Page 3 of 4

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Thu Jul 21, 2011 7:40 pm
by Miri
Mi tam się kiedyś na statku taki jeden zespawnował :roll:

Jestem przeciw spawnowaniu się na statkach i innych miejscach poza lokacjami. Weźmy taki statek - jest na nim X marynarzy, mają zapasy jedzenia dla X osób na Y dni. czy wszyscy, razem z newspawnami mają popadać z głodu, bo nagle ich niebiosa obdarzą? Albo nie karmić nadliczbowych newspawnów, tylko od razu za burtę - to dopiero piękna zachęta do dalszej gry :roll:

Co do spadku gęstości zaludnienia - jeśli idzie to w parze z koncentracją i organizacją to jestem za. Serio, miałam już dość: milion-pięćset-sto-dziewięćset osad, w każdej po 5 ludka max, każda taka sama, i każda na własną rękę się rządzi.
Kto wie, może się jakieś porządne państwa pojawią...? (nadzieja matka tralala)

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Thu Jul 21, 2011 10:19 pm
by lacki2000
Ano macie rację, że wiele zależy od systemu spawningu a ja dodatkowo wciąż jestem zwolennikiem dodania do systemu więzi rodzinnych oraz w miarę swobodnego (np. w zakresie od 5 do 30) ustalania przez gracza wieku przebudzenia się postaci. O tym już pisałem więc kto ciekaw albo nie ma co robić to niech sobie poszuka.
Miri wrote:Kto wie, może się jakieś porządne państwa pojawią...? (nadzieja matka tralala)
Porządne państwa się nie pojawią z dwóch głównych powodów:
1. Za mało jest postaci by jakiś ciekawszy hierarchiczny model społeczny się wykształcił.
2. Za mało jest systemowej przemocy pomiędzy postaciami o czym też pisałem i wielu się nie zgadzało ze mną więc porządnych państw nie będzie. Za karę, że się nie zgadzacie.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Fri Jul 22, 2011 10:01 am
by wadko
Mylicie przebudzenie się z narodzinami.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Fri Jul 22, 2011 11:05 am
by Ola
lacki2000 wrote: Za mało jest systemowej przemocy pomiędzy postaciami o czym też pisałem i wielu się nie zgadzało ze mną więc porządnych państw nie będzie. Za karę, że się nie zgadzacie.


Co rozumiesz pod pojęciem "przemocy pomiędzy postaciami"? Mam postać w miejscu, gdzie modelowo stosowana jest przemoc psychiczna, tak dobrze, że podejrzewam, iż niektórzy nawet nie wiedzą, dlaczego źle się czują w tej osadzie 8) . Wyjścia z takiej sytuacji są trzy: 1) podjąć grę i wykonywać polecenia, udając, że słodkie słówka są wyrazem życzliwości, 2) uśmiercić postać, (plaga w tamtym miejscu) 3) uciec, co może być trudne w tej sytuacji, bo też grozi śmiercią, jeśli się nie powiedzie (prawa, ach prawa :!: ). Ostatecznie wybrałam pierwszy model. Jednak jako graczowi, średnio mi to się podoba. Dlatego rozważam drugie wyjście, bo zwyczajnie jest nudno. Wracam zatem do pytania, jak wyobrażasz sobie przemoc, przy jednoczesnym zaangażowaniu gracza, którego postać doznaje przemocy? Gracz musi czerpać z gry przyjemność. Jeśli wie, że i tak jego postać nic nie osiągnie, nie podejmie gry. Próbowałam kiedyś stworzyć osadę niewolniczą. Nigdy żaden niewolnik się nie odezwał. I tak wszystko musieli robić mieszkańcy. Obawiam się, że wprowadzenie przemocy może nie przynieść pozytywnych efektów, musi być coś jeszcze, coś czego ja nie odkryłam...

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Fri Jul 22, 2011 2:23 pm
by lacki2000
Ola wrote:
lacki2000 wrote: Za mało jest systemowej przemocy pomiędzy postaciami o czym też pisałem i wielu się nie zgadzało ze mną więc porządnych państw nie będzie. Za karę, że się nie zgadzacie.


Co rozumiesz pod pojęciem "przemocy pomiędzy postaciami"?
Tu jest opis mych sugestii dotyczących wprowadzenia wspaniałych mechanizmów przemocy systemowej.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Fri Jul 22, 2011 5:52 pm
by in vitro...
Aravat wrote:Znaleźli tam mapkę, z której się dowiedzieli, że gdzieś w górach są złoża kamieni szlachetnych. Poszli więc w te góry nazbierać ich trochę. Nadmieniam, że wyspa była totalnie bezludna. Żadnych śladów obecności człowieka.
mapka to chyba jednak ślad obecności człowieka.
a na temat - spawning był poruszany ojapierdolion jezusmariardów razy, moja propozycja była taka, żeby przy tworzeniu postaci dać wybór między zadupiem (<5 postaci), a miastem(>20 postaci).

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Sat Jul 23, 2011 9:29 am
by Aravat
in vitro... wrote:mapka to chyba jednak ślad obecności człowieka.

