Page 2 of 4
Re: Pozegnanie....
Posted: Sat Jun 25, 2011 1:13 pm
by Aravat
Własnie wpadłem na pomysł żeby gdzieś na jakimś zadupiu ukryć skarb i zmobilizować innych do jego odszukania. Mogłaby być niezła zabawa. Zrobiłoby się niekompletną mapę z różnymi tajemniczymi wskazówkami-zagadkami i do boju

:
BTW..Czy nie zrobił się tu wielki OT?
Re: Pozegnanie....
Posted: Sat Jun 25, 2011 1:25 pm
by in vitro...
też kiedyś myślałem, żeby zrobić jakiegoś questa. parę lat temu. i nic z tego nie wyszło.
ps ot ftw lol bbq
Re: Pozegnanie....
Posted: Sat Jun 25, 2011 1:47 pm
by koksu
To nie ma sensu. Ktoś znajdzie przedostatnią wskazówkę i po zabawie. Gdyby były drzwi których nie da się wywalić łomem to możnaby zrobić. Ale oczywiście tego nie wprowadzą
Re: Pozegnanie....
Posted: Sat Jun 25, 2011 1:49 pm
by wadko
OT
Śmiać mi się chce jak czytam takie wypociny. Odgrywać postacie trzeba umieć podczas rozwoju osad jak i mając rozwinięte miasta.
Re: Pozegnanie....
Posted: Sat Jun 25, 2011 6:06 pm
by Sasza
Zwiększyć dynamikę gry można też na inne sposoby, np.: miasto A bierze ropę z miejsca a, a miasto B, aby zwiększyć swoje wpływy, przejmuje to miejsca a - oficjalnie lub nieoficjalnie. Co moja postać mniej więcej proponowała we Vlotryan.

