Page 3 of 6
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Tue Jun 09, 2015 12:40 pm
by Berya
Nie dziwię się. Ja też nie wiem, czy byłabym dobrą ofiarą na dłuższą metę. Nie tylko dlatego, że ciężko byłoby mi odgrywać racjonalnie, kiedy ulubioną postać diabli biorą, ale zwyczajnie dlatego, że sama nigdy nie byłam w sytuacji, w której siedzę gdzieś związana i torturowana, bita, wyśmiewana i bez szans na normalne życie, czy choćby przeżycie. Nie wiem jak ja bym się zachowywała, a musiałabym wiedzieć jak zachowywałaby się moja postać. Na co by się zgodziła, a na co nie. Ciężko mi sobie wyobrazić ból tortur, czy upokorzenia.
Z drugiej strony chciałabym mieć taką sytuację w grze. Dlatego, że postać po takich przeżyciach daje kosmiczną możliwość na głębię postaci.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Tue Jun 09, 2015 4:21 pm
by psychowico
Myślę, że z czasem można nabrać dystansu osobistego i do takiego odgrywania - nie tracąc na jego jakości.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Tue Jun 09, 2015 6:24 pm
by Felixis
Aj tam. Mi kiedyś ciężko było grać kogoś niemiłego, ale dałam radę. Z zabijaniem było podobnie. Im bardziej wkręcisz się w cudzą postać, tym bardziej jest Ci żal pozbawiać jej życia... Ale to Cantr. Nie jesteś sobą, tylko odgrywasz postać. Wybierasz to, co ona robi i myśli w danej chwili. Jeśli wczujesz się odpowiednio, na moment zapominasz o własnych przemyśleniach i poglądach, zatapiając się w tych, które tak skrzętnie tworzysz przez wiele dni. Jeśli postać nie jest papierowa i nieprzemyślana, łatwo jest dopasować ją do zmieniającej się sytuacji (o ile wszystko nie przychodzi nagle jedno po drugim, wtedy może to trochę zająć-w końcu nowa sytuacja). A to że samemu nigdy nie znalazło się w jakiejś sytuacji, to przecież normalne i w niczym nie przeszkadza. Poruszaliśmy ten temat-nie trzeba robić czegoś naprawdę, by potrafić to opisać.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 6:03 pm
by Raynus
dekalina wrote:Taki patetyczny wstęp, tylko po to żeby napisać: "Ah jak świetnie odegrałam psychopatę. Dlaczego nikt tego nie docenia? Czemu nie można w dziale "Najciekawiej odegrane" wpisywać swoich własnych?"
+
Jak na moje post pierwszy podjeżdża hipokryzją.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 7:17 pm
by Sasza
Tutaj jest odpowiedni temat:
http://forum.cantr.org/viewtopic.php?f=43&t=26276Tylko nazwę dałem bez namysłu; jeśli możesz, Raynus, to zmień na np.: "Opisujemy swoje postacie".
Co do doceniania postaci na forum, to sam podałbym może nawet parę imion, które cenię za odgrywanie i zazdroszczę konsekwencji w charakterach, ale od razu zdradziłbym swoje postacie.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 7:22 pm
by psychowico
Co złego jest w zdradzaniu swoich postaci. Upubliczniałem swego czasu na forum wszystkie, nie zauważyłem żadnej różnicy w grze.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 8:50 pm
by Felixis
psychowico wrote:Co złego jest w zdradzaniu swoich postaci. Upubliczniałem swego czasu na forum wszystkie, nie zauważyłem żadnej różnicy w grze.
Na myśl nasuwają mi się trzy możliwe powody. Dwa pierwsze zależą od podejścia pozostałych graczy (a takie sytuacje niestety się zdarzają). Po 1. żeby uniknąć zrzędzenia, że "a widziałem że grasz na tamtej postaci to czemu ta śpi". Po 2. żeby uniknąć tego, że gracz wszystkie postacie innego gracza traktuje w ten sam sposób (np. miło lub chamsko, lepią się lub unikają-zależnie od tego czy lubią gracza czy nie, a postać przecież to nie gracz). Trzeci powód jaki przychodzi mi na myśl, to wstydzenie się swojej postaci i niechęć powiązania jej z innymi (np. kiedy naumyślnie stworzy się miejscowego trolla).
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 9:26 pm
by dekalina
Akurat ten trzeci powód u mnie przeważa. Wstyd się przyznać, jak się ma same średnie lub gorzej. Ciągle sobie powtarzam, że się pochwalę, jak się bardziej rozwiną.
