Page 2 of 2

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 22, 2012 9:00 am
by gawi
też nie wiem jak można nie wiedzieć co to ściepa.. zrzuta, zbiórka bogactw i kupienie wspólnego dobra:D

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 22, 2012 11:08 am
by Lena Katina
U Nas nie funkcjonuje słowo ściepa. Oreślenie brzmi: Imprezowa Komuna;p

Pytanie kolejne. Radio. Czy kiedy postać słyszy komunikat nadawany do Jej miejscowości, dzie Ona za to odpowiada. I załóżmy że tylko Ona go słyszy. A sprawa dotyczy handlu? To powinienem powiadomić kogoś że "boli mnie głowa, niech ktoś zajmie się radiem", czy mogę normalnie prowadzić pertraktacje?

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 22, 2012 11:22 am
by psychowico
Lena Katina wrote:Pytanie kolejne. Radio. Czy kiedy postać słyszy komunikat nadawany do Jej miejscowości, dzie Ona za to odpowiada. I załóżmy że tylko Ona go słyszy. A sprawa dotyczy handlu? To powinienem powiadomić kogoś że "boli mnie głowa, niech ktoś zajmie się radiem", czy mogę normalnie prowadzić pertraktacje?

Znowu Cię nie rozumiem :)

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 22, 2012 11:39 am
by Sasza
On chyba mówi cały czas o swoich postaciach. Czyli że jego postać spytała w radio o handel, a inna jego postać to słyszy, więc czy mogłaby pohandlować.
Lena, czy dobrze mówię? Czy mówisz jeszcze o czymś innym?

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 22, 2012 12:09 pm
by Ula
Ja to rozumiem w ten sposób:

Lena ma postać odpowiedzialną w jakiejś osadzie za zbieranie komunikatów radiowych. Jej inną postać pyta o handel. Później jej pierwsza postać po usłyszeniu komunikatu mogłaby zacząć prowadzić negocjacje handlowe.

Generalnie takie sytuacje są trudne i najprościej jest ich unikać. Załóżmy jednak, że tak się nie da...

Przyjmijmy, że Twoja postać jest osobą odpowiedzialną za radio w osadzie, więc nie może udać, że komunikatu nie usłyszała, ponieważ ich odbieranie należy do jej obowiązków. Dobrze, jeśli w takiej sytuacji byłaby w osadzie inna osoba, której mogłaby ten komunikat przekazać i przestać się nim dalej interesować - wówczas to inny gracz prowadziłby negocjacje lub stwierdził, że akurat ten towar nie jest potrzebny i olał sprawę.

Jeśli jednak Twoja postać jest w osadzie zarazem jedyną osobą odpowiedzialną za handel i nie ma nikogo innego, kto mógłby się tym zająć, to możesz przeprowadzić taką transakcję. Jednakże na takich zasadach, na jakich jest to możliwe między postaciami jednego gracza:
- postać przy radiu daje czas postaciom innym graczy na reakcję, więc nadaje wiadomość, że jej osada jest zainteresowana po jakiejś dobie od usłyszenia komunikatu
- cały czas postacie traktują się wzajemnie, jakby nie należały one do jednej osoby, lecz do dwóch różnych graczy; nie są automatycznie rodziną, kumplami, itp.
- co wynika z punktu powyżej - warunki handlu muszą być w pełni uczciwe i w żaden sposób nie mogą w jakikolwiek sposób faworyzować którejś ze stron

Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale to wytłumaczyłam. Sytuacja jest dość dyskusyjna i trudna do odegrania... dlatego tak, jak pisałam na początku - najlepiej takich akcji unikać. :)

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Thu Mar 29, 2012 11:05 pm
by Lena Katina
Pytanie numer... ileśtam.
Czy naruszeniem Najwyższej Zasady jest działanie jedną moją postacią na niekorzyść drugiej.

Przykład:
Jedna z postaci zawiązuje spisek, którego celem jest zdetronizowanie (czy nawet wyeliminowanie) innej z moich postaci, bez włączania obu postaci w bezpośrednie interakcje?

Przykład drugi: Moja postać kieruje jedną osadą (A). Chce wypowiedzieć wojnę drugiej osadzie (B) kierowanej przez "kogoś™". Osada (B) prosi o wsparcie osadę (C) kierowaną przez inną moją postać.

PS: Zróbmy z tego wątek do gdybania i zadawania hiperhipotetycznychc© pytań. Trzeba rozruszać intelektualnie departamenty :roll:

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 4:03 am
by poziomek90
Czy zwrot "twoje postacie nie mogą ze sobą współpracować" naprawdę jest aż taki trudny do zrozumienia?

