Page 6 of 15

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Tue Oct 19, 2010 8:38 pm
by Ultim8
A i ja podpisze sie pod Greek'iem... Sam widzialem pare fajnych 'handlarzy' + jednego swojego ktorego definitywnie moge uznac za naprawde udanego ^_^ To akurat nie jest najwiekszy problem cantra...

Ja to bardzo chetnie zagralbym w Cantra od samego poczatku. Osobiscie jestem ciekawy jak wygladalo zycie 'wtedy'... Trochu juz mialem okazje pograc i fakt, odkad tu jestem nigdy niczego mi nie brakowalo wiekszoscia postaci - moze to i dobrze, a moze zle? Ale az mi sie serce kraja, gdy teraz moge czytac relacje sprzed 1500dni, kiedy to wyruszaly cale, kilkuosobowe eskapady po choc kilogram zelaza, i wracali do swojego ojczystego miasta w liczbie dwa razy mniejszej niz wyszli - COS PIEKNEGO, GDZIE TO TERAZ DO ***** SIE PODZIALO... pytam sie ja...

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 4:00 am
by Sasza
Zaznaczyłem reset, jeśli będą zmienione wyspy.

Greek, sporo graczy włożyło dużo pracy w Cantrze, ale co nam to teraz daje? Dla mnie w Cantrze jest spory bałagan, przez co nie chce się niczego więcej tworzyć. Byłoby zabawnie, gdyby ludzie znów korzystając z wyobraźni, bo nic nie będzie odwracać uwagi po resecie, zaczęli się jednoczyć i po prostu odgrywać rolę - dla czystego fun'u.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:38 am
by Snake
Greek wrote:
BZR wrote:A mi w Cantrze brakuje handlarzy. Jeszcze nigdy nie widziałem nikogo naprawdę handlującego czymś (chociaż widziałem kilku całkiem nieźle odgrywających handel).


Bo głupie państwa/miasta handlując ze sobą stosują ceny w stosunku 1:1 co niemalże uniemożliwia prywatną przedsiębiorczość. Ale jak się bardzo chce to się da :)


They bastardos!

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 9:55 am
by skotos
Według mnie świat cantrowy jest za duży. Chyba zbyt optymistycznie została przewidziana liczba przyszłych graczy.

Sasza wrote:Zaznaczyłem reset, jeśli będą zmienione wyspy.


Wydaje mi się, że łatwiejszym sposobem na ożywienie nieco gospodarki i zwiększenie migracji byłoby wyczerpywanie się surowców. Miasta wtedy nagle stanęłyby przed problemem poszukiwania potrzebnych surowców, które w wyniku nadmiernej ciągłej eksploatacji po prostu by się skończyły. W końcu przez ile lat można dzień w dzień wycinać las, czy wykopywać węgiel. Druga sprawa: surowce w lokacji nie byłyby widoczne od razu, tylko trzebaby je najpierw odkryć. Marzą mi sie takie ekspedycje w góry.
I ostatnie co mnie naprawdę wkurza, to żywność z niekończącym się terminem ważności. Nie ma jak smakowicie zajadać się pięcioletnią jajecznicą.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 12:29 pm
by G.Smok
skotos wrote:I ostatnie co mnie naprawdę wkurza, to żywność z niekończącym się terminem ważności. Nie ma jak smakowicie zajadać się pięcioletnią jajecznicą.


Jedyna rzecz z którą się zgodzę.
Do tego dodać trzeba różny termin ważności dla różnego rodzaju jedzenia. (Bo w końcu suszone mięso dłużej będzie jadalne niż np. taki kebab)

Co do reszty: nie!
Nie wiem jak to miałoby wyglądać.
Dobrze załóżmy,że w lokacji znikają surowce po wydobyciu n-tysięcznego kg. Prowadzi to do tego,iż w końcu wszystkie surowce w wszystkich lokacjach zostaną zużyte, a nie ma możliwości by pojawiły się nowe źródła (Może i lasy odrosną, a i nawet nowy węgiel powstanie po mln lat, ale taka miedź czy złoto to raczej magicznie się nie pojawi...)

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 2:30 pm
by Tetro
Dlatego miedz i złoto były by surowcami drogimi tak jak jest w realu :) a co za tym idzie wyprawy i handel rozwijał by się przy tym.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 2:40 pm
by G.Smok
Tyle, że wraz z wprowadzeniem surowców wymaganych do naprawy przedmiotów ( Co jest BARDZO dobrą zmianą) dane surowce też kiedyś zupełnie się wyczerpią.

A jak cantr będzie działał bez grama kamienia,żelaza,brązu itd...?

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 3:17 pm
by skotos
G.Smok wrote:
Co do reszty: nie!
Nie wiem jak to miałoby wyglądać.
Dobrze załóżmy,że w lokacji znikają surowce po wydobyciu n-tysięcznego kg. Prowadzi to do tego,iż w końcu wszystkie surowce w wszystkich lokacjach zostaną zużyte, a nie ma możliwości by pojawiły się nowe źródła (Może i lasy odrosną, a i nawet nowy węgiel powstanie po mln lat, ale taka miedź czy złoto to raczej magicznie się nie pojawi...)



