Page 4 of 6

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Tue Jun 16, 2015 9:36 am
by Greek
Raynus wrote:Cześć z moich postaci ze względu na wstępne nazewnictwo było łatwo rozpoznawalnych i muszę przyznać, że niektórzy gracze wręcz na siłę pokazywali mi, iż wiedzą, że ja nimi gram i nie dadzą moim postaciom z tego powodu żyć. Różne perypetie były z tego powodu, z czego niektóre naprawdę żałosne. Dlatego właśnie warto unikać upubliczniania informacji o tym, jakimi postaciami gramy.

W moim przypadku mam podobne odczucia, ale w drugą stronę. Specjalnie nie ujawniałem (i staram się nie ujawniać) części moich młodszych postaci, bo miałem wrażenie, że ludzie z nieznanego mi powodu są zwykle dla nich ponadprzeciętnie mili i przyjaźni.
Może mi się tylko wydawało, ale tylko te młodsze ktoś w ogóle w ostatnich latach próbował zabić.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Tue Jun 16, 2015 1:30 pm
by psychowico
A może jeden z was tworzy bardziej denerwujące postacie, a drugi mniej. :wink:

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Tue Jun 16, 2015 8:18 pm
by dekalina
No przecież napisali, że widzą różnice w traktowaniu postaci ujawnionych i tajnych. Ujawnienie powoduje, że łatwiej zagrać miłą/niemiłą?

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Jun 17, 2015 6:32 pm
by Raynus
psychowico wrote:A może jeden z was tworzy bardziej denerwujące postacie, a drugi mniej. :wink:

Przypuszczam, że jest coś na rzeczy :D

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Tue Aug 04, 2015 7:42 am
by CzterySilnia
O jej, ktoś wspominał o mojej Ri :D. Miło, że ktoś pamięta, a niemiło jak to się potoczyło. (wiem, wybaczcie, trochę z opóźnieniem). Żeby nie roztrząsać od nowa tematu Oscara powiem tylko, że winną jest sama Ri, a ja trochę nieuważnie podszedłem to wejścia na pokład. No nic, żal, że umarła. Ba, byłem na jej pogrzebie :D. Ale tak już bywa - brawura, ciekawość, jakiś dreszczyk emocji przed nieznanym sprowadzają na ludzi śmierć, nawet tych cantrowych ludzików. Odgrywałem do końca, bo cóż mi zostało. Poza tym wydawało się, że Oscar jest jednak na tyle normalny, żeby faktycznie wieść życie gdzieś daleko, na co Ri by się zgodziła z pewnością. Błąd :P.
Poza tym podziwiam za ten powrót do Vlo.
Tyle.

Co do tematu zła, to uważam, że dobrze jest się w Cantrze bać. Aktualnie to w Cantrze jest przesyt bogactwa wśród dużych miast, biedy w mniejszych no i tego, że jeśli wszystko robimy okej, to jesteśmy nietykalni, czy bezpieczni. Czy tak powinno być? Myślę, że nie do końca. Ludzie lubią się bać i przydałoby się, żeby można było fajnie zagrać postać złą. Tak jak ktoś na początku wspomniał ciężko jest odgrywać od samego początku postać złą, tzn. przychodzisz do miasta i wszyscy widzą, że jesteś zły. Najprędzej skończy się to toporem w plecach i koniec z odgrywaniem. Żeby faktycznie osiągnąć cel (swój nazwijmy to chory cel) trzeba być w cieniu. Pozostawać w ukryciu...
Albo z drugiej strony być bardzo zuchwałym, co opiera się w dużej mierze na przypadku i szczęściu.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Tue Aug 04, 2015 7:45 pm
by Frankoniusz
Albo dołączyć do straży :D

Każdy lubi kogoś zabić w majestacie prawa ;-)

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Aug 05, 2015 6:11 am
by Raynus
U mnie w przypadku pirata nie potrzeba było cienia. Wchodził do miasta, był opryskliwy, kpił z władzy i śmiał się w twarz)Łowcom. Ostatecznie nigdzie z tego powodu nie spotkał się z toporem. To dobre zaskoczenie.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Aug 05, 2015 12:30 pm
by CzterySilnia
To ciekawe, że Cię nie zaszpachlowali toporami od razu...

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Aug 05, 2015 2:33 pm
by notized
Nie mieli wymówki. Władza w większych miastach nie sięga tak daleko, by można było kogoś sprzątnąć za bycie dupkiem.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Aug 05, 2015 8:20 pm
by gawi
Bynajmniej łowcy za takie rzeczy też od razu nie zabijają ale zapamiętują :)

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Wed Aug 05, 2015 9:55 pm
by Buka
Raynus wrote:U mnie w przypadku pirata nie potrzeba było cienia. Wchodził do miasta, był opryskliwy, kpił z władzy i śmiał się w twarz)Łowcom. Ostatecznie nigdzie z tego powodu nie spotkał się z toporem. To dobre zaskoczenie.


Bardzo dobrze, że nie było zamykania na siłę bez żadnych sensownych podejrzeń, pachnącego OOC.
Ale "nie było cienia" to za dużo powiedziane. :) Mogli widzieć charakter, nie mogli wiedzieć, że ten jest piratem.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Thu Aug 06, 2015 4:36 am
by Raynus
Czy ja wiem. Choć oczywiście nie było to jawne, to jednak sposób w jaki rekrutował, traktował załogę w najlepszym przypadku prowadziło do tego, że ktoś się oburzał i zaczynał burczeć coś pod nosem.

Tak czy inaczej postawa graczy była mile zaskakująca.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Thu Aug 06, 2015 8:03 am
by notized
Raynus wrote:Czy ja wiem. Choć oczywiście nie było to jawne, to jednak sposób w jaki rekrutował, traktował załogę w najlepszym przypadku prowadziło do tego, że ktoś się oburzał i zaczynał burczeć coś pod nosem.

Tak czy inaczej postawa graczy była mile zaskakująca.

Nie wiem czy pamiętasz - w jednym mieście już chcieli zareagować, właśnie na podstawie tego jak traktował załogę. Ale wciąż nie mieli dobrej wymówki, bowiem załoga zaprzeczyła jakoby coś było nie tak.

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Thu Aug 06, 2015 5:57 pm
by Raynus
Czy była wymówka... on sam podetknął im pod nos, że w razie niesubordynacji leje załogę, więc nie do końca wiem o co chodzi z tą wymówką :p

Re: Dobra ZŁA strona Cantra

Posted: Thu Aug 06, 2015 6:21 pm
by notized
Raynus wrote:Czy była wymówka... on sam podetknął im pod nos, że w razie niesubordynacji leje załogę, więc nie do końca wiem o co chodzi z tą wymówką :p

Ale ta załoga powiedziała, że nie jest nic, czego ona by nie tolerowała i że mają się odpitolić.