Page 4 of 14

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:06 pm
by Aravat
Elm0 wrote:To dołącz do krzyżowców, na bogów. Nikt ciebie na siłę do gry nie zmusza.

Czy takiego Cantra chca wszyscy?


Moja jedna postać panicznie boi się piratów i rozbójników. Inna już zainteresowała się, jak czterem ludziom udało się wybić elitę mieszkańców Vlotryan w tak krótkim czasie, żeby być może wykorzystać to doświadczenie do własnych zbrodni.

I to jest właśnie kur*a piękne w Cantrze.

Nie wiem co się jak to napisałeś ładnie kur*a podoba ale twoje postaci nie sa w stanie poznać sposobu w jaki to wszystko zostało zrobione i przygotowane. Wie to tylko jedna osoba.
A tak w ogóle to temat brzmi Pożegnania. Czy wszyscy już się pożegnali?

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:17 pm
by BZR
Avx wrote:Chyba by herbaty nie starczyło do wymordowania wszystkich wojskowych tej samej nocy. Być może więc prezydent celowo czekała na okres, gdy będą się uganiać po bezdrożach za jakąś sprytną bandytką (btw, wyrazy szacunku dla tej bandytki za działania, chociaż rewolucjoniści narobili oczywiście więcej złego).

pani sprytna bandytka nadużywała mechanikę gry, spędzała sen z powiek graczom (tak, graczom, nie postaciom), gdyż trzeba było 24/7 siedzieć przed kompem. Gracze prowadzący takich "bandytów" zasługują moim zdaniem na bana. Psują grę.

Co do rewolucji... to nie nadużywajcie tej nazwy, bo prawdziwa rewoulcja trwa już gdzie indziej, o czym niektórzy zdołali się już dowiedzieć;) Co do sposobu przeprowadzenia samego zamachu stanu ciezko się przyczepić, bo każdy wie, jak to wychodzi w rzeczywistości, natomiast żalem mnie napawa zachowanie "pani prezydent" na kilka dni przed zamachem. Czytałem kilka notatek upamiętniających wydarzenia sprzed zamachu, i postać, która z zimną krwią planuje morderstwo Narvego nie powinna się chyba do niego tak ciepło zwracać. Oprócz tego nie ma chyba się już do czego przyczepić, całkiem ciekawie się działo.

żeby nie było - nie straciłem żadnej postaci w tych wydarzeniach.

edit: mam nadzieję, że wy wszyscy niedługo wrócicie;)

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:19 pm
by Avx
Mars wrote:Ktos w sposob chamski, bezczelny i prostacki zniszczyl gre i na jakis czas powaznie nastroj wielu graczom.


Było to uzasadnione charakterem tej postaci. Zależało jej (POSTACI) na władzy.

Avx; Tue Jun 30, 2009 10:57 am; temat: Starzy gracze - witamy z powrotem wrote:Mam pomysł na taką fajną, złą (charakterkiem) postać ;> Już sobie nawet jej cechy charakteru, styl i cele rozpisałem na kartce, żeby nie zapomnieć ;)


I ta postać przypadkiem znalazła się w czasach rewolucji. Jak do cholery miała się zachować w zgodzie ze swym charakterem ?!

Niezależnie od tego, czy byłaby to rewolucja, czy piracki atak, ta postać po prostu - jeśli tylko miałaby okazję - MUSIAŁABY SIĘ PRZYŁĄCZYĆ. Inaczej działałaby wbrew sobie, na litość !

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:25 pm
by witia1
Granie pewnymi postaciami stwarza ryzyko ich przedwczesnej śmierci. Tak jak w życiu pewne zachowania mają swoje konsekwencje tak i w cantrze. Jeśli robię złodzieja/mordercę to muszę się liczyć, że w końcu taka postać skończy w więzieniu czy w piachu.
Gracze którzy prowadzą postaci należące do "grupy trzymającej władze" też się muszą liczyć z tym, że w razie zmiany władzy ich łby mogą polecieć, taka kolej rzeczy. Kto nie ryzykuje ten nie ma, ale wcale nie jest powiedziane że kto zaryzykuje ten będzie miał :)

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:30 pm
by Avx
BZR wrote:postać, która z zimną krwią planuje morderstwo Narvego nie powinna się chyba do niego tak ciepło zwracać.


Powołując się na realny przykład: towarzysz Stalin nie zgodziłby się z tobą ;) Czasem jest istotne, by ofiara nie spodziewała się, że zostanie wyeliminowana w ramach rewolucyjnej czystki. Skoro w realu towarzysz Stalin potrafił się uśmiechnąć, to dlaczego by nie towarzyszka Jesha w grze... ?

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:38 pm
by Elm0
Czyli sugerowane przez frakcję antyrewolucyjną jest, że gdyby Jesha była dobrze odgrywaną postacią, to powinna od kilku dni przed planowanym zamachem zachowywać się podejrzanie i rzucać Narvego nienawistne spojrzenia? :lol:

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:39 pm
by Aravat
Jestem przekonany, że może z wyjątkiem jednej osoby, tej która przygotowała to całe przedstawienie, reszta tych pseudo rewolucjonistów w ogóle nie myślała i nie planowała tego wszystkiego. Było im dobrze, nie mówili głośno, nie chcieli żadnych zmian. Nie domagali się ich. W prawdziwych rewolucjach zanim dochodziło do rękoczynów najpierw lud próbował coś zmieniać innymi metodami. Wychodził na manifestacje itp. Tutaj było inaczej. Jedna osoba zaplanowała że się zabawi i wciągnęła w to ludzi, którzy sobie pomyśleli..a czemu by nie? trochę polatamy z toporami i kuszami. Może skapnie nam parę kilo żelaza za zasługi. Tak to było a nie jakieś dyrdymały o rewolucji. To był zwyczajny bandycki napad. Może na trochę większą skalę. Widzę, że niektórym się to widowisko spodobało. I pewnie. Może być...Bandyci, piraci byli i będą ubarwieniem tej gry. Tylko do cholery nazywajmy rzecz po imieniu.

Posted: Sat Jul 25, 2009 5:55 pm
by Elm0
Sprawa w sumie do wyjaśnienia w grze...

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:08 pm
by Luke
Tak, nazwijmy rzeczy po imieniu, zresztą tak właśnie zrobiono w grze.

Chciałbym też dodać od siebie, że czyjeś najprostsze wytłumaczenie "wybili nam wypasione postacie", jest, niestety, mocno nietrafione. Ale nie pierwszy raz i nie ostatni obserwatorzy wiedzą "lepiej".

Otóż moja "wypasiona" postać przeżyła i wróciła do miasta. Błąd "pani prezydent", nie jedyny przecież, a może celowy.

I według tych płaskich teorii, jakie tu niektórzy próbują lansować, to pewnie teraz właśnie by "awansowała", stała się jeszcze większą "wyzyskiwaczką", jeszcze "szychszą szychą", może by "rządziła folwarkiem", itd - że zacytuję określenia z powyższego wątku.

Nie zrobiła tego wszystkiego. I to bynajmniej nie dlatego, żeby nie czuła się na siłach. Ona miała zazwyczaj bardzo dużo siły.

I Wy, niektórzy, pewnie wiecie jak zwykle lepiej od samego gracza, dlaczego tak a nie inaczej postąpił. Ależ jasne.


P.S. Czy przypadku rzezi Vlotryan nie dotyczy na tym forum cholerna zasada czterech dni?

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:09 pm
by Avx
Luke wrote:P.S. Czy przypadku rzezi Vlotryan nie dotyczy na tym forum cholerna zasada czterech dni?


Każdy i tak już wie.

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:11 pm
by Chimaira_00
I czy to nie mija przypadkiem dzisiaj? :)

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:15 pm
by Elm0
Chyba minęło dzisiaj.

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:32 pm
by pikolo
Mars, twoje wypowiedź trąci skrajnym chamstwem i prostactwem. Zachowujesz się jak dzieciak, któremu zabrano zabawkę. Zagłodź swoje postacie w ramach protestu.

Gracze prowadzący takich "bandytów" zasługują moim zdaniem na bana. Psują grę


Bo co? Nijak nie psują gry. No, może niezrównoważonym "opiekunom" ofiar. Równie dobrze można by administracyjnie zakazać jakiegokolwiek atakowania postaci-no bo to psuje grę... Weźmy w ogóle skasujmy możliwość atakowania! Przecież gadanie o fiołkach i zbijanie setnego szabrownika którego nikt nawet nie oddokuje od brzegu jest takie suuuper, nie?

I co takiego było wyjątkowego we Vlotryan? Nie starczy wam inwencji na zrobienie postaci o podobnej przebojowości? A nie, no bo już nie będą wypasione, nie?

Chciałbym też dodać od siebie, że czyjeś najprostsze wytłumaczenie "wybili nam wypasione postacie", jest, niestety, mocno nietrafione. Ale nie pierwszy raz i nie ostatni obserwatorzy wiedzą "lepiej".


W twoim i Marsa wypadku to pewnie jest narzekanie dla narzekania... ale taka MagdaB to chyba rozpaczała dlatego, ze jej zaciukali "superpostać"? I paru innych?

Do wszystkich oburzonych rewolucją-nawet gdyby była przygotowana na chybcika, to co z tego? To tylko gra!

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:34 pm
by Chimaira_00
To tylko gra!


Hmmm... To chyba trzeba dać zamiast "Your first day in Cantr"...

Posted: Sat Jul 25, 2009 6:35 pm
by pikolo
chyba racja... niektórzy za bardzo się wczuwają.