Dlaczego twierdzisz, że nie ma możliwości, by się pojawiły nowe źródła?
A czy ja napisałem, że w innych lokacjach nie można by odkryć nowych złóż? Obszary, a szczególnie góry w Cantrze, są na tyle niezbadane, że isnieje duże prawdopodobieństwo natrafienia na nowe złoża. W jednych lokacjach by się kończyły, gdzieś indziej by zostawały odkryte. Wszystko by się kręciło, a ludzie musieliby się przemieszczać.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 5:10 pm
by Tetro
dokładnie, ja bym widział to tak, przykładowo jest 20 źródeł złota, jeżeli wyczerpało by się jedno w to miejsce wskakuje nowe gdzie indziej na świecie, proste? :idea:

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:14 pm
by Mars
skotos wrote:Wydaje mi się, że łatwiejszym sposobem na ożywienie nieco gospodarki i zwiększenie migracji byłoby wyczerpywanie się surowców. Miasta wtedy nagle stanęłyby przed problemem poszukiwania potrzebnych surowców, które w wyniku nadmiernej ciągłej eksploatacji po prostu by się skończyły. W końcu przez ile lat można dzień w dzień wycinać las, czy wykopywać węgiel. Druga sprawa: surowce w lokacji nie byłyby widoczne od razu, tylko trzebaby je najpierw odkryć. Marzą mi sie takie ekspedycje w góry.
I ostatnie co mnie naprawdę wkurza, to żywność z niekończącym się terminem ważności. Nie ma jak smakowicie zajadać się pięcioletnią jajecznicą.



Twoj pomysl zamienilby cywilizacje cantryjska oparta na miastach w cywilizacje koczownicza przenoszaca sie z miejsca na miejsce w poszukiwaniu surowca.

Jesli ozywiac gospodarke to tylko w sposob ograniczenia respawnu tak, zeby przynajmniej 2/3 wypadala w starym swiecie cantryjskim, bo teraz wieksza czesc leci na Fu, kontynent, i inne zadupia, a stary cantryjski swiat sie rozludnia. Graczy jest tyle samo ile bylo, a powierzchnia znanego swiata sie zwiekszyla... wiec i gestosc zaludnienia niebezpiecznie spada.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:29 pm
by skotos
Mars wrote:Twoj pomysl zamienilby cywilizacje cantryjska oparta na miastach w cywilizacje koczownicza przenoszaca sie z miejsca na miejsce w poszukiwaniu surowca.


Niekoniecznie tak by musiało się stać. Raczej rozwinął by się handel i zwiększyła mobilność. Mimo wszystko ciężko byłoby porzucić wysoce rozwinięte miasto tylko dlatego, że w okolicy skończył się np. węgiel. Jeżeli chodzi o mniejsze osady, to byłoby to jak najbardziej logiczne. Wystarczy spojrzeć na Ghost Town jak na przykad: Crown King (http://pl.wikipedia.org/wiki/Crown_King) - skończyło się złoto, miasto wymarło.

Mars wrote:Jesli ozywiac gospodarke to tylko w sposob ograniczenia respawnu tak, zeby przynajmniej 2/3 wypadala w starym swiecie cantryjskim, bo teraz wieksza czesc leci na Fu, kontynent, i inne zadupia, a stary cantryjski swiat sie rozludnia. Graczy jest tyle samo ile bylo, a powierzchnia znanego swiata sie zwiekszyla... wiec i gestosc zaludnienia niebezpiecznie spada.


A z tą częścią zgadzam się w całości. Świat jest za wielki, można przejść prawie cały dowolny kontynent wzdłuż i niemalże nikogo nie spotkać.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:34 pm
by Tetro
Czyli znów dochodzimy do początku :cry: za mało graczy... Zastanówmy się dlaczego, bo chyba to jest najważniejszy problem Cantra II.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:38 pm
by G.Smok
Tak magicznie wyczarowane złoża złota?
Chyba, iż założymy, że 2*10^20 ludzi nie odkryło jakiegoś złoża na terenie 3 km^2...

A nawet jeżeli by to wprowadzić.. najwyżej cofnęłoby to cywilizacje Cantra w rozwoju bo przenieślibyśmy się na koczowniczy tryb życia.. a i to nie za bardzo gdyż jak już pisałem w każdym większym mieście stoi magazyn z zapasami surowców które starczą na następne kilka naszych lat. Tak więc w takim Vlotran na skończenie się źródeł nawet wszystkich surowców mieszkańcy machnęliby po prostu ręką.