Nie czepiaj się słówek. Miałem na myśli, że nikt tam nigdy nie mieszkał. Nie było żadnych budynków, rozpoczętych projektów czy zwierzęcych kości na ziemi. Nie było też notatek z wyjątkiem tej mapy. Skoro ktoś mapę narysował to znaczy, że musiał wyspę zwiedzić. Nie trzeba być Holmesem żeby na to wpaść.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Mon Jul 25, 2011 8:05 am
by Ola
Lacki2000, a jak zachęcisz gracza do odgrywania niewolnika? Bo jeśli zależy Ci na systemie, który zmusi stworzoną postać do pewnych działań, to jest to za daleko idąca ingerencja w samego gracza i wg mnie odpada w przedbiegach. Zatem państwo niewolnicze może być ciekawe, jeśli niewolnik skusi się do określonych działań i tu jest problem jak to zrobić. Może warto poddać pod dyskusję, w jakich sytuacjach bylibyśmy gotowi zagrać niewolników?

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Mon Jul 25, 2011 8:27 am
by Mars
Ola wrote:jeśli zależy Ci na systemie, który zmusi stworzoną postać do pewnych działań, to jest to za daleko idąca ingerencja w samego gracza


Wedlug mnie, o wiele wieksza ingerencja w samego gracza jest obecna mozliwosc przeciagania go jak kukiełkę w dowolne miejsca, i mozliwosc zabicia go toporem.

Jesli bylaby mozliwosc np. przeciagniecia do projektu, aby postac przy nim pracowała przymusowo, to nie bylaby to wcale dalej idaca ingerencja niz aktualne mozliwosci. Ale - wtedy najbardziej korzystalyby miasta ktore maja kilkadziesiat spiochow na placu, bo wybilyby sie przemyslowo. Zatem, trzeba szukac bardziej zrownowazonych rozwiazan.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Mon Jul 25, 2011 9:00 am
by Ola
Rzecz w tym, że skoro są śpiochy na placu to widocznie graczom się nie chce grać daną postacią. Nie powinno się im blokować możliwości pozbycia się postaci, tylko dlatego, że inny gracz w tym miejscu dorobił się dla swojej postaci stanowiska i ma ochotę innych poustawiać według własnego scenariusza. Nie w tym rzecz, by kogoś zmusić systemem do współpracy, ale żebyśmy wszyscy odczuwali przyjemność zabawy. Postać może być niewolnikiem, ale nie gracz.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Mon Jul 25, 2011 7:48 pm
by lacki2000
Mars wrote:
Ola wrote:jeśli zależy Ci na systemie, który zmusi stworzoną postać do pewnych działań, to jest to za daleko idąca ingerencja w samego gracza


Wedlug mnie, o wiele wieksza ingerencja w samego gracza jest obecna mozliwosc przeciagania go jak kukiełkę w dowolne miejsca, i mozliwosc zabicia go toporem.

Jesli bylaby mozliwosc np. przeciagniecia do projektu, aby postac przy nim pracowała przymusowo, to nie bylaby to wcale dalej idaca ingerencja niz aktualne mozliwosci. Ale - wtedy najbardziej korzystalyby miasta ktore maja kilkadziesiat spiochow na placu, bo wybilyby sie przemyslowo. Zatem, trzeba szukac bardziej zrownowazonych rozwiazan.
W mojej propozycji zmuszanie do pracy, przeciąganie, odciąganie od pracy niewolnika przez pana powodowałby zadawanie ran (ta symboliczna soczysta chłosta) więc nie byłoby to nieskończone eksploatowanie danego śpiocha, przy założeniu że leczyć musi się sam. I uważam że znacznie łatwiej zachęcić gracza do grania niewolnikiem jeśli da się z jego postaci zrobić niewolnika systemowo (a nie przez umowę między graczami) przy jednoczesnych systemowych możliwościach uwolnienia się.
Bo jeśli teraz jeden gracz ma postać pana a kilku innych graczy mają postacie niewolników to mogą sobie spać i reagować na odgrywanie systemu niewolniczego w różnym stopniu aż może im się znudzi i sobie pójdą lub się zagłodzą.
A w moim systemie, każdy trzask bicza, ta pogrubiona czcionka zadająca rany, to pomiatanie bezwładnym niewolnikiem między jedną pracą a drugą, zjadanie leków w nadziei na lepsze jutro, próby uwolnienia się i ucieczki innych niewolników, poczucie wspólnej niedoli, krew, pot, bunt, sekretne wykręcanie śrubek z kajdanów gdy pan popada w drzemkę, te ostre razy zakrwawionego bicza gdy się budzi i zauważa nasze kombinowanie...
A teraz... no może se pogram, że jestem niewolnikiem, może nie, a se pośpie bo inni też śpią. Taki ze mnie niewolnik że mam więcej do gadania niż mój niby pan. A nażre się ziemniaków i se pójde gdzieś.

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Mon Jul 25, 2011 9:17 pm
by kaloryfer
aha, jasne
kto będzie się chciał zabić, i tak się zabije
i i tak zrobi to bez gadania

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Tue Jul 26, 2011 11:45 am
by poziomek90
lacki2000, masz mój miecz

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Tue Jul 26, 2011 9:54 pm
by topornik
Bardzo dobrze ujęta kwestia ew. niewolnictwa w cantr...
poziomek90 wrote:lacki2000, masz mój miecz

i mój topór!!

Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne

Posted: Wed Jul 27, 2011 9:03 am
by kamil1313
Ten pomysł lackiego mi się bardzo podoba. Jednak o ile z niewolnikami może nie być problemu, to gdzie znajdziesz żądnych krwi poganiaczy niewolników w naszym słodkim, cukierkowym Cantrze?