Page 3 of 5
Posted: Fri Nov 13, 2009 9:53 pm
by Ula
2781-4: x mówi: "*bieże się za skurę*"
2781-4: x mówi: "MUSZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DLA WAS PRACOWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
2781-4: x mówi: "NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!MUSZĘ SIĘ ODWDZIĘCZYĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
Komuś jeszcze przeszkadza brak ogonków?

Posted: Fri Nov 13, 2009 10:26 pm
by reve
Sayuri wrote:A tak bez OT- kultura pisania jest ważnym elementem i składa się na całość kultury człowieka. Świadczy również o szacunku do współczytających. O.
O!
Ula, cóż, troszkę irytujące. Ale na takich ludzi trzeba brać poprawkę... Do internetu trafiają coraz młodsi użytkownicy i nie sposób przewidzieć ich zachowania. Za to pisanie bez "ogonków" jest wynikiem albo lenistwa, albo premedytacji. Choć - osobiście! - stawiam na to pierwsze...
Posted: Fri Nov 13, 2009 10:29 pm
by B.M.T.
nuvgdsuvdioubvdsbivdsibvbuobsdvuibvds
Posted: Fri Nov 13, 2009 10:34 pm
by reve
B.M.T. wrote:nuvgdsuvdioubvdsbivdsibvbuobsdvuibvds
Taaak, masz rację... *drapie się po głowie spoglądając na mężczyznę nic nie rozumiejącym wzrokiem*
Posted: Fri Nov 13, 2009 10:38 pm
by B.M.T.
Chciałem napisać że właśnie bezmyślnie napieprzam w klawiaturę, ale jakoś tak się samo napisało, nie wiem dlaczego, może po prostu dlatego że bezmyślnie napieprzałem w klawiaturę?
Posted: Fri Nov 13, 2009 10:41 pm
by Ula
reve wrote:Za to pisanie bez "ogonków" jest wynikiem albo lenistwa, albo premedytacji.
Albo po prostu przyzwyczajenia. Sama wolę czytać pismo ogonkowe, ale nieogonkowe mnie nie razi i w żadnym wypadku nie uznaję go za oznakę braku szacunku dla odbiorcy. W przeciwieństwie do gwałtów na języku polskim i klawiaturze.
Posted: Fri Nov 13, 2009 10:55 pm
by reve
Ula wrote: W przeciwieństwie do gwałtów na języku polskim i klawiaturze.
No! I wreszcie doszliśmy do sedna sprawy, czyli subiektywnego podejścia do tego, co każde z nas uznaje za "gwałt na języku". Dla mnie, na przykład, pisanie bez "ogonków" jest takim samym gwałtem jak: "poszłem",
"wziełem", "wogle" (nagminne, nawet w języku mówionym!) i wiele innych. Stąd moja - skromna, skądinąd - prośba o używanie tychże "ogonków".
Posted: Fri Nov 13, 2009 11:24 pm
by MagdaB
Mozesz mnie zaraz napietnowac
To ja zaliczam sie do tych, co nie uzywaja polskich znakow.
Dlaczego? w czasch, gdy zaczelam uzywac internetu bylo tyle mozliwosci kodowania stron polskich, ze specjalnie wymyslono program o nazwie "ogonki", by ludzie nie widzieli na stronach krzaczkow, a naprawde wiekszosc z nas stosowala po prostu wtedy zwykle litery, nie stosujac polskich.
Kiedys przeprowadzono badani anaukowwe udawadniajace, ze tak naprawde to nei trzeba stosowac liter wlasciwych, bo mozg czlowieka i tak przeczyta wlasciwe wyrazy, poniewaz jest tak skonstruowany.
Te oto 2 argumenty dla mnie sa wazne.
Trzeci.. To na przyklad.. szwedzka klawiatura

Nie jestem w stanie ustawic sobie na niej polskich znakow specjalnie dla Ciebie

i tylko na potrzeby Cantr
Jesli potrzebujesz napisac, ze nie mam do Ciebie szacunku - voila, nie krepuj sie

Posted: Fri Nov 13, 2009 11:52 pm
by INge
MagdaB wrote:Mozesz mnie zaraz napietnowac

To ja zaliczam sie do tych, co nie uzywaja polskich znakow.
Dlaczego? w czasch, gdy zaczelam uzywac internetu bylo tyle mozliwosci kodowania stron polskich, ze specjalnie wymyslono program o nazwie "ogonki", by ludzie nie widzieli na stronach krzaczkow, a naprawde wiekszosc z nas stosowala po prostu wtedy zwykle litery, nie stosujac polskich.
Kiedys przeprowadzono badani anaukowwe udawadniajace, ze tak naprawde to nei trzeba stosowac liter wlasciwych, bo mozg czlowieka i tak przeczyta wlasciwe wyrazy, poniewaz jest tak skonstruowany.
Te oto 2 argumenty dla mnie sa wazne.
Trzeci.. To na przyklad.. szwedzka klawiatura

Nie jestem w stanie ustawic sobie na niej polskich znakow specjalnie dla Ciebie

i tylko na potrzeby Cantr

Jesli potrzebujesz napisac, ze nie mam do Ciebie szacunku - voila, nie krepuj sie