Re: Pozegnanie....
Posted: Sun Jun 26, 2011 1:07 am
by adzio777
wadko wrote:OT
Śmiać mi się chce jak czytam takie wypociny. Odgrywać postacie trzeba umieć podczas rozwoju osad jak i mając rozwinięte miasta.
Dokładnie. Czy dla was głównym motorem tej gry jest rozwijanie jakiś osad od zera? Nie wiem, budowanie? Wydobywanie? Ciągle tylko gadka, że wszędzie jest za dużo surowców. Dla mnie złoto by się mogło walać po ulicach, a w studni zamiast wody mogłaby być platyna, lub srebro. Do wyboru... Jak tak no to sorry, ale szczerze, to jakoś tego po grze nie widzę. Tej całej masy ambitnych zarządców i strategów rozwoju. A wbrew pozorom na naszych siedmiu wyspach mają pole do popisu na kilka lat. Jedna moja postać się w to trochę bawi, a reszta może mieć pełne kieszenie, jak i całkiem puste i wcale gra dla mnie sensu nie straci, bo we Vlo są tony żelaza, a w Bojran rozdają na start wszystko za darmo
Re: Pozegnanie....
Posted: Sun Jun 26, 2011 3:59 pm
by Greek
EDIT: Była tu pewna wiadomość dotycząca nudności cantra, ale zniknęła, bo nie ma co ciągnąć tematu. Wiadomość do usunięcia.
Re: Pozegnanie....
Posted: Sun Jun 26, 2011 5:37 pm
by witia1
A dlaczego coś takiego śmieszy? Dlaczego można uważać, że to co Tobie sprawa przyjemność to jedyny słuszny i poprawny styl gry.
Dlaczego to Twoja droga czerpania przyjemności z Cantra jest tą nieśmieszną a każda inna jest śmieszna?
Nie widze powodu by odmawiać tym którzy lubią się bawić po prostu w rozwijanie i rozbudowę osady/plemienia/czegokolwiek ich rozrywki.
A sporo z tych rozwiązań o które się postuluje było by dobrych i dla "odgrywaczy"
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Mon Jun 27, 2011 11:49 am
by wadko
Śmieszy mnie bo takie mam poczucie humoru.
Cantr to dla mnie RPG, tylko w przeglądarce zamiast na kartce i bez rzucania kości.
Jak chcę się bawić w budowanie i zarządzanie to wyciągam klocki lego i sobie z nich buduję lub gram w ogame (czy co tam jest teraz popularne).
Zadowolony(a) moją odpowiedzią?
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Fri Jul 01, 2011 6:14 pm
by KVZ
Już wiem. Wprowdzić do Cantra broń masowej zagłady. Znajdzie sie jeden szaleniec i wtedy będziecie mieć to swoje "el-dorado". Tylko ma niszczyć wszystko, z notatkami również.
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Fri Jul 15, 2011 8:59 am
by reve
Do psucia się maszyn/budynków/pojazdów dodałbym "gnicie" surowców w magazynach (tak jak jedzenie na placu) i wyczerpywalność zasobów naturalnych. I Cantr będzie 1 000 000 razy atrakcyjniejszy.
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Wed Jul 20, 2011 9:42 pm
by Mars
Apokalipsa juz od dawna sie dzieje. Taka wlasnie notatke znalazlem, w (starym!) sercu PZ:
Mam na imię ***. Dziś jest dzień 3201. Nie mam już siły dalej iść. Od wielu dni nie znalazłam żadnego pożywienia ani nie spotkałam żadnego człowieka. Zbyt małe zapasy zabrałam ze sobą. Dalej już chyba nie dam rady dojść. Urodziłam się nia 3174. Mam dopiero 21 lat...
Oczywiscie mowa o spadku
gestosci zaludnienia jest od lat, ale, wazniejsze bylo:
1). podsluchiwanie szeptow
2). opisy postaci
3). nowe potrawy i inne bajery
4). nowy system walki
5). pojemnosc zoladka
Co nastepne?
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Wed Jul 20, 2011 10:06 pm
by lacki2000
Mars wrote:Apokalipsa juz od dawna sie dzieje. Taka wlasnie notatke znalazlem, w (starym!) sercu PZ:
Mam na imię ***. Dziś jest dzień 3201. Nie mam już siły dalej iść. Od wielu dni nie znalazłam żadnego pożywienia ani nie spotkałam żadnego człowieka. Zbyt małe zapasy zabrałam ze sobą. Dalej już chyba nie dam rady dojść. Urodziłam się nia 3174. Mam dopiero 21 lat...
Oczywiscie mowa o spadku
gestosci zaludnienia jest od lat, ale, wazniejsze bylo:
1). podsluchiwanie szeptow
2). opisy postaci
3). nowe potrawy i inne bajery
4). nowy system walki
5). pojemnosc zoladka
Co nastepne?
Ja akurat uważam, że te zmiany/nowości pomagają zmniejszyć spadek gęstości zaludnienia, więc o co chodzi Mars? Chcesz walczyć ze spadkiem gęstości zaludnienia przez likwidację śmierci z głodu i na zawał?
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Thu Jul 21, 2011 7:16 am
by Mars
lacki2000 wrote:Ja akurat uważam, że te zmiany/nowości pomagają zmniejszyć spadek gęstości zaludnienia, więc o co chodzi Mars? Chcesz walczyć ze spadkiem gęstości zaludnienia przez likwidację śmierci z głodu i na zawał?
Jesli to ma przyciagnac nowych graczy, to jest to jakis sposob. Ale problem z gestoscia zaludnienia nie lezy w tym, jak pisales, ze istnieje smierc w wyniku glodu/zawalu, tylko bierze sie to z tego, ze sa beznedziejne zasady spawningu, polegajace na tym, ze wiekszosc nowonarodzonych leci w opustoszale dziury, wyspe FU albo w lokacje zamordkow gdzie chwilowo jest paru polakow. Natomiast przedtem duze miasta (jedno liczylo 200 osob, inne okolo 100 i wiecej) wyludniaja sie, a kolejne miasta niegdys liczace kilkanascie-dziesiat osob, powoli...calkiem wymieraja.
Tego wymierania miast i pustoszenia PZ nie zatrzymasz nowymi zasadami walki, pojemnoscia zoladka, oraz setkami nowych ubran i fatalaszkow.
Re: [wydzielone] Scenariusze apokalipso-alternatywne
Posted: Thu Jul 21, 2011 3:43 pm
by Aravat
Mars, jeśli newspawny trafiają się na Fu w miarę dużym mieście to pół biedy, ale co powiesz na coś takiego..Miałem kiedyś żeglarza, który pływał z jedną panią. Żeglowali po całym świecie. Kiedyś postanowili zwiedzić wyspy wokół Ziemi Północy. Wylądowali na jednej z wysp. Znaleźli tam mapkę, z której się dowiedzieli, że gdzieś w górach są złoża kamieni szlachetnych. Poszli więc w te góry nazbierać ich trochę. Nadmieniam, że wyspa była totalnie bezludna. Żadnych śladów obecności człowieka. No i stało się. Podczas krótkiego pobytu w górach pojawił się w osadzie młodzian. I co teraz ten ktoś miałby począć ze sobą gdyby dwójka żeglarzy nie przygarnęła go do siebie? Takie coś może zniechęcić gracza. No chyba, że jest się hardcorowcem

Ja wolałbym już żeby newspawny wprowadzić na okrętach. Przecież w RL dzieci rodzą się w samolotach, taksówkach więc czemu nie na statku? Byłoby to ciekawsze niż przebudzenie na bezludnej wyspie. A wracając do Fu..Fakt..ostatnio sam doświadczyłem na sobie całej serii przebudzeń moich postaci na tej wyspie. Było tak, że każda kolejna postać tam się budziła. Koszmar...