Page 6 of 8

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sun Jan 17, 2016 2:42 pm
by cald dashew
Z nowości podobają mi się: (od najciekawszych w dół)
- Udomowanie zwierząt i wykorzystuwanie ich w różnych celach. Jest to miłe zaskoczenie i wszystko wydaje się bardzo fajnie pomyślane mechanicznie. Jestem pod wrażeniem. Przydałaby się jeszcze opcja ataku/zabijania udomowionych zwierząt. Nie ma przecież usprawiedliwiania na brak takiej możliwości.
- Definitywnie opisy... Opisy gaderoby i niemalże wszystkich przedmiotów. Nadaje uniwersum "kolorów" i unikalności. Można teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej sprawić, że postać będzie wyglądała wyjątkowo.
- Możliwość tworzenia wielu rzeczy naraz.
- Nowa wyszukiwarka projektów.
- Mechaniczna strona rozgrywki ogólnie - więcej opcji, szybciej i sprawniej
- Tworzenie książekzdaje się mieć potencjał i duże możliwości, choć jeszcze tego nie wypróbowałem.

Nie podobają mi się za to:
- Nie mogę już używać Desktop View na mojej komórce... A nie przepadam za mobile view. Trochę sie teraz męczę z komórkową wersją, więc staram się częściej używać PC.
- Nowe skinki do cantra. Zadna nie przypadła mi do gustu. Stara jest najlepsza, ale to chyba kwestia sentymentu.

Ogólnie to podoba mi się to, co zastałem po powrocie. Przynajmniej pod względem technicznym. Bardzo fajnie, że cantr nie stoi w miejscu i wciąż kwitnie, rozwijając się i powiększając swoją zawartość. Szkoda tylko, że tendencja ubywania graczy z cantr wydaje się wciąż utrzymywać i podążać swoim leniwym, acz nieubłaganym, torem do zera... Zauważam, że teraz graczy (szczególnie tych aktywnych) jest znacznie mniej, a miasta wydają się bardziej martwe i ciche... Oczywiście z małymi wyjątkami.

Wciąż jestem zwolennikiem resetu wszystkiego od zera i uważam, że jeżeli zostałby wprowadzony, gra by na nowo rozkwitła. Szkoda, że to się nigdy nie wydarzy.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sun Jan 17, 2016 3:13 pm
by rd1988
Reset nie jest cudownym lekiem na problemy Cantra. Gra nie ma żadnych wymagań ani wyzwań - nie ma sensu stawianie budynków, nie ma sensu tworzyć dziesiątek potraw bo po co? nie mają żadnych unikalnych efektów, w większości różnią się tylko tekstem. Walka jest umowna i ogranicza się do wciśnięcia odpowiedniego przycisku co 24 godziny. Postać nie może zachorować... wróć jest jedna choroba od przebywania przy trupach w czasie której postać czuje się zmęczona. I co? i nic, nie przeszkadza to w niczym. Jedynym bardzo mocnym i unikalnym elementem jest możliwość odgrywania. Ludzie odchodzą bo są zmęczeni, gra nie przynosi im takiej frajdy co wcześniej. Minie pół roku/ kilka lat i część z nich znowu wróci. Ten cykl będzie się powtarzać.
Co zrobiłby reset? na pewno ucieszył część graczy, tą drugą natomiast, graczy którzy grają z samego sentymentu do swoich postaci, na pewno by rowzścieczył. Efekt byłby znany, krzyżyk.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sun Jan 17, 2016 3:21 pm
by cald dashew
Właściwie o to przecież chodzi w Cantrze. Wyzwania same się tworzą po przebudzeniu i podczas gry. Wyzwania ustalasz sobie jako postać; ustala je za ciebie środowisko, w którym przebywasz; społeczność, w której żyjesz.

Jakie odgórnie założone wyzwania masz w prawdziwym świecie? Po prostu żyjesz. Jak nie będziesz mieć ambicji w życiu, stwierdzając nagle, że wszystko jest bezsensu, to będziesz siedział całymi dniami powiedzmy przed telewizorem i użalał się nad swoim istnieniem. Jaki to ma sens?