Ja rowniez polskich czcionek nie posiadam i pisac ich nie bede. Nie ma to nic wspolnego z brakiem szacunku do kogos i prosze nie porownywac tego z bledami ortograficznymi. Rozumiem , ze czytanie tekstu bez ogonkow przebiega inaczej , czasami moze wydawac sie smieszne . Jezeli ktos nie spotkal sie z taka sytuacja gdy nie jest mozliwe w pelni poprawne pisanie, nie zrozumie tego.
Posted: Sat Nov 14, 2009 12:24 am
by lacki2000
Ja też należę do partii "Ortografia - Tak!, Ogonki - Niekoniecznie...". Mózg czytelnika radzi sobie bez ogonków nawet razdi sboie z pzrestwaioynmi lietrkmai w wyraazch

Ale błędy ortograficzne są niewybaczalne bo walą w fundamenty komunikacji pisanej jak młot pneumatyczny w taflę zamarzniętego jeziora po którym dzieci codziennie chodzą bez opieki do przedszkola. Ja raczej używam ogonków bo Firefox mi szlaczki robi czerwone jak ... a nie mam dziś głowy do porównań.
Posted: Sat Nov 14, 2009 12:28 am
by reve
Co do możliwości ustawienia sobie polskich znaków diakrytycznych:
- od razu zaznaczam, że nie jestem tego pewien - zwyczajnie nigdy nie sprawdzałem, ale...
- jeśli korzysta się z M$ Windows, to można ustawić w nim domyślny język tak, aby można było pisać poprawnie,
- wiem, że taką opcję trzeba doinstalować dodatkowo i dlatego nie czepiam się (z reguły, a jak wiadomo są od nich wyjątki) osób, które nie mogą / nie umieją tego zrobić.
Wiecie, może ja i jestem prosty człowiek, ale rozumiem, że czasem zwyczajnie się nie da. Tyle, że ja nigdzie nie napisałem, że takich osób nie szanuję / będę piętnował / itd. itp. Pisałem o lenistwie i premedytacji !
A, tak na samym skraju marginesu - znam Ogonki. Edukację informatyczną zaczynałem w czasie, gdy królowały DOS i Norton Commander i pamiętam problemy związane z wyświetlaniem polskich znaków diakrytycznych.
Posted: Sat Nov 14, 2009 2:35 am
by Chimaira_00
reve wrote:No! I wreszcie doszliśmy do sedna sprawy, czyli subiektywnego podejścia do tego, co każde z nas uznaje za "gwałt na języku". Dla mnie, na przykład, pisanie bez "ogonków" jest takim samym gwałtem jak: "poszłem"
W wyrazie "poszłem" wszystkie cząstki są na miejscu. To w wyrazie "poszedłem" morfem "ed" nie pełni żadnej funkcji znaczeniowej, więc chyba nawet nie da się go nazwać morfemem. Kiepski przykład. Już nie mówię o tym, że w polszczyźnie potocznej ta forma jest bardziej popularna... Z tego co wiem, w Cantr nie ma przymusu posługiwania się Kochanowszczyzną tudzież Mickiewiczyzną, prawda? ;]
Strzelam tylko, może jesteś filologiem, ale najbardziej irytujące jest to, że za znawców języka uchodzą ludzie, którzy z językiem mają tyle wspólnego, że zajrzeli na poradnię PWN...

Posted: Sat Nov 14, 2009 5:56 pm
by MagdaB
Ja jednak mysle, ze powinnismy dbac o czystosc jezyka.
W koncu "polacy nie gesi i swoj jezyk maja".
A ci wlasnie Polacy nie mowia "poszlem", nie pisza "wogule" (o rany, az mnie zeby bola)...
Taka prawda.
To jest nasz jezyk, nasze korzenie.
Stad sie wywodzimy i tyle w temacie.
Posted: Sat Nov 14, 2009 6:03 pm
by Fieger
Brak ogonków mnie irytuje, bo czasami zakłóca przekaz. Ale jakby nie patrzeć da się to rozszyfrować. Z kolei kiedyś zatłukłem w Cantrze jedną postać za notoryczne błędy ortograficzne xD
Posted: Sat Nov 14, 2009 6:36 pm
by reve
Chimaira_00 muszę Cię rozczarować *chichocze* Jestem inżynierem mechanikiem i z językiem polskim na poziomie akademickim nie miałem praktycznie żadnego kontaktu (poza znajomymi, którzy filologię studiowali

). Mnie to zwyczajnie razi, zwłaszcza, gdy robione jest z głupoty bądź lenistwa. Sam staram się pisać (i mówić!) jak najpoprawniej, choć świadom jestem braków w mojej wiedzy o interpunkcji chociażby.
A co do "poszłem", to zawsze uczono mnie, że to jest forma jednoznacznie niepoprawna, nawet w języku potocznym
Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że każdy język* ewoluuje i pewne formy błędne - zaczyna akceptować. Na przykład, słynne już, chyba, "co tu pisze?" zamiast "co tu jest napisane".
Kwestia trzecia - w Cantrze możemy stosować język jaki nam się podoba (bodajże we Vlo pojawiła się postać, która nie wymawia "r", albo mi się przywidziało). Tylko spróbuj
zagrać postać, która nie wymawia "ogonków"... Powodzenia!
*tak, wiem, że istnieją języki martwe - na przykład łacina.