie starego tematu ;) ale widzę, że coś jest tu nie tak. Większość ludzi, która się tu wypowiada jest na dobrej drodze do CANTROCHOLIZMU! :lol: Myślałem, że na uzależnienie od gier są narażeni tylko ludzie w moim wieku (mam 14 lat) a tu proszę... Dochodzi nawet do zaniedbywania spraw.... ekhem :D No ale... w końcu Cantr jest wyjątkowe :)

Posted: Sun Oct 30, 2005 4:35 pm
by lukaasz
I to uzaleznia nie tylko graczy. 3 osoby w pracy codzienie mi sie pytaja jak budowa mojego domku i jak mi idzie polowanie na zajace :)

a mam jednego co za kazdym razem jak wchodze do gry to mi wisi nad ramieniem i "...idz tu...idz tam...zbuduj...." itd itp.
Jak mu zawsze mowie zeby sam sie zapisal to nigdy niemial by czasu zeby grac, a nademna co dzien conajmniej godzine wisi, a jak mi male kostki ukradli to klol bardziej niz ja :D