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sun Jan 17, 2016 4:38 pm
by Felixis
Mówienie że potrawy różnią się tylko nazwą i tak dalej jest bezsensu. W tej grze chodzi o odgrywanie. Wiadomo że jak w takim Vlotryan masz za darmo ryż to tak naprawdę nie potrzebujesz mechanicznie innego żarcia, a jakoś ludzie odwiedzają gospodę. To samo z piciem, jeszcze nie ma efektów mechanicznych, a ludzie chleją ostro i praktycznie wszędzie. Wszystkie struktury też nie są wynikiem mechaniki a odgrywania i kształtowania relacji. Bo gra daje podkładkę pod wszystko, ale nie determinuje konkretnych wyborów (dobra, może czasem tak). Ja lubię, gdy wybór zależy od graczy i im mniejsze ograniczenia daje mechanika, tym lepiej. Dobrym przykładem są misktury lecznicze, jedni po prostu je piją, inni odgrywają właściwości zgodne z zawartymi składnikami. Jedni każą wcierać, inni robią okłady, a mechanicznie przecież tylko pijesz.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sun Jan 17, 2016 10:45 pm
by dekalina
Podstawowym błędem jest szukanie powodów odchodzenia graczy wyłącznie w grze. Jeśli ktoś odchodzi, bo realne życie zaczęło pochłaniać mu więcej czasu, to reset w żaden sposób nie przyciągnie go na nowo. To samo jeśli ktoś po paru minutach gry uznał, że ten sposób rozrywki go nie kręci. Twierdzenie, że po wyzerowaniu gry, cały świat cofnie się o 10 lat jest wyłącznie myśleniem życzeniowym.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Fri Jun 17, 2016 11:28 am
by dekalina
Gadające papugi. Zawsze wiedzą, kiedy najlepiej wtrącić się do rozmowy :) A już po prostu uwielbiam, jak zdradzają, o czym szeptał właściciel.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sat Jun 18, 2016 11:24 am
by andrzejek
ze trupuny co scigaja mojego ludka sa w opisie kogos

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Sat Jun 18, 2016 10:42 pm
by Rafal3920
Tak, papugi są świetne! Zwłaszcza jak są szepty, szepty, szepty, a tu wypala coś typu "zabije". Albo ostatnio sytuacja, dyskusja kilku osób:
XYZ mówi: A no nie koniecznie...
Papuga mówi: Koniecznie!

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Mon Jun 20, 2016 8:42 am
by Greek
Co się dziwić, że takie fajne, w końcu to zaawansowana sztuczna inteligencja :)

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Mon Jun 20, 2016 9:55 pm
by Marian10
Naprawdę? Trzeba na nie uważać w takim razie, mogą się zbuntować i przejąć kontrolę nad cantrowym światem.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Mon Jun 20, 2016 10:14 pm
by rd1988
Jedna z moich naukowych postaci od dawna głosiła że w dłuższej perspektywie cantryjskie ludziki skazane są na zagładę, a inteligentne papugi to ich zamienniki które zaczną rządzić światem. Miała rację

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Tue Jun 21, 2016 12:12 pm
by dekalina
Zacznę się bać, jak któraś nauczy się budować broń.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Tue Jun 21, 2016 12:31 pm
by witryna
Jestem pewna, że już nad tym pracują...
Widzisz jak udomowione kakadu po mistrzowsku rani xyz używając żelazny topór bojowy.

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Tue Jun 21, 2016 11:28 pm
by Telefon
Raczej widzisz, jak udomowione kakadu rani się za pomocą kościanego noża i rozmontowuje przekaźnik radiowy...

Re: Co lubimy w Cantr

Posted: Wed Jun 22, 2016 4:27 am
by dekalina
Inteligencja tak nie postępuje. Przynajmniej nie przed opętaniem.