Migracji już nie spowodujesz. Ludzie mają wszystko, więc po co porzucać swój dom by przeprowadzić się do innego miejsca? A dlaczego ludzie w naszym świecie migrują?
  • Zagrożenie (wojny itd.) Odpada: nie dość, iż nie ma pretekstu, to i ludzie nie chcą by "psuć im zabawę"
  • Głód Odpada: Mi jedyne postacie które umarły z głodu to te zamknięte na odludziu/statku bez łoma. Jedzenie jest wszędzie praktycznie za darmo, nie przedstawia po prostu żadnej wartości.
  • Praca Odpada: Z tym też nie ma nigdzie problemu, ręce do pracy wszędzie są potrzebne. Ludzie zabijają się o pracowników.
  • Dobrobyt Odpada: Każdy ma wszystko czego chce, problemy są jedynie z gumą (w sumie dlaczego?) i diamentami. W zasadzie żyjemy w udanej formie komunizmu, każdy dostaje to czego potrzebuje...
To chyba wszystko.. Jak widać w Cantrze nie mamy żadnej z nich i nic nie wróży zmian.Możemy sobie wymyślać najróżniejsze modyfikacje ale nic obecnie nie zrobimy.Rozrost cywilizacji Cantryjskiej doprowadził do świata idealnego, gdzie praktycznie każdy leży brzuchem do góry i jedynie atakujący słoń co jakiś czas zakłóci spokój.
Reset jest jedynym rozwiązaniem... no.. jest jeszcze drugie które jedną postacią realizuje, ale tu znowu stoi murem nieludzko pokojowe i antagonistyczne zachowanie cantryjczyków.

Swoją drogą to też rzecz bardzo ciekawa, cantryjczycy są za dobrzy by być ludźmi. Nie zastanawiałem się nad tym i uważałem, iż człowieczeństwo "zatracić" można jedynie wykazując się niezwykłym okrucieństwem i egoizmem, a tu okazuję się, że działa to również w drugą stronę...


P.S.
Gdy to zaczynałem pisać nie było jeszcze 3 poprzednich postów... co prawda pisałem z przerwami ale..

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Wed Oct 20, 2010 7:58 pm
by skotos
Tetro wrote:Czyli znów dochodzimy do początku :cry: za mało graczy... Zastanówmy się dlaczego, bo chyba to jest najważniejszy problem Cantra II.

Nie za mało, bo z tego co wiem liczba graczy jest w miarę stała (znaczy była przed awarią, teraz pewnie poleci na łeb na szyję). Świat za duży.


G.Smok wrote:Tak magicznie wyczarowane złoża złota?
Chyba, iż założymy, że 2*10^20 ludzi nie odkryło jakiegoś złoża na terenie 3 km^2...


Nie wyczarowane, odkryte po prostu. W realu co chwilę się słyszy o odkryciu jakiś nowych złóż, np. ropy, czy gazu. Nic w tym szczególnego.

G.Smok wrote:Rozrost cywilizacji Cantryjskiej doprowadził do świata idealnego, gdzie praktycznie każdy leży brzuchem do góry i jedynie atakujący słoń co jakiś czas zakłóci spokój.


A to już wina graczy, którym takie rozwiązanie odpowiada. Świat jest na tyle duży, że spokojnie można znaleźć odosobnione miejsce i budować tam co się chce od początku. Jedna z moich postaci taką drogą poszła i bardzo mi się nią dobrze gra. Nikt nie każe nikomu mieszkać w Vlotryan, czy Dom Bojran.

G.Smok wrote:Swoją drogą to też rzecz bardzo ciekawa, cantryjczycy są za dobrzy by być ludźmi. Nie zastanawiałem się nad tym i uważałem, iż człowieczeństwo "zatracić" można jedynie wykazując się niezwykłym okrucieństwem i egoizmem, a tu okazuję się, że działa to również w drugą stronę...


O tym już na forum napisano tony postów, gracze identyfikują się z postaciami, a nieuchronność i nieodwracalność śmierci powoduje, że większość graczy sto razy się zastanowi, zanim weźmie udział w jakieś awanturze.

Re: Marzy mi się.. Cantr III

Posted: Thu Oct 21, 2010 2:08 pm
by kamil1313
Bardzo mi się podoba pomysł z konkretną ilością złóż, które się odnawiają się w innych miejscach. Wtedy cały czas trzeba by poszukiwać różnych złóż. Ale mam kilka poprawek.
1. Szukamy jakiejś grupy surowców, np. metale, zioła, warzywa...
2. Szukanie trwa jeden dzień przez przeciętnego poszukiwacza.
3. Duża możliwość, że nie znajdziemy nic.
4. Wyższa umiejętność - większa szansa znalezienia, o ile coś tam jest.
5. Jeśli dany surowiec leży na ziemi, większa szansa niepowodzenia. (Dlaczego? Idziesz sobie, idziesz, znalazłeś grudkę złota zgubioną przez kogoś. To jeszcze nie jest złoże
:) )
6. Jeśli miałeś styczność z danym surowcem wcześniej, większa szansa powodzenia. (Dlaczego? Bo jak zobaczysz np. arnikę, którą już wcześniej widziałeś, to będziesz wiedział, że to arnika, a nie chwast)
To chyba tyle, więcej pomysłów nie pamiętam.

PS. Dlaczego na tym forum nie działa [s]przekreślenie[/s]?