Page 2 of 2

Re: Płeć postaci.

Posted: Thu Feb 05, 2015 6:17 am
by Mariposa
skoro i damskie są przez kobiety "podrywane", co mi nie odpowiada.


Zazwyczaj te wszystkie lesbijki są strasznie nachalne. Chyba, że ja na takie trafiam. Po godzinie znajomości i bez jakiejkolwiek zachęty zaczyna się taka do mojej tulić, cmoka po policzkach, głaska, no bez jaj. Czasem nie wiem czy to te czujące inaczej, czy po prostu myślą, że już są najlepszymi psiapsiółami, po zamienieniu trzech zdań. Ale spotkałam też takie, co po prostu macały, bez dawania jakichkolwiek szans na obronę, czy reakcję przed.

Re: Płeć postaci.

Posted: Thu Feb 05, 2015 11:53 pm
by gala
A ja aktualnie mam cztery postaci. Trzech facetów i kobietka. Zwykle w RPG "turlane" mistrzuję. Ale jeśli już gram to facetem. W RPG przez internet... różnie ale nadal głównie facetem. W Cantr z reguły posiadam stosunek 50/50. Zwykle bo czasem się komuś zemrze albo coś a staram się nie mieć więcej niż 4.

Zazwyczaj te wszystkie lesbijki są strasznie nachalne. Chyba, że ja na takie trafiam. Po godzinie znajomości i bez jakiejkolwiek zachęty zaczyna się taka do mojej tulić, cmoka po policzkach, głaska, no bez jaj. Czasem nie wiem czy to te czujące inaczej, czy po prostu myślą, że już są najlepszymi psiapsiółami, po zamienieniu trzech zdań. Ale spotkałam też takie, co po prostu macały, bez dawania jakichkolwiek szans na obronę, czy reakcję przed.


To niestety nie tylko domena lesbijek. W Cantr boję się założyć postaci typowego szarmanta-podrywacza bo wiem, że po pół roku będę mieć dość śliniących się do mojej postaci dwudziestolatek.

Re: Płeć postaci.

Posted: Sun Feb 08, 2015 9:26 pm
by Marian10
Ale spotkałam też takie, co po prostu macały, bez dawania jakichkolwiek szans na obronę, czy reakcję przed.


Mnie zawsze irytowało to odgrywanie w formie dokonanej, nie dające drugiemu z graczy szansy na reakcję. Prowadzi to nieraz do głupich sytuacji. Wiem że nikt nie będzie mnie pytał o zgodę i czekał chcąc przywalić mi toporem ale bywa tak, że ktoś "uderza potężnie silnie raniąc dwudziestoletni mężczyzna", a później dopiero klika przycisk ataku i okazuje się że jednak nie trafił.

Re: Płeć postaci.

Posted: Mon Feb 09, 2015 6:59 am
by psychowico
Motyw z toporem oczywiście głupi.
Ale problem nie jest po prostu z ludźmi, tylko z naturą tej gry.
Spróbujcie wpłynąć negatywnie na postać w formie niedokonanej jeżeli mechanika czegoś nie określa, np. "próbuje ją przewrócić".

99% graczy okaże się na tyle sprytna, że ci się to oczywiście nie uda, nawet jeśli twoja postać jest znacznie silniejsza.

Przydałyby się może jakieś "żądanie akcji" - opisywalibyśmy akcję w jakimś okienku - dwie wersje, gdy się uda i gdy się nie uda. Wybierali co w systemie na nią wpływa (siła, zmęczenie, rany, głód etc.) klikali, system porównywałby parametry obu u obu postaci dodawał 50% losowości i renderował odpowiedni wynik - z którym obaj gracze byliby zobowiązani się liczyć, tak jak muszą teraz z efektem pierdyknięcia toporem.

Re: Płeć postaci.

Posted: Mon Feb 09, 2015 2:00 pm
by dekalina
A nie prościej najpierw coś kliknąć, a potem gwiazdkować? Od razu można odnieść się do wyniku.
A z tym 99% myślę, że przesadzasz. Nie raz zdarzało mi się popychać i być popychaną i częściej popchnięty zwyczajnie upadał.

