212 wrote:PD oczywiście w takich sytuacjach nabiera wody w usta, tłumacząc się zapisem, że nie wolno im nic ujawniać. Osobiście uważam, że taki zapis jest idiotyczny, bo wyobraźmy sobie, jakbyśmy w realu żyli w państwie, w którym obywatele nie mają żadnego prawa dowiedzieć się, czy sprawcy przestępstw bywają w ogóle wykryci, schwytani, osądzeni, jaką dostają karę i czy jakąś w ogóle. Idiotyzm.
PD nie ujawnia szczegółów spraw, a kontrolę nad tym, by wszystko było prowadzone właściwie, sprawuje GAB. W grze mam dostęp w zasadzie do wszystkiego. Wy, Gracze, musicie mi wierzyć, że nie wykorzystuję tego do własnych celów, a wymaga to zaufania, na które pracowałem przez ostatnie dwa lata. Jeśli się nie udało to trudno.
Nawiązując do posta, który rozpoczął offtop: Od kiedy mam tak duże możliwości, podchodzę do gry ze znacznie większym dystansem. Samo granie nie wzbudza już u mnie wielkich emocji, a uzyskanie korzyści z oszukiwania zabrałoby resztę przyjemności z osiągania celów, jaką wciąż czerpię z gry.
Wracając do sprawy PD: Jeśli ktoś ufa mi w sprawie zarządzania grą, to skąd brak zaufania w mój i reszty GABu nadzór nad prowadzeniem spraw PD? Czy da się grać w jakąkolwiek grę internetową bez zaufania, że stojąca na szczycie administracja postępuje uczciwie? Pojawiających się gdzieniegdzie sugestii, że jestem nieogarem, który na wszystkich robi, a nie wie co się w PD dzieje, nie będę nawet komentować.
W razie sugestii odnośnie ulepszenia zasad można napisać przez formularz kontaktowy, ale z góry mówię, że tajność postępowań zostanie zachowana.
Nim dołączyłem do GAB, myślałem, że prowadzenie spraw polega na tym, że ktoś sobie zaklepuje sprawę, coś tam robi, a później informuje, że skończył. Decyzje nie są podejmowane według czyjegoś widzimisię, a całość prac jest dokładnie dokumentowana. Wygodniej było mi to oceniać, gdy tego nie widziałem, a sam nie robiłem nic.
212 wrote:Uważam ten przepis za największą słabość całej gry, promującą graczy nieuczciwych oraz takich, którym satysfakcję daje jedynie adrenalina wynikająca z zabijania. Uważam, że sprzyja on również maskowaniu słabości, nieudolności, i stronniczości niektórych (!) graczy siedzących czasem w PD.
W innych grach istnieje chociażby "pręgierz", gdzie na specjalnej stronie ujawnia się publicznie nicki graczy wraz z podaniem ich przewiny oraz zastosowanej kary. Szkody wyrządzone graczom w sposób nieuczciwy wynagradza się, a poniesione straty przywraca.
Zezwalając na opisywanie spraw i podawanie nicków łamałoby się prawo do zachowania anonimowości graczy. Ponadto choćby krótkie opisanie sprawy oznaczałoby że:
1. upubliczniony byłby udział postaci uczciwie prowadzonych, ale będących zamieszanych w wydarzenia (choćby w celu przedstawienia sytuacji).
2. ukarany gracz musiałby mieć prawo odnieść się do tego, bo inaczej terror, NKWD i Korea Północna.
3. ukarany byłby zły, że kara taka duża, a pokrzywdzeni, że kara taka mała.
4. ukarany gracz bardzo chętnie opisywałby jak bardzo jest niewinny i jak bardzo został skrzywdzony w spisku złego PD.
5. ukarany gracz chętnie powiedziałby co nieco na temat złego PDka, który tak okrutnie potraktował niewinną owieczkę, więc można byłoby poczytać prawdziwe i zmyślone historie na ten temat.
6. pomawiany PDek musiałby milczeć lub odpowiedzieć, przedstawiając dowody na poparcie swoich słów, najlepiej z akt PD. Może zatem wystarczy dać wszystkim wstęp wolny do działu PD? Wątpię jedynie w to, że przeciętny gracz jest bardziej uczciwy niż przeciętny PeDek.
7. trzeba by bardzo dokładnie wyznaczyć dozwolone granice dyskusji i ktoś musiałby poświęcić czas by to moderować. Kiepsko widzę znalezienie ochotników, którzy by się tym zajęli.
Ogólnie to przy zaangażowaniu dużej liczby zaufanych moderatorów ogarnięcie tego byłoby wykonalne. Oznaczało by jednak dużo dodatkowej roboty i szczegółowych regulacji.
Dotychczasowe dyskusje na forum z "ofiarami" pozwoliły mi zauważyć, że na najbardziej pokrzywdzonych kreują się ludzie, którzy mają na sumieniu najwięcej, ale w żaden sposób nie są w stanie tego pojąć. Teraz można taki temat wywalić i problem z głowy. W innym wypadku trzeba by albo nie pisać nic (pozostawiając wersję łamiącego zasady), albo publicznie opisać całą sprawę (ze szczegółami, których ujawniać nie należy).
Wygląda na to, że w ciągu kilkuset godzin poświęconych grze nie zauważyłem, jak wspaniałe możliwości daje dołączenie do PD.
Dowolność w podejmowaniu decyzji, zerowa odpowiedzialność, brak kontroli, tłumy chętnych.
Żadnej z tych rzeczy nie widziałem, a nie sądzę, aby patrząc z daleka dało się zobaczyć więcej.
Praca w PD to niewdzięczne zajęcie. Trzeba poświęcać wolny czas i - poza potrzebym, ale powszechnie niezauważanym pomaganiu nowicjuszom - rozwiązywać skomplikowane sprawy, w których jedynym pewnikiem jest to, że większość graczy będzie z tego niezadowolona. Ja nie znoszę zajmować się tego typu sprawami, lecz ktoś musi. Cieszę się, że są ludzie, którzy bezinteresownie chcą
to robić. Brak publicznego wsparcia dla członków departamentu na pewno ma wpływ na niewielką liczbę zgłoszeń, a więcej osób biorących udział w dyskusjach PD by nie zaszkodziło.
Sasza w nagrodę za poczucie humoru i całokształt zostaje nagrodzony czasem na przemyślenie, a wątek zamykam. Ożywianie dyskusji gdzie indziej będzie przeze mnie niemile widziane.