Page 4 of 8
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 11:09 am
by kalinka
Subtelne zaznaczenia tego, że Twoje gwiazdkowanie jest do dupy.
4932-0.02: X mówi: "*Wciąż, choć już coraz słabiej, uśmiechając się nie daje ponownie wciągnąć się w bezsensowną dyskusję skupiając się na pracy.*"
4932-0.02: Y mówi: "Dziwne ile można wyczytać z twoich ruchów... Chyba właśnie mi się zdało, że jakoś pokazałaś, że dyskusja ze mną jest bezsensowna... Hmmm... Jakaś dziwna sprawa."

Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 11:41 am
by gala
Pokazała mu środkowy palec chyba. D:
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 1:42 pm
by rd1988
Faktycznie akcja w gwiazdce nie najlepsza, ale czy to powód by zwracać na to uwagę swoją postacią? Wystarczy zinterpetować to tak że X powoli przestaje się uśmiechać i wraca do pracy, a resztę olać.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 2:17 pm
by kalinka
Złe gwiazdkowanie należy tępić z całą bezwzględnością, a tutaj (moim zdaniem) zrobiono to z prawdziwym wdziękiem.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 2:46 pm
by Felixis
Skoro to co jest w gwiazdkach nasza postać może zobaczyć/odczuć, to logiczne (i dobrze w tym wypadku zrobione), że druga osoba odegrała w ten a nie inny sposób. Być może właśnie taka akcja uczuli jednych i drugich. Ja z początku grania w Cantr sama miałam chęć wciśnięcia w gwiazdki multum przemyśleń (stare przyzwyczajenia), bo bez tego na samych ruchach i domysłach drugiej strony nie jest tak łatwo coś przekazać (tym bardziej, że każdy interpretuje po swojemu, stąd godzinne kłótnie pomiędzy niektórymi postaciami), ale taki urok tej gry. To nie książka. A wpadki i tak się wszystkim zdarzają.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 4:11 pm
by gala
Znowu się przyczepię. Wrażenia w gwiazdkach są w pewnym momencie bardzo w porządku.
1.
*uśmiechnął się, można było odnieść wrażenie że ma na dobry humor*
*uśmiechnął się, uśmiech sprawiał wrażenie niepokojącego, jakby coś się za nim kryło*
Oba powinny być odegrane (w teorii) tak:
2.
*uśmiechnął się*
*uśmiechnął się*
Naprawdę nie ma powodu żeby opisowi akcji nie towarzyszył też i opis wrażenia jakie MOŻE wywrzeć na odbiorcy. Oba uśmiechy z 1. są diametralnie różne. Ciężko opisać je "anatomicznie", a jednak takie różnice w mimice przecież zauważamy. Oczywiście można (i trzeba) szukać kompromisu między 1. i 2. Za to głupia jest sytuacja kiedy występuje w gwiazdkach wyłącznie opis wrażenia/intencji a nie ma opisu akcji.
Dlatego IMHO znienawidzone: *zażartował* też jest na miejscu. Po prostu znaczy tyle co "powiedział żartobliwym tonem".
A co myślicie o *skłamał*? Z jednej strony czytanie w myślach, ale z drugiej - może oznacza to, że kłamstwo jest paskudnie oczywiste?
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 4:30 pm
by Felixis
Dodanie tekstu o "możliwym wrażeniu", albo coś mi nie wadzi. Gracz nie wymusza na Tobie, że Twoja postać uzna coś tam coś tam, tylko podsuwa nasuwającą się możliwość (czasem ktoś wymieni w gwiazdkach więcej niż jedną).
"Skłamał" traktuje jako nieudolne (widoczne) kłamstwo, jeśli ktoś w gwiazdkach nie rozwinie tego bardziej jak np. "skłamał starając się brzmieć naturalnie". W moim odczuciu w rozwiniętej formie to daje graczowi większy wybór czy jego postać była tak genialna żeby wyczuć różnicę, czy nie (coś jak teksty *powiedział cicho/pod nosem/do siebie* i decyzja innego graca czy usłyszał).
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 5:10 pm
by mru
Wrażenia jakie mógł odnieść obserwator - super. Wszystkie "jakby", "można przypuszczać", "sprawiał wrażenie" lubię. Ubarwiają gwiazdki, podpowiadają jak interpretować zachowanie które może trudno jest opisać co do joty, chociaż nie narzucają.
Ale myśli i opinie nijak nie pasują.
Jeśli kłamstwo jest ewidentne, łatwo je opisać. Samo *skłamał* chyba bym zignorowała, nic nie mówi.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 5:32 pm
by ATS
Najbardziej kojarzy mi się to z (legendarnym już) "*zażartował*". Mi osobiście - tutaj pozwolę sobie na jasne określenie - smutno się robi kiedy widzę taki "rarytas". Ach... Ta cudowna chwila, kiedy trzeba zapewnić, że coś jest żartem, żeby przypadkiem (nie daj Bóg!) ktoś nie odebrał słów poważnie... Miazga totalna.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 5:51 pm
by gala
A ja od zawsze jestem i zawsze będę obrońcą słynnego "*zażartował*". Napisanie: "*zażartował*" równa się dla mnie napisaniu: "*powiedział żartobliwym tonem*" czy czegoś w tym rodzaju. JASNE, że drugie jest fajniejsze ale nie będę skazywał gracza na ostracyzm za to pierwsze. I tak chwała mu, że w ogóle gwiazdkuje.
"Kawał chuja z Ciebie."
"Kawał chuja z Ciebie. *zażartował*".
"Kawał chuja z Ciebie. *powiedział żartobliwym tonem*"
"Kawał chuja z Ciebie. *uśmiechnął się półgębkiem, mówił łagodnym głosem w nieco żartobliwym tonie*".
Z pierwszego za cholerę nie jestem w stanie powiedzieć czy to żart czy naprawdę mnie obraża. Z drugiego - już tak. Czy moja postać odbierze to jako żart? Nie wiem. Może. Ale przynajmniej znam intencję Gracza.
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Wed Dec 30, 2015 6:54 pm
by ATS
Dwie kwestie. Pierwsza - gwiazdkować trzeba się nauczyć i to prawda, że lepiej jeżeli ktoś gwiazdkuje jakkolwiek niż w ogóle, jednak wskazywanie tego jako coś wątpliwego jest najlepszą drogą do poprawy. Przecież o to nam chodzi, czyż nie?
Druga kwestia - dla mnie właśnie to stanowi istotny element Cantra - czasami coś jest rzucone bez jasnej wskazówki czy to żart, czy nie i sam muszę zastanowić się nad odbiorem wypowiedzi. To pogłębia niejako samą reakcję, ponieważ jeżeli już gracz rozważa stan gry, tym bardziej będzie mógł przenieść własne spostrzeżenia na postaćki. Nazywam to unikaniem sugestii, a wiadomo, że wszelkie sugestie często skutkują wyborem podsuwanego rozwiązania jako "bezpiecznego". I można oczywiście przeczyć, że "niby tak, ale ja działam inaczej", ale... ludzie są ludźmi i chodzenie na skróty jest bardzo ludzkie. Analogiczną dla mnie sytuacją jest sprawa nieangażowania się w grę. Wielu twierdziło, że potrafili całkowicie oddzielić swoje odczucia od gry. Wielu nazywało to błahymi oskarżeniami. Cóż... W tym momencie przerwę wywód.

Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Thu Dec 31, 2015 12:37 am
by kalinka
Prawda-li to. Przez to, że niewielu umie te emocje oddzielić, to mało w cantrze złych postaciek, które robiłyby coś więcej niż bezrozumne napieprzanie toporem. A tortury czy gwałt to już wyższa szkoła jazdy, na którą niewielu się porywa, bo "ojej, skoro tak będę robić, to na pewno pomyślą, że coś jest ze mną nie tak".
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Thu Dec 31, 2015 5:37 am
by gala
Moje postaci można torturować, bić i gwałcić do woli.

Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Thu Dec 31, 2015 9:02 am
by kalinka
Pytanie raczej, czy twoje postaci torturują, biją i gwałcą?
Re: Co lubimy w Cantr
Posted: Thu Dec 31, 2015 9:04 am
by psychowico
kalinka wrote:Prawda-li to. Przez to, że niewielu umie te emocje oddzielić, to mało w cantrze złych postaciek, które robiłyby coś więcej niż bezrozumne napieprzanie toporem. A tortury czy gwałt to już wyższa szkoła jazdy, na którą niewielu się porywa, bo "ojej, skoro tak będę robić, to na pewno pomyślą, że coś jest ze mną nie tak".
Sorry, ale traci się zapał gdy torturowany 70-latek śmieje ci się w twarz i mówi, że i tak nie odda kluczy etc.
A żeby kogoś zgwałcić trzeba najpierw spytać, czy chce, albo można dostać bana. Też niezbyt zachęcające.