Re: Płeć postaci.

Posted: Mon Feb 09, 2015 2:20 pm
by Raynus
W RolePlayu to zjawisko (oczywiście zakazane, choć w Cantr nie brane pod uwagę) nazywa się PowerGamingiem. Jest tak wtedy, gdy odgrywania jednego gracza nie daje pola do manewru drugiemu graczowi. Najczęściej w RP jest to załatwiane za pomocą:
"XYZ obejmuje ZYX w pasie, próbując unieść ją i przerzucić przez ramię"

O ile XYZ prawie na 100% zdoła objąć (choćby z zaskoczenia) ZYX w pasie, to już od tej chwili ZYX może się wyszarpać czy nakrzyczeć na XYZ by tego nie robił, ale i może po prostu się to udać. Tak powinno to wyglądać, by nie było Powergamingiem; oczywiście pomijając pewne kwestie mechaniczne, jak na przykład walka, gdzie wynik oddaje nam gra.

Re: Płeć postaci.

Posted: Mon Feb 09, 2015 2:34 pm
by gala
Jest jeszcze drugie. Nazywa się metagaming. I IMHO jest jeszcze gorsze. Czym jest metagaming? Mieszaniem IC z OOC. IRC, forum a nawet Wiki. Tak, na wiki jest napisane, że postaci nie mają ładowanej całej Wiki w momencie pobudki. I nie, bez znalezienia, studiowania map i rozmów nie wiedzą że w ogóle konkretne wyspy czy miasta w ogóle istnieją.

IMHO pół biedy powergaming bo tu mechaniki i tak nie oszukasz. Ale metagaming to Zło.

Ale zbaczamy trochę z tematu.
Moim zdaniem nie ma powodu dla którego facet nie miałby próbować odgrywać postaci kobiecej. Jeśli choć jedna osoba uzna postać kobiecą prowadzoną przez faceta za wiarygodną psychologicznie to jest to olbrzymi sukces "erpowy" gracza i należą mu się owacje na stojąco. I vice versa oczywiście, panie prowadzące panów też nie mają łatwo.

Re: Płeć postaci.

Posted: Sat Aug 15, 2015 7:12 pm
by Marys
Mam jedną postać męską. Na początku zdarzało się mi coś powiedzieć w formie żeńskiej ale gdy bardziej się skupiałam nawet wychodziło mi granie po męsku :P Ogółem ciekawe doświadczenie i w miarę możliwości będę nią\nim grać, mam nadzieję że się fajnie rozwinie.

Re: Płeć postaci.

Posted: Sat Aug 15, 2015 8:53 pm
by CzterySilnia
Ja mam tak 50/50 postaciek danej płci i myślę, że nie mam większych problemów z wczuciem się w każdą rolę. Wiadomo, wszystko zależy od pomysłu na postać, wtedy płeć schodzi na drugi plan, ale fajnie jeśli zawsze jakaś płciowa "naleciałość" się pojawi jednak. O dziwo moje kobiece postaci były dla mnie przyjemniejsze do grania, a może wynikało to z lepszego pomysłu na nie :P.

Co do lesbijek, to ostatnio nie doświadczam żadnych podrywów i w ogóle, co w sumie jest całkiem spoko, a z doświadczenia powiem, że miałem jedną postaćkę lesbijkę, ale totalnie pokręconą śp. Solną, może ktoś pamięta, po niej raczej odpuściłem i nie rusza mnie to. Postać-gej to byłoby chyba wyzwanie.

A co do gwiazdowania: zdarza mi się (w sumie bardzo rzadko) mojej męskiej postaci wygwiazdować coś z żeńską końcówą :P, w drugą stronę może kilka razy mi się zdarzyło. Ja mam tak, że jak zaczynam coś robić daną postacką, to totalnie się w nią wczuram. Nie raz potrafię serio przeżywać jakeś (według mnie) wzruszające momenty, choć nigdy nie wiem, czy odbiora w ogóle sie tym przejmuje jako gracz :P.

Re: Płeć postaci.

Posted: Sun Aug 16, 2015 1:37 pm
by Marys
Tak rozumiem, też mam z dwie w które się wczuwam na maksa :)