Raynus wrote:dekalina wrote:Taki patetyczny wstęp, tylko po to żeby napisać: "Ah jak świetnie odegrałam psychopatę. Dlaczego nikt tego nie docenia? Czemu nie można w dziale "Najciekawiej odegrane" wpisywać swoich własnych?"
+
Jak na moje post pierwszy podjeżdża hipokryzją.
Hipokryzja czy nie, opisany problem nie raz był poruszany w "Stękaniu starych marud". Nie rozumiem, po co wynosić dyskusję do nowego tematu, skoro pierwszy post tutaj od tych w "Stękaniu" różni się tylko dodaniem konkretnej historii.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 9:33 pm
by Sasza
@psychowico: Na przykład kiedyś zastanawiałem się, czy pewna zła postać to charakter gracza, czy postaci. Później wyszło przypadkowo to drugie, bo gracz zdradził się grając inną odmienną postacią w tym samym mieście. Nie zmieniłem stosunku do jego postaci, ale mniej lub bardziej świadomie jako gracz miałem uncję mniej rozrywki. To jak przed oglądaniem horroru pokazać jak zrobili efekty specjalne ;)
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 10:04 pm
by Felixis
dekalina wrote:Akurat ten trzeci powód u mnie przeważa. Wstyd się przyznać, jak się ma same średnie lub gorzej. Ciągle sobie powtarzam, że się pochwalę, jak się bardziej rozwiną.
Też mam kilka "średnich", ale z drugiej strony, gdyby świat składał się z samych dziwaków, stałoby się to normą. Żyjący swoim tokiem przeciętniacy też tworzą swego rodzaju społeczność i przy odpowiednim toku spraw mogą stać się ciekawi.
Sasza wrote:Na przykład kiedyś zastanawiałem się, czy pewna zła postać to charakter gracza, czy postaci. Później wyszło przypadkowo to drugie, bo gracz zdradził się grając inną odmienną postacią w tym samym mieście. Nie zmieniłem stosunku do jego postaci, ale mniej lub bardziej świadomie jako gracz miałem uncję mniej rozrywki.
Dla mnie zastanawianie się kto jest kim, domyślanie, łączenie faktów i tak dalej to taka mini-rozrywka w Cantrowym świecie.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 10:14 pm
by dekalina
Ale przyznasz, że jest różnica między samodzielnym rozszyfrowaniem, a tym jak gracz wyłoży swoje na tacy. Mam w tym względzie podobne odczucia jak Sasza.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Sun Jun 14, 2015 10:38 pm
by Felixis
O tym mówię, że jest to przyjemne, kiedy samemu dochodzi się do pewnych wniosków i zastanawia się czy druga strona też się domyśla. Zawsze można przyznać się pośmiertnie

Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Mon Jun 15, 2015 7:35 am
by psychowico
Zupełnie was nie rozumiem. Mi się wydawało, że w Cantrze chodzi o odgrywanie postaci i tworzenie historii, o wczuwanie się w inny świat. A tu jakieś zagadki i podstępy, psucie rozrywki, bo wie się kto kim gra. Nie podzielam waszych odczuć.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Mon Jun 15, 2015 1:40 pm
by Felixis
Psychowico, nikt nie powiedział, że w grze nie chodzi o odgrywanie czy tworzenie ciekawych historii-bo chodzi. Mowa teraz o ujawnianiu kto za nimi stoi. Nie bez powodu nazwałam to mini-rozrywką dla graczy. Mi co prawda nie psuje gry świadomość, że ktoś gra tym czy tamtym. Nawet fajnie, jak podejrzenia się potwierdzą. Niektóre rzeczy pojawiają się jednak podświadomie i często niezależnie od nas. Wiedząc kto jest kim, oczekujemy od niego pewnego poziomu rozgrywki. Wiemy czego się po nim spodziewać, jak daleko się posunie. Na siłę doszukujemy się podobieństw w charakterze czy zachowaniu pomiędzy jego postaciami (których nikt normalnie by nie łączył). Być może właśnie to "psuje" innym zabawę.
Re: Dobra ZŁA strona Cantra
Posted: Mon Jun 15, 2015 6:31 pm
by Raynus
Cześć z moich postaci ze względu na wstępne nazewnictwo było łatwo rozpoznawalnych i muszę przyznać, że niektórzy gracze wręcz na siłę pokazywali mi, iż wiedzą, że ja nimi gram i nie dadzą moim postaciom z tego powodu żyć. Różne perypetie były z tego powodu, z czego niektóre naprawdę żałosne. Dlatego właśnie warto unikać upubliczniania informacji o tym, jakimi postaciami gramy.