Page 9 of 14
Posted: Sun Jul 26, 2009 11:38 am
by Villon
Skąd wiedziałam, że post Luka wywoła określone reakcje określonych osób? Jesteście przewidywalni do bólu, Panowie.
O tak, ja myślę, że grubsze afery powinno się ujawniać. Wszystkie, żeby nie było wątpliwości.
Posted: Sun Jul 26, 2009 11:42 am
by Chimaira_00
Luke zaadresował swoje wątpliwości prosto do departamentu. Jako jeden z członków departamentu, odpowiadam.

Jeśli cię ta sprawa nie dotyczy, Villon, proszę, byś powstrzymała się z komentarzami.

Chyba że zależy ci na kolejnym flamewarze. Nie jestem pewien czy jest to coś, co całe forum chce oglądać i czytać.
Jeszcze raz - Odniosłem się tylko do tej części postu, która adresowana była do departamentu.
Dziękuję za uwagę.

Posted: Sun Jul 26, 2009 11:48 am
by Villon
Chimaira_00 wrote:Luke zaadresował swoje wątpliwości prosto do departamentu. Jako jeden z członków departamentu, odpowiadam.

Jeśli cię ta sprawa nie dotyczy, Villon, proszę, byś powstrzymała się z komentarzami.

Chyba że zależy ci na kolejnym flamewarze. Nie jestem pewien czy jest to coś, co całe forum chce oglądać i czytać.
Jeszcze raz - Odniosłem się tylko do tej części postu, która adresowana była do departamentu.
Dziękuję za uwagę.

A proszę Cie bardzo.
Nie wiesz, co mnie dotyczy a co nie, w związku z tym proszę Cię, żebyś się powstrzymał z komentarzami, zakazującymi mi komentować.
Posted: Sun Jul 26, 2009 11:50 am
by Luke
Chimaira_00 wrote:Czy chciałbyś aby każda większa sprawa, w tym np. Twoja była poruszana publicznie?
Tak, Chim, a nawet zwłaszcza moja. I rola, jaką Ty w niej odegrałeś.
Idę, Fieger, masz rację. Dla mnie to już zamknięty rozdział. Wracam do normalnego życia.
Posted: Sun Jul 26, 2009 11:51 am
by Chimaira_00
I któż tu mówi o przewidywalności.
Kończąc ten temat - gdyby ktoś miał problemy z rozczytaniem dość trudnego stylistycznie języka polskiego:
proszę, byś powstrzymała się z komentarzami
Pozwolę sobie pozostawić bez komentarza czy jest to "zakazywanie" czy nie.
@Luke - to był przykład.
Posted: Sun Jul 26, 2009 11:51 am
by Laura_
no to czekamy..*zerknela na chimka*
Posted: Sun Jul 26, 2009 12:06 pm
by Fieger
@ Luke...to idź idź...chcesz błogosławieństwo na nowej drodze życia??
@ Villon...oj bo odpowiem jak mój brat...
tak dążę do flamewara

Posted: Sun Jul 26, 2009 12:16 pm
by Villon
Fieger wrote:@ Luke...to idź idź...chcesz błogosławieństwo na nowej drodze życia??
@ Villon...oj bo odpowiem jak mój brat...
tak dążę do flamewara

A, Elm0 to Twój brat?
Ależ nie krępuj się. Rzuć mi ch... w twarz. Tu, na forum, po co się do pw ograniczać?
Takie to i wasze argumenty...
Posted: Sun Jul 26, 2009 12:29 pm
by Miaua
*siada sobie na trybunie obok Luka i Villony* Nie chce już z nimi grać.
Posted: Sun Jul 26, 2009 12:36 pm
by Fieger
Po prostu nie widzę sensu w biadoleniu o grze i rozdmuchiwaniu spraw jeżeli się tą grę opuściło...jak to powiedział imć Kmicic: Kończ waść...wstydu oszczędź...
Posted: Sun Jul 26, 2009 12:55 pm
by pikolo
A jak to naruszenie NZ miało wyglądać? Gracz kierujący E. był w spisku z Jeshą? Mnie to bardziej wygląda na zwykły zbieg okoliczności i brak pomyślunku "władzy". właściwie to czego wy chcecie? Współczucia z racji wybitej "elyty"?
Posted: Sun Jul 26, 2009 12:57 pm
by Miri
A ja powiem tak: nie da się wyjść z pokoju dramatycznie trzaskając drzwiami i z satysfakcją przyglądać się temu, co po naszym wyjściu się w pokoju dzieje. Chyba, że ktoś dla dramatyzmu trzaska drzwiami, ale nie wychodzi - tylko że to nieco komiczne jest. Ale nie aż tak jak osoba po takim dramatycznym wyjściu uchylająca drzwi i zaglądająca z powrotem do środka. I jeszcze mająca pretensje, że reakcja ie taka, jaką chcieli mieć.
Ludzie, zdecydujcie się - albo jesteście w grze, i dyskusja was dotyczy, albo się krzyżujecie i krzyż wam na drogę.
Posted: Sun Jul 26, 2009 1:05 pm
by tehanu
Może wystarczy?
Proponuję kłódeczkę w tym temacie.
Posted: Sun Jul 26, 2009 1:17 pm
by Elm0
Villon wrote:A, Elm0 to Twój brat?
Ależ nie krępuj się. Rzuć mi ch... w twarz. Tu, na forum, po co się do pw ograniczać?
Takie to i wasze argumenty...
To ja rzucałem chujami? Dowiaduję się o sobie ciekawych rzeczy.

Argumentów nie było, bo nie ma takiej emoty, która oddawałaby sformułowanie "nie wiem czy się śmiać, czy płakać".

Posted: Sun Jul 26, 2009 1:34 pm
by Aravat
Mógłbyś Elm0 spróbować wykazać trochę kultury i wstrzymać się od słownictwa...
Ja też tak jak Tehanu jestem za tym żeby już zakończyć tę dyskusję bo ona do niczego nie prowadzi. Trzeba zakasać rękawy, stworzyć nową klikę i zbudować nowe imperium na zgliszczach starego...