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 4:50 am
by Sasza
Lena: w takiej sytuacji jedną postać wyłączasz z wydarzeń i prosisz kogoś z osady aby przejął dowodzenie w tej sprawie. W ten sposób odetniesz się od wiedzy, którą mógłbyś, świadomie lub nie, wykorzystać przy drugiej postaci.
Ale to w tej sytuacji, jak opisujesz, gdy druga twoja postać zostaje włączona w rozgrywkę niezależnie od ciebie a przez osoby trzecie. Bo trudno byłoby robić cyrk, gdzie twoja postać bezpośrednio wywołuje konflikt z drugą twoją postacią.
Jeśli twoja postać jest w osadzie gdzie masz inną swoją postać, a sprawa jest tzw. konfliktowa i wiedza jednej postaci może pomóc drugiej, to na jedną z tych postaci najlepiej nie wchodzisz - chyba że jej życie może być zagrożone.

Pytaj o wszystko z NZ, bo później będzie można odsyłać nowych do jednego wątku.

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 8:29 am
by Lena Katina
Pytanie z kategorii "Ociera się o wątek i jest głupie"

Prolog:
Zdażyło mi się nie kliknąć Shifta przy pisaniu Wam w jednej lokacji podczas mówienia i... moja postać została oskarżona o brak szacunku. :?:
Pytanie:
Czy czepianie się tego nie jest wykorzystywaniem wiedzy OOC: (chyba najdziwniejszy z możliwych zarzutów). Bo wydaje mi się że postać nie rozróżnia gramatyki w tekście słyszanym (Pomijając że możliwe jest rozróżnienie ż i rz, na słuch. więc moje postacie czepiają się ortografii i potem ciągną za słowo "przejęzyczone")
Epilog:
No chyba że cantryjczycy porozumiewają się dymkami :mrgreen: Chociaż szkoda, że nikt tego tak nie odebrał na początku bo teraz historie byłyby ciekawsze. A wystarczy drobna zmiana w pisowni.
Widzisz jak Wiesiek (głupi cap) mówi: Nie mamy dość marchewek rzeby ukrucić te głupie pytania. :mrgreen:


PS:
Od teraz za sensowne odpowiedzi zaczynam rozdawać punkty :wink:

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 9:08 am
by psychowico
Czepianie się o dużą literę i związany z tym "brak szacunku" jest idiotyczne i ( jeśli jest robione in-game, nie na OOC) jest delikatnym łamaniem zasad. Zwracanie uwagi o ortografie również powinno być robione jedynie na OOC i jedynie szeptem, jeśli już ktoś koniecznie nie może wytrzymać - inaczej psujesz rozgrywkę graczom w okolicy.

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 12:41 pm
by lacki2000
psychowico wrote:Czepianie się o dużą literę i związany z tym "brak szacunku" jest idiotyczne i ( jeśli jest robione in-game, nie na OOC) jest delikatnym łamaniem zasad. Zwracanie uwagi o ortografie również powinno być robione jedynie na OOC i jedynie szeptem, jeśli już ktoś koniecznie nie może wytrzymać - inaczej psujesz rozgrywkę graczom w okolicy.

Hmm a ja się ośmielam nie zgodzić. Otóż wyrazy można akcentować poprzez użycie wielkich bądź małych liter. Przecież wszystkim znany jest tryb pisania wszystkiego wielkimi literami traktowany jako krzyk. PRAWDA!?! CZY KTOŚ SIĘ NIE ZGADZA?
Jeśli jakąś postać drażni, że ktoś mówi małymi literami to zawsze można ją oskarżyć o zbyt wrażliwe uszy.

Ja w każdym razie widzę i słyszę różnicę w powitaniach:
"witaj królu'
"Witaj Królu"
Ortografia to raczej przez OOC albo udzielenie sugestywnej odpowiedzi z poprawną formą. Miałem kiedyś taki przypadek mniej więcej (od dołu):
Mówisz: "Którędy byś nie poszedł to całkiem możliwe, że może w dni kilka dotrzesz nad morze a może cię ktoś podwiezie i może ujrzysz morskich fal grzbiety już za kilka godzin"
Nowy mówi: "kturendy nad może wie ktoś"

Re: Pytania o Najwyższą Zasadę.

Posted: Fri Mar 30, 2012 12:52 pm
by psychowico
lacki2000 wrote:
Hmm a ja się ośmielam nie zgodzić. Otóż wyrazy można akcentować poprzez użycie wielkich bądź małych liter. Przecież wszystkim znany jest tryb pisania wszystkiego wielkimi literami traktowany jako krzyk. PRAWDA!?! CZY KTOŚ SIĘ NIE ZGADZA?
Jeśli jakąś postać drażni, że ktoś mówi małymi literami to zawsze można ją oskarżyć o zbyt wrażliwe uszy.

Ja w każdym razie widzę i słyszę różnicę w powitaniach:
"witaj królu'
"Witaj Królu"


A ja nie jestem w stanie w realu usłyszeć czy ktoś wypowiada moje imię, lub zwraca się do mnie "Ty" z dużej czy małej litery. Dlaczego postać miała by to słyszeć? Krzyk to krzyk, da się go usłyszeć.