Page 13 of 14

Posted: Tue Jul 28, 2009 12:49 pm
by gawi
a skąd wiesz że to nie zostało sprawdzone ? jest tylko jedno ale Pd nie powie prawdy publicznie maja takie zasady i tyle co MArol już chyba powiedział ... i zdradzają nikomu innemu takich spraw jak tylko tym którzy zgłaszali takie sprawy..

Posted: Tue Jul 28, 2009 12:57 pm
by marol
Pewnie, że sprawdziłem. I nikomu nie powiem, nawet tym, co zgłaszali, bo mi nie wolno.
pikolo wrote:Błędy i interpunkcja? Sam raz czy dwa preparowałem wiadomość radiową tak, by wyglądała dla "analityków" jak od kogoś innego.
Po co to piszesz? Jak to się ma to tej sprawy? Powtórzę: Porównałeś na przykład styl wypowiedzi tych postaci, interpukcję, błędy itp? Sprawdziłeś, czy były aktywne w tych samych godzinach? Zrobiłeś cokolwiek? Czy tak po prostu Ci się wydaje, bo tak? Jeśli nic takiego nie zrobiłeś, to jakie to są te "wszelkie znaki"?
a już tak całkiem pobocznie dodam, że udowadnia się twierdzenia pozytywne ('x jest') a nie negatywne ('x nie ma-nie muszą przedstawiać dowodów, ze czegoś nie ma')
Dowód nie wprost polega na założeniu, że nie jest prawdziwa teza twierdzenia, a następnie poprzez odpowiednie rozumowanie dowodzi się sprzeczność z założeniem danego twierdzenia lub innymi twierdzeniami.

Posted: Tue Jul 28, 2009 1:16 pm
by pikolo
Mój tekst o interpunkcji dowodzi tezy, że podobieństwo wypowiedzi nie może być wiążącym dowodem ;-) bo styl można naśladować.

Powtórzę: Porównałeś na przykład styl wypowiedzi tych postaci, interpukcję, błędy itp? Sprawdziłeś, czy były aktywne w tych samych godzinach? Zrobiłeś cokolwiek? Czy tak po prostu Ci się wydaje, bo tak? Jeśli nic takiego nie zrobiłeś, to jakie to są te "wszelkie znaki"?


a ja powtórzę-nie widzę żadnych poszlak, ze te postacie miałyby być kierowane przez jednego gracza. Wszystkie wydarzenia mogą być wyjaśnione zwykłym zbiegiem okoliczności. Ot, ktoś kazał całej straży ruszyć za złodziejką, jedna z strażniczek wyczuła okazję do puczu i go przeprowadziła. Po co tu spisek? Za nim przemawiają tylko słowa Marsa, który ostatnie pisze rożne ciekawe rzeczy-niestety głownie fantastykę...

Posted: Tue Jul 28, 2009 1:23 pm
by marol
pikolo wrote:a ja powtórzę-nie widzę żadnych poszlak
A ja powtórzę trzeci raz — jakie są te "wszelkie znaki" o których piszesz i które przeczą tezie Marsa? Ale nie odpowiadaj, bo:
pikolo wrote:Mój tekst o interpunkcji dowodzi tezy, że podobieństwo wypowiedzi nie może być wiążącym dowodem ;-) bo styl można naśladować.
Sądziłem, że rozmawiamy poważnie. Tymczasem twierdzisz, że stylistyka i interpunkcja nie może być tutaj poszlaką, bo gracz od Egmeny mógł naśladować styl Jeshy. Żeby to zrobić to musiał przewidzieć, że jak zacznie uciekać, to Jesha wywoła rewolucję i do tego musiałby mieć powód, by wkopać gracza od Jeshy. No i pomijam to, że musiałby zacząć naśladować styl długo przed zdarzeniem.

Sorry, jak ktoś kpi ze mnie, to ja kończę dyskusję.

Posted: Tue Jul 28, 2009 2:15 pm
by pikolo
Ah, wiec poważne podejście z mojej strony to byłoby przyklaśnięcie rewelacjom Marsa? To ciekawe.

Z tego co wyczytałem w tekstach autorstwa Jeshy nic nie ma jakiegoś unikalnego stylu. Jest? Czy nie ma? Artur Cassair miał unikalny styl (stawiał spacje przed wykrzyknikami). Jesha coś nie bardzo.

Mnie wychowywano, że nie rzuca się publicznych oskarżeń bez żadnych dowodów...

Posted: Tue Jul 28, 2009 2:40 pm
by gawi
prawda jest taka ze oskarzenia sa prawdziwe i każdy jako gracz ma obowiązek zgłaszać najmniejsze swoje podejrzenia w takich sprawach do Pd .. a to czy są słuszne czy nie sprawdza Pd .. i nie musi tego robić na podstawie styklu wypowiedzi postaci bo byłoby to conajwyżej śmieszne ... więc Pikolo .. prestań być taki Anty ... no chyba że to Ty byłeś tym graczem to sie nie dziwie takiemu podejściowi do sytuacji ...
i chodzi tu o współdziałąnie postaci jednego gracza (a przynajmniej takie jest podejrzenie) ze sobą .. jeśłi sie jest graczem to się mogło do tej sytuacji nie dopuścić bez zagięcia fabuły .. ale jeśli ten gracz postanowił tworzyć różne rzeczy .. mieszając w to dwie swoje postacie to już sorry .. ale to nie jest fair.. proste .. i co tu widzisz błędnego ?

Posted: Tue Jul 28, 2009 3:13 pm
by pikolo
Nikt nie przedstawił ŻADNEGO dowodu na współpracę Jeshy z Egmeną wykraczającą poza relację ingame.

i nie musi tego robić na podstawie styklu wypowiedzi postaci bo byłoby to conajwyżej śmieszne


Też się zgadzam. Co ciekawe, Marol i jeszcze ktoś stwierdził, że tezę nielegalnej współpracy mozna wysnuć/obalić na podstawie podobieństw wypowiedzi (tzn. stosowania skomplikowanego słownictwa i braku byków? bo styl Jeshy jakiś oryginalny to nie był).

ale to nie jest fair.. proste .. i co tu widzisz błędnego ?


Że oskarżający nie pokazali dowodu na to? Taki podstawowy mankament tej tezy? A wszelkie wątpliwości się rozstrzyga na korzyść oskarżonego?

więc Pikolo .. prestań być taki Anty ... no chyba że to Ty byłeś tym graczem to sie nie dziwie takiemu podejściowi do sytuacji ...


bezczelne insynuacje. I nie wal tyle wielokropków-trochę to utrudnia odbiór twojej wiadomości (ale ułatwia identyfikacje postaci w grze :D)

Posted: Tue Jul 28, 2009 3:59 pm
by gawi
po pierwsze bezczelny to ja moge dopiero być....
po drugie .. skąd wiesz ze nie udowodniono? tyle razy już pisano że nie będzie o tej sprawie pd sie wypowiadać publicznie wiec ty jako zwykły grajek się tego nie dowiesz...
po trzecie lubie tak pisac z wielokropkami ....
po czwarte i tak większośc zna moje postacie bo kiedys je przedstawiałem...
a dowodem jest samo to co pisałem wcześniej .. nie nagiła by fabuły gracz gdyby nie połączył tych dwóch wydarzeń .. jakby nie patrzeć bardzo ze sobą powiązanych jak widac fabułowo .. jako jeden gracz pociagnal dwa wątki które doprowadziły do dużej fabuły.. dla mnie to jest współpraca postaci

Posted: Tue Jul 28, 2009 4:00 pm
by Fieger
ja też nadużywam wielokropków... :P
Dziwnym faktem jest to, że Egmene po rewolcie przyjechała się poddać i wręcz błagała żeby jej nie zamykać, że chce zostać na placu...może taki RP, a może chęć zobaczenia jak naprawiają to co nabroiła Jesha...ale porządnych dowodów nie ma...znaczy nawet jeśli są to my się o nich nie dowiemy...i może lepiej

Posted: Tue Jul 28, 2009 5:13 pm
by Miri
3shyof30rats wrote:Just in case she ever comes to see these threads, I'd like to know who played Jesha of Vlotryan.

a ja to tu przeklejam just in case gracz nie zagląda na forum angielskie :wink:

Posted: Tue Jul 28, 2009 5:52 pm
by Aravat
Miri wrote:
3shyof30rats wrote:Just in case she ever comes to see these threads, I'd like to know who played Jesha of Vlotryan.

a ja to tu przeklejam just in case gracz nie zagląda na forum angielskie :wink:

Czyżby ten zamordkowy za przeproszeniem przydupas Jeshy się stęsknił? Jak mu tam było? Michael Lee coś tam...Chyba bardzo się polubili :roll:

Posted: Wed Jul 29, 2009 6:43 pm
by Legalus
Z perspektywy osoby wracającej z wakacji, kompletnie niezwiązanej z wydarzeniami muszę powiedzieć, że całość, wyjąwszy ją z pretensji i pełnych rozpaczy żali brzmi całkiem ciekawie. W końcu wydarzyło się coś nowego i zaskakującego. Diara też korzystała do bólu z mechaniki gry, a jednak nawet gracze porwadzący jej ofiary do teraz wspominają ją bardzo dobrze. Może i z Jeshą by tak było, gdyby jej akcja trwała trochę dłużej.

Posted: Wed Jul 29, 2009 8:04 pm
by lacki2000
Legalus wrote:Może i z Jeshą by tak było, gdyby jej akcja trwała trochę dłużej.
Mi to wyglądało na akcję "wybić aktywne i ważne postacie z gry, mordować inne mniej ważne, dorobić ideologię i niech się dzieje co chce, po nas choćby potop"...

Posted: Wed Jul 29, 2009 9:30 pm
by pikolo
a mi na zwykłą akcje pt. "niech coś się dzieje".

Posted: Thu Jul 30, 2009 2:52 pm
by witia1
pikolo wrote:
Też się zgadzam. Co ciekawe, Marol i jeszcze ktoś stwierdził, że tezę nielegalnej współpracy mozna wysnuć/obalić na podstawie podobieństw wypowiedzi (tzn. stosowania skomplikowanego słownictwa i braku byków? bo styl Jeshy jakiś oryginalny to nie był).



Z tego co zrozumiałem, to Marol pytał o coś zupełnie innego. Czy zrobiłeś cokolwiek ( nie ważne czy chodzi o sposoby wysławiania się czy pory logowania do gry etc ) by znaleźć poparcie dla swoich tez czy może tak ci się wydaje i już. Sposób pisania był tylko jednym z